"Paulo Coelho. Droga" - Kalendarz 2019

Rok 2019 zaczął się już na dobre i coraz to bardziej się rozkręca, najwyższy czas, a w zasadzie ostatni już dzwonek, by wyposażyć się w kalendarz! W większości polskich domów, zazwyczaj w kuchni na ścianie wisi pokaźnych rozmiarów kalendarz. To tam moi rodzice zawsze zapisywali ważne sprawy, o których należało pamiętać. Rzadko były to czyjeś urodziny, czy imieniny, bo w tych celach mama zawsze miała swój własny, prywatny, najczęściej w kuchni zapisane były wizyty u lekarza albo dzień, w którym przyjechać miała śmieciara. Przyzwyczaiłam się do tego dużego kalendarza, zresztą wisi w tym samym miejscu do dziś, ale nigdy jakoś szczególnie mi się to nie podobało. Mama zawsze kupowała mi terminarz/planer, który służył mi cały rok i mieścił się w plecaku, takie rozwiązanie w zupełności mi wystarczało i praktykuję je do teraz. Zalet takich podręcznych terminarzy jest mnóstwo, ale nie jest wbrew pozorom tak łatwo wybrać odpowiedni.


Według mnie przede wszystkim kalendarz idealny musi być odpowiednio dostosowany do naszych potrzeb - wymagań. Mówiąc w skrócie, powinien mieścić się w naszych podręcznych torebkach, torbach, teczkach, czy plecakach. W moim przypadku jest to średniej wielkości torebka, więc dziennik powinien się w niej mieścić, ale jednocześnie zostawić też odpowiednią ilość miejsca na pozostałe przedmioty, które muszę mieć zawsze pod ręką.
Odpowiedni kalendarz powinien też mieć atrakcyjną dla nas szatę graficzną. Znów adekwatnie do upodobań musimy wybrać kolorystykę, która nas nie zmęczy, wprawi w dobry nastrój, zachęci do użytkowania dziennika. Pamiętajcie, że ten planer ma Wam służyć cały rok, więc nie ryzykujcie, że po kilkunastu tygodniach będziecie mieli go dość.
Równie ważna, co kolorystyka jest czcionka. Zbyt wymyślna z licznymi zawijasami wprawi tylko we frustrację i wiem, co mówię, bo miałam ostatnio w rękach kalendarz, który, choć niewątpliwie był piękny, niepotrzebnie oszpecony dziwną, nieczytelną czcionką...
Dla mnie bardzo istotne jest także, by pod każdą z dat zostawiono sporą ilość miejsca na notatki. Są dni, którym poświęcić trzeba nieco więcej niż jedną linijkę tekstu, a nie ma nic gorszego niż wciskanie się na kolejny dzień, albo nieestetyczne pisanie po marginesach.
Dodatkowo miło jest, jeśli kalendarz zawiera wartościowe, czasem zabawne anegdotki, informacje, cytaty - to są drobiazgi, które wprawiają człowieka w dobry nastrój przed ciężkim dniem pracy albo dają pretekst do uwolnienia nieprzyjemnych myśli.


Jeśli jeszcze się nie domyśliliście, to wszystkie te istotne dla mnie elementy znalazłam właśnie w tym kalendarzu. Wszystkie wymienione, ale to nie znaczy, że nic prócz tego! W środku znajdziecie także pomocny plan roczny z wyróżnieniem szczególnych dat, a także faz księżyca. Z tyłu natomiast zostawiono sporo miejsca na notatki, a wiadomo, że każdy czasem potrzebuje spisać kilka swoich myśli.

To, co najbardziej cenię w tym terminarzu, to minimalizm. Format doskonale dopasowany do dłoni i mieszczący się w damskiej torebce, nawet tej niewielkiej. Kolory są bardzo żywe, wyraziste. Grafika jest charakterystyczna, zapadnie w pamięć, ale jednocześnie nie przytłacza. Cytaty między każdym miesiącem stanowią tutaj największy atut, skłaniają do refleksji, pobudzają umysł. Nie ulega wątpliwości, że Paulo Coelho, uważany za alchemika słów każdym zdaniem wywołuje reakcje. Niekiedy wprawia w pozytywne myślenie, a innym razem zachęca do przemyśleń. Ten kalendarz to rzeczywiście droga, a dokąd nas - Was zaprowadzi, okaże się wraz z końcem grudnia! Zachęcam i polecam!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Drzewo Babel


Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Śliczny kalendarz! Mojemu koledze na pewno by się spodobał, gdyż uwielbia tego typu wzorki. :)
    Zaczytane-dziewczyny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń