O czytaniu słów kilka



Źródło

„Kto czyta żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami jest na bakier na jeden żywot jest skazany.“
Józef Czechowicz

   Zgadzam się z autorem powyższych słów całym sercem i duszą. Czytam książki od dziecka. Śledziłam losy bohaterów setek przeczytanych publikacji, zaprzyjaźniłam się z nimi, płakałam, gdy przygody dobiegały końca. Ponieważ nie utożsamiałam się z rówieśnikami to właśnie literatura była dla mnie sposobem spędzania wolnego czasu. I wiecie co? Nie żałuję. W niniejszym artykule, a może bardziej felietonie, chciałabym podać przykłady w jaki sposób zachęcać do czytania. Zaczynajmy!
Żródło
   Na początek nieco statystyki – nikt jej nie lubi, ale bywa przydatna i nieubłagana. Badanie przeprowadzone na zlecenie Biblioteki Narodowej wykazało, że w 2017 roku tylko 38% ankietowanych przyznało się do przeczytania co najmniej jednej książki (sic!). Tylko 9% zadeklarowało, że ta liczba wynosi siedem i więcej. A przecież pamiętam, jak siedem książek byłam w stanie przeczytać w trakcie trwania samych tylko ferii zimowych. Jestem wstrząśnięta tymi danymi, tym bardziej, iż trend jest spadkowy. Te liczby mnie zaskakują, zwłaszcza, że często widuję przecież ludzi czytających, czy to w tramwaju, czy to w parku, a nawet przy kawie w kawiarni. Dlaczego tak się dzieje? Według mnie nie umiemy zaszczepić w młodych pokoleniach miłości do literatury. Tutaj zapewne wielu Czytelników się obruszy i mnie ofuka, ale dajcie mi się wytłumaczyć i wyjaśnić moje przemyślenia.
Źródło
   Kiedy byłam dzieckiem i miałam jeszcze oboje rodziców, widziałam jak się od siebie różnią. Tata był miłośnikiem filmów – lata dziewięćdziesiąte to czas boomu na kasety VHS, których zgromadził ponad pięćset sztuk. Który dzieciak mógł się pochwalić, że samych bajek ma około dwudziestu „video”. Imponowało mi to. Mama z kolei była „czytaczem”. Zawsze przy łóżku znajdował się stosik książek, po które sięgała przed snem lub w czasie wolnym. Tytuły się zmieniały, poza jednym. „Hrabia Monte Christo” był zawsze. Do tego była jeszcze duża domowa biblioteka. Widziałam, że czyta, ale nie rozumiałam fenomenu książek bez obrazków. Co więcej – nie lubiłam ich. Rodzicielka zaczęła mnie namawiać, czasem wręcz kazać czytać podsuwane przez nią tytuły. To nastawiało mnie bardzo negatywnie. Nie i koniec! „Ania z Zielonego Wzgórza”? W życiu! Nie, nie i jeszcze raz nie! W końcu myślałam, że dała za wygraną, ale nie poddała się. Pożyczyła od koleżanki z pracy pierwszy tom Harrego Pottera i przyszła do mnie ze słowami „Proszę, pożyczyłam. Jak będziesz czytać to kupię ci ten i kolejne tomy”. I wyszła z pokoju bez dalszego komentarza. Zostałam Harrym sam na sam i tak rozpętała się miłość, której wcześniej nie rozumiałam. Zaczęłam połykać kolejne pozycje: Musierowicz, Siesicka, Tolkien, Colfer, Pratchett. W bibliotece byłam co tydzień, jak nie jednej to drugiej. Brałam zawsze ponad limit i oddawałam w terminie. Jeśli wieczorem zabrakło mi czegoś do poczytania to nie mogłam zasnąć i chwytałam za coś, co już znałam. Tak jak moja mama brała Hrabiego... Skąd jednak wniosek, że coraz więcej ludzi jest straconych? Bo poza takimi ludźmi jak moja mama, teściowie, mąż czy ja sama (plus oczywiście Wy, drodzy Czytelnicy), jest nas coraz mniej.
Źródło
   Brak czasu – to najczęstsza wymówka. W natłoku codziennych spraw, nie mamy już sił wieczorem zająć ulubionego fotela i sięgnąć po lekturę. Prościej dziecko zająć elektroniką: grami, czy samym Internetem, niż poświęcać czas na bycie przykładem i czytanie książek. Owszem, czyta się małym brzdącom, ale potem, kiedy młody czytelnik jest najbardziej wymagający, kiedy potrzebuje wsparcia w doborze literatury – już się nikomu nie chce. Co innego przeczytać bajkę, którą się dobrze zna, jest krótka i niewymagająca, a co innego spędzić z pociechą trochę czasu i pomóc w doborze pozycji do czytania. 
   Nie jestem jeszcze mamą, ale w drodze przemyśleń mam kilka pomysłów, które można zrealizować, aby nakłonić młode pokolenia do czytania. Poza oczywistym „byciem przykładem” uważam, że warto dziecku przede wszystkim dać wybór. Lubi samochodziki? Znaleźć coś w temacie. Konie? Oczywiście, że takowe się pojawią. Nie powinno się też tych wybranych tematów krytykować, tak samo jak później gatunku, który pociecha będzie lubić. Kochasz kryminały, a dziecko woli fantastykę? Nie zmuszaj i nie komentuj. Dziecko czyta powoli? Nie denerwuj się, tylko daj mu czas, ewentualnie zapytaj, czy ma może jakiś problem ze zrozumieniem tematyki. Język nieodpowiedni dla wieku może, acz nie musi, zniechęcać do dalszego czytelnictwa. Warto zabrać też młodego lub młodą do biblioteki lub księgarni. Niech dotknie, zajrzy, powącha… niech wybierze J. Uważam też, że jest jeszcze jedna ważna rzecz. Kiedy dziecko komentuje lub chce opowiedzieć Ci treść przeczytanej lektury – wysłuchaj je, przedyskutuj temat. Odpowiedz na zadane pytania i ciesz się, że Twoje dziecko chce czytać i dzielić się przeżytymi emocjami.
   Często obserwuję ludzi. Ostatnio w kawiarni widziałam, jak mama z córką piły gorącą czekoladę, a dziewczynka zapytała mamy, czy może podejść do półki z książkami i coś dla siebie wybrać. Mama się zgodziła. Młoda istotka czym prędzej pobiegła do regału i wzięła jedną z pozycji. Wróciła do stolika i zaczęła czytać. Pomyślałam, że chciałabym, by kiedyś i moje dzieci tak bardzo ciągnęło do literatury. Będę się starać być dla nich dobrym wzorem. Zróbmy wszystko, by zachęcać młode pokolenia do czytania i nie pozwólmy wyginąć czytelnictwu!

About Anna B

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Czym skorupka za młodu... 😉 U mnie w domu się czytało, więc od dziecka widziałam, że tak trzeba robić. Mam nadzieję, że moje przyszłe dzieci też będą czytać, na pewno będę próbować zaszczepić w nich ten nawyk 😊

    OdpowiedzUsuń