"Nieznajomi" - Ursula Poznanski, Arno Strobel

Jakiś czas temu, miałam przyjemność przeczytać dwie poprzednie książek autorki,  pod postacią fenomenalnych powieści kryminalnych pt. „Głosy” i „Polowanie”, które wywarły na mnie na tyle duże wrażenie iż niewiele było potrzeba, by skusić się na kolejną, wydaną na polskim rynku powieść Ursuli Poznanski. Choć tym razem w duecie z Argo Stroblem.

Już sama postać autorki jest dość intrygująca, bo o ile mi wiadomo, studiowała ona prócz japonistyki, dziennikarstwo i teatrologię. Nie skończyła jednak żadnego z wymienionych kierunków. Co ciekawe, pracowała w wydawnictwie specjalizującym się w literaturze medycznej. A spod jej pióra prócz wcześniej wymienionych powieści wyszła też książka dla dzieci oraz książka skierowana do młodego czytelnika, za którą też otrzymała nagrodę Der Deutsche Jugendliteraturpreis.

Jeśli to zachęci was do sięgnięcia po powieść, to nie zawaham się stwierdzić, że mamy do czynienie z książką naprawdę interesującą, dobrze przemyślaną i zaprojektowaną w każdym calu. Choć gdybym chciała się czepić, to znalazłabym kilka szczegółów, dosłownie szczególików, małych, drobnych niedopowiedzeń, pytań, które zakiełkowały we mnie i długo pozostawały bez odpowiedzi, a które być może zrodziły się tylko i wyłącznie w moim umyśle i tam pozostaną. Dlatego nie mam zamiaru więcej do nich wracać. Albo ujmę to inaczej. Są koniecznym brakiem tej powieści – bym nie miała poczucia, że lepszej już być nie może. Zwłaszcza że to drobne czepialstwo wcale nie przeszkodziło mi w namiętnym jej pochłanianiu.

Nieznajomi”- thriller psychologiczny dwóch autorów, pisany z dwóch perspektyw -  krótko mówiąc - jest tą powieścią z misternie skonstruowana fabułą, która zapiera dech już od pierwszych  stron. Sprawiła, że moje zmysły pędziły niczym naszpikowane adrenaliną ciało, które wcale nie miało ochoty przestać. Szaleńcza ciekawość szybko dała o sobie znać.
Mimo iż wszystko zaczęło się dość irracjonalnie. Zobaczcie sami...

Patrząc z perspektywy Joanny, do jej domu włamuje się nieznajomy mężczyzna. Nie wygląda na typowego włamywacza co też nie znaczy, że jest mniej niebezpieczny. Do tego wszystkiego twierdzi, że tu mieszka i jest jej narzeczonym. Jo wydaje się, że ma przed sobą totalnego wariata. Nie zna go przecież. Widzi go po raz pierwszy. Zresztą w wynajętym mieszkaniu nie ma śladu jego najmniejszej bytności. To jeszcze bardziej przeraża naszą bohaterkę.
Tymczasem zerkając na zaistniałą sytuację oczyma Erika, stajesz w obliczu tak bardzo nierealnej rzeczywistości, iż wydaje Ci się ona wręcz niemożliwa do zdiagnozowania. Erik nie rozumie, dlaczego Joanna wzięła go za włamywacza i dlaczego patrzy na niego z tak wielkim przerażeniem. Każda próba uspokojenia jej daje odwrotny skutek, a wszelkie zabiegi zmierzające do przekonania Jo, że jednak to On mówi prawdę okazują się nierealne, zwłaszcza, że jego osobiste rzeczy zniknęły – brak mu jakichkolwiek argumentów.
„Jest tu jego samochód i nic poza tym. Jego rzeczy - buty, książki, zdjęcia, jakieś drobiazgi, które zbierają się w trakcie codziennego życia - nie zapomniałabym przecież. Ich tu po prostu nie ma. Jak w takim razie miałabym wierzyć, że dzielimy ten dom? Jak on może w to wierzyć? Jak ktokolwiek inny mógłby?”
Zadajesz sobie wówczas pytanie, kto z nich mówi prawdę? Bo ktoś musi. Kto z nich jest prawdziwy, a kto gra rolę i dlaczego? A może za tym wszystkim kryje się coś więcej? Ale jak ? Po co? O co toczy się gra? Kto powołał do życia ten kompletnie alternatywny świat ze wszystkimi jego szczegółami, życie - które nie istnieje? Kto dla kogo jest zagrożeniem?
Sami powiedzcie, czy w obliczu tylu pytań już na samym wstępie można zaniechać dalszego czytania? A im dalej w „las”, tym bardziej rosło moje napięcie, akcja przybiera nieoczekiwane zwroty a ja miałam ochotę wręcz eksplodować.

Dla mnie to naprawdę mistrzowsko uformowana powieść. Perfekcyjne oddane emocje bohaterów, które zresztą przełożyły się na moje własne. Nieprawdopodobny pomysł na fabułę, która paraliżuje strachem i niepewnością. Wystarczy tylko trochę wyobraźni i empatii, by poczuć się w skórze tej nietypowej pary i przeżyć mrożąca krew w żyłach przygodę.
„Na palcach wychodzę z pokoju. Korytarz, winda, hol wejściowy z rejestracją i punktem informacyjnym. Mam wrażenie, że to tylko scenografia jakiegoś horroru, w którym muszę grać główną rolę, choć zupełnie tego nie chcę.” 
I jeszcze mała niespodzianka. Bo w twórczości Ursuli Poznanski i Arno Strobla znajdziecie też kilka zmysłowych i subtelnych skrojonych scen erotycznych, które dopełniają klimat powieści. Zwłaszcza że autorzy z powodzeniem mogli popuścić wodze fantazji w tak surrealistycznie wykreowanym świecie swoich bohaterów.

Powieść jest dla mnie wyróżnia się po pierwsze nowatorstwem w zakresie fabuły, a po drugie oryginalnością formy, która pozwala przekierowywać widzenie czytelnika na panujący w utworze stan rzeczy z perspektywy każdego z bohaterów. Dzieje się tak za sprawą narracji, która prowadzona jest zarówno z punktu widzenia Jo i Erika. To w pełni pozwala nie tylko na wczucie się w role i emocje postaci, ale obrazuje zaistniałą sytuację z szerszej perspektywy. Mamy prócz tego możliwość niecodziennej  identyfikacji własnej osoby z wybranym bohaterem, co w moim przypadku skutkowało niemal szaleństwem. Ale takie właśnie literackie emocje uwielbiam.

Wierność gatunku jak widać połączona z talentem i zdolnością do ciągłego trzymania czytelnika w napięciu skutkuje fenomenalną powieścią, od której trudno było oderwać nie tylko wzrok, ale i myśli. Zakładam, że całkiem spora część polskich czytelników i fanów thrillerów psychologicznych przyzna mi w tym zakresie rację i zaspokoi swój głód literackich wrażeń.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu  MANDO
Ocena 10/10
Edyta Sztylc


About EdyMon

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

8 komentarze:

  1. Ta książka zapowiada się na równie interesującą, jak niedawno przeczytana przeze mnie "Istota" https://krainslowa.blogspot.com/2019/01/tytu-istota-tytu-oryginau-das-wesen.html . Gorąco polecam ten thriller, który napisał Arno Strobel. Chetnie przeczytam kolejna jego powieść. Dziękuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sięgnę z po książkę A. Strobla - choćby z czystej ciekawości:)

      Usuń
  2. Całkiem ciekawie się zapowiada. Myślę, że w tym roku wpadnie na moją listę przeczytanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszelkie thrillery i książki z pogłębionymi portretami psychologicznymi bohaterów to miód na moje czytelnicze serce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno po przeczytanej recenzji nie miałam tak silnego poczucia, że muszę tą książkę przeczytać. Boję się tylko, że jak już mi wpadnie w ręce, to nocka z głowy, mam zawsze ogromny problem, żeby odłożyć książkę choć na chwilkę, za dużo pytań w głowie i zbyt duża chęć poznania jak najszybszych odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak się czułam, czytając "Nieznajomych". :)

      Usuń