"Neverworld Wake" - Marisha Pessl

Sięgając po "Neverworld Wake" miałam spore oczekiwania. Byłam oczarowana opisem i ogólnie pomysłem na całość. Liczyłam na ciekawą powieść młodzieżową, w której odbędę niesamowite przygody. Niestety zawiodłam się.

Dużym mankamentem książki jest umieszczanie w niej niepotrzebnych opisów i nazw np. "Cannon poszedł do piwniczki na wino, wrócił z czterema butelkami whisky Chivas Regal Royal Salute...". Nie wiem w jakim celu umieszczane są tutaj takie kwiatki, tak jak w tym przypadku nazwy whisky. Uważam, że jest to zbędne i niepotrzebne. Takich elementów jest sporo, przez to książka wydłuża się i nudzi czytelnika. Ja nie lubię, gdy zamieszczane są takie dodatki, które nie są nikomu potrzebne, tym bardziej, że jest to powieść dla nastolatków, którzy raczej nie znają się na whisky, jej nazwach i nie są smakoszami alkoholi.

Historia przedstawiona w książce jest dość dziwna, przede wszystkim przez bohaterów, których zachowanie jest nietypowe, wręcz dziwne. Czytając powieść, miałam trochę wrażenie, że to książka o psychicznie chorych osobach. Nie umiałam wczuć się w bohaterów, który byli też trochę tacy nijacy, bez wyraźnych charakterów. Jedyne co ich różniło to zainteresowania o ile w ogóle je mieli. Autorka miała ciekawy pomysł na wykreowanie ich jako tajemnicze i nieodkryte osobowości, ale jednak coś jej nie wyszło.

Tajemniczość panująca w powieści z jednej strony jest intrygująca, a z drugiej irytująca. Niby jest tutaj ona, ale w połączeniu z irracjonalnym zachowaniem bohaterów, trafci swój urok. Ogólnie pomysł na powieść był ciekawy, połączenie historii dla nastolatków z thrillere i elementem nadzwyczajnym, jednak wykonanie zawiodło mnie. Tajemnice w powieści są płytkie i niczym mnie nie zaskoczyły.  Sądziłam, że wystąpi w niej jakiś mocno zaskakujący moment, który wprawi mnie w osłupienie, ale czytałam książkę bez emocji, tak po prostu, dla zabicia czasu.

Autorka niestety zepsuła wykonanie historii. Jej styl jest topory, a więc czytało mi się ciężko i strasznie dlużyła mi się ta książka. Przede wszystkim właśnie dlatego, że nie lubię zbędnych opisów, a tutaj jest ich pełno i są niepotrzebne. Bo co mnie interesuje, że główną bohaterka wybierała kraby "przeciągając dłonią po ich ruszającyh się kończynach i szczybcach, pąklach i połyskliwych brzuchach"? No właśnie co za dużo to nie zdrowo, a miałam wrażenie, że autorka na siłę próbowała wplatać różne dodatki, opisy, opowieści.

Niestety zawiodłam się powieścią i muszę przyznać, że się po prostu nudziłam podczas czytania. Liczyłam na ciekawą i lekką pozycję młodzieżową z wątkiem tajemnic i nadzwyczajnym elementem, a dostałam to co chciałam, tylko że w wersji nudnej i nieciekawej. Najbardziej zainteresował mnie wątek pętli czasowej, który przykuł moją uwagę, ale poza nim nie było w książce niczego nadzwyczajnego.

Lubię czytać powieści młodzieżowe i nastawiłam się na ciekawą lekturę. Dostałam jednak zupełnie coś innego, a szkoda. Myślałam, że chociaż zakończenie wbije mnie w fotel, a było tak banalne, że aż przykre.

Ocena: 5/10

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Jaguar

Natalia Zaczkiewicz

About BookParadise

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Super recenzja, no i wiem już, że nie zaciekawi mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń