"Podróż Bazyliszka" - Marie Bennan


Interesuje Was antropologia oraz biologia ewolucyjna? To powiem, że ten cykl jest idealny pod tym względem. Okładki zachwycają z tomu na tom. Mimo, że czekam na kolejne przygody ekscentrycznej podróżniczki i kobiety naukowca głównie z powodu treści, to okładki cieszą oko równie mocno.

Podróż Bazyliszka podnosi się kilka lat po wydarzeniach z ostatniej książki, po raz kolejny Isabella przygotowuje się do opuszczenia Scirlandi, aby kontynuować naukę o smokach. Trzecia przygoda owdowiałej Isabelli Camherst jest tym, czego można się spodziewać po serii Pamiętników Lady Trent. Podczas gdy przygoda i tempo są dość formalne, a książki nie są pozbawione elementów problematycznych, głos narracyjny i integracja historii naturalistycznej są wspaniałe. Powód, dla którego ciągle wracam do tych książek, jest prosty: Lady Trent to piekielnie dobry narrator. Napisana retrospektywnie z punktu widzenia znacznie starszej i mądrzejszej Isabelli, ta seria to lśniąca równowaga suchego dowcipu, akademickiego zastosowania i szczerego rozpakowywania przygody ex post facto. Isabella jest główną atrakcją tej trzeciej powieści z serii, zwłaszcza, że czytelnicy w końcu dowiadują się więcej o niej i jej emocjach, a także myślach jako nie tylko uczony i młoda kobieta, która chce udowodnić swoją obecność światu, ale także jako matka i ktoś odpowiedzialny za własną misję eksploracyjną. Po raz pierwszy Isabella jest w pełni odpowiedzialna za organizację i planowanie podróży - która, choć stawia ją na stanowisku autorytetu, otwiera także stronę wrażliwości na pozornie nie ulegającą zniszczeniu Lady Trent. Chociaż dowodzi, często początkowo niechętnie wczuwa się w autorytet, z radością pozwalając Tomowi na prowadzenie dyplomacji lub rezygnację z jawnego mówienia, to nadal pozostaje główną dowodzącą misji. To ciekawa komplikacja dla jej bardzo szczerego charakteru - co, w połączeniu z jej pragnieniem, aby połączyć jej imię wraz z jej odkryciami naukowymi daje nam bardzo wartka akcję i rozwój postaci. Podobnie jak ewoluują smoki Isabelli, tak samo rozwija się jej postać. Wraz ze wzrostem jej zaufania do wiedzy i umiejętności, zaczyna podejmować większe wyzwania. Prowadzenie wyprawy jest pierwszym krokiem. Ta książka także widzi w niej odwagę, by sformułować własne naukowe hipotezy, a także odwagę, by przyznać, kiedy się mylą.
Już nie towarzyszy jej stary współpracownik i dobroczyńca Lord Hilford, większość wszystkich decyzji spadnie na jej barki. Isabella również postanowią sprowadzić swojego syna Jake'a, który jest już wystarczająco duży, aby podróżować. I w końcu ta nadchodząca wyprawa będzie jej najdłuższą i najbardziej ambitną: dwa lata na pokładzie Bazyliszka, królewskiego statku badawczego wynajętego, by popłynąć z jej drużyną po całym świecie, aby zbadać wszystkie rodzaje smoków.



Smoki są oczywiście tym, czego Isabella chce najbardziej. Ale jak już widzieliśmy w poprzednich dwóch częściach, wszędzie, gdzie podróżuje Isabella, jej przygody sprawiały, że kontaktowała się z miejscową ludnością. W wielu przypadkach kończy dzieląc z nimi codzienność i zanurza się w ich kulturze. Te książki dotyczą zarówno smoków, jak i świata, w którym żyje Isabella, co uważam za jeden z najbardziej unikalnych aspektów tej serii. W przeciwieństwie do wielu innych książek zawierających smoki, te tutaj nie są z natury magiczne ani nadnaturalne. One, wraz z rodzimą florą, fauną, a nawet rodowitymi ludami w ich środowisku, są częścią naturalnego systemu życia. Z tego powodu mówiłam ludziom, aby nie czytali tej serii wyłącznie dla smoków, i zamiast tego przeczytali ją dla całego pakietu.

I prawdą jest, że jeśli przeczytałeś ten cykl tak daleko, prawdopodobnie jesteś tak zakochany w opowiadaniach Lady Trent, jak ja, i chętnie zobaczę, gdzie jej naukowa smykałka zagna ją dalej.

P.S Wiecie, jeśli czytaliście poprzednie części cyklu, że książki opatrzone są cudownymi ilustracjami! Warto po nie sięgnąć. Naprawdę!

OCENA: 10/10

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za możliwość podróżowania z Lady Trent!


~Katarzyna Ochwat

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz