PRIMUM NON NOCERE – Emelie Schepp

        Po pierwsze nie szkodzić - to sentencja, którą usłyszy każda osoba z wykształceniem medycznym od pierwszych dni swojej nauki. Utożsamiając się z tytułem i okładką, mocno sugerującą zawód, który wykonuje, nie wahałam się ani chwili. Wybór był więc oczywisty. Znając świat ratowników medycznych i pielęgniarek od środka byłam bardzo ciekawa, co zastanę na kartach książki. Byłam zaskoczona, ale nie zawiedziona.

     Emelie Schepp prezentuje nam historię szweckiej pani prokurator Jany Berzelius, a przynajmniej jedne z kolejnych wątków jej życia. Gdy przeczytałam na okładce, że jest to trzecia część serii, to trochę się zmartwiłam. Na szczęście, nie potrzebnie. Książka prezentuje wątki, które w większości zaczynają się i toczą akcję w tej książce wybijając się na pierwszy plan. Historia dzieciństwa prokurator oraz problemy, które wynikają z niezamkniętych rachunków, są drugoplanowe i nie zagrażają czytelnikowi niewiedzą. Tak naprawdę czytając książkę nie czułam się w niczym pominięta, a nie do końca wyjaśniona sprawa drugoplanowa ciekawi na tyle, że po przeczytaniu książki i skończenia głównego wątku mam chęć sięgnąć po kolejne książki tej autorki.

      W zaciszu domowym doszło do okrutnego zabójstwa. Ginie kobieta, matka dwójki dzieci. Umiera w strasznych męczarniach, będąc przykuta do krzesła, mocno okaleczona. Morderca działa nadal i giną kolejne osoby, które z pozoru nic nie łączy, a tuż przed śmiercią cierpią katusze. Wybitne okrucieństwo szaleńca czy przemyślana intryga, którą seryjny morderca wykorzystuje, aby się zemścić? Na kim? Dlaczego? Jakie znaczenie ma fakt, że wszystkie ofiary pracują w służbie zdrowia? Czy uda się znaleźć mordercę?


     Skoro kryminał – mamy mordercę, ofiary, prokuratora. Nie mogło zabraknąć policji oraz funkcjonariuszy, na których w różnych momentach skupia się narrator. Komisarz Henryk Levin i aspirantka Mia Bolander usiłują znaleźć zabójcę, wiążąc różne fakty i informacje ze sobą. Czy będą skuteczni? Podobało mi się w tej książce też fakt, że chwilami książka odbiega od samego głównego wątku, aby móc nas lepiej zapoznać z innymi bohaterami, zobaczyć z czym też się borykają w życiu codziennym. Dawało to wytchnienie, choć chwilami denerwowałam się, bo chciałam szybciej poznać odpowiedź na zagadkę. Nie raz również zirytowała mnie postawa jednego czy innego bohatera, bo wedle dedukcji policji wszystko zaczynało iść niewłaściwym torem.
- Miałaś rację – powiedział.
- Na temat czego?
- Że mamy do czynienia z seryjnym mordercą.
- Dlaczego tak mówisz?
- Bo jest kolejna ofiara.
     Sugerując się tytułem osobiście oczekiwałam więcej ingerencji w świat medyczny. Został poruszony wątek pracowników pogotowia ratunkowego np. Philipa Engströma, na którym oparta jest główna fabuła. Poza paroma górnolotnymi określeniami dotyczącego zachorowań (które są dość płytko omówione) tak naprawdę ta książka ma niewiele wspólnego z medycyną. I to powinno ugasić ludzi, którzy szukają sensacji i chcą poznać tę branżę od środka – to nie dla nich ta książka. Sporo natomiast zwraca się uwagi na ten zawód medyczny, który często musi zmagać się z psychicznym obciążeniem, jakie niesie ta praca, niewyspaniem, zatraceniem życia rodzinnego czy nawet wypaleniem zawodowym, zwłaszcza wtedy, gdy stres i przemęczenie zaczyna człowieka przerastać, a ten nie pozwala sobie pomóc. Dlatego śmiało mogę rzec z punktu medyka – ta książka jest poprawna co do merytoryki.

Opaska musiała sama popuścić. To nie jego wina.
Wyciągnął ręce przed siebie.
Spojrzał na nie.
Przestały drżeć.


       Podsumowując – książka jest pisana lekkim tonem, przyjemna i wciągająca. Daje do myślenia i nie przekręca podstawowych pojęć (potwierdzam jako pracownik pogotowia i szpitala), choć nie mam pewności co do kryminalistyki itp. Tak naprawdę do samego końca zastanawiałam się, jaki jest cel działań zabójcy i dlaczego w taki sposób zginęły ofiary. Jak już wspomniałam, inne wątki, jak np. ucieczka zabójcy Danila Peny, wątek rodzinny Jany czy też prywatne życie innych bohaterów dobrze się przeplatało i nawiązywało do sprawy, która wraz z rozwojem akcji jeszcze bardziej się komplikuje. Takie sprawne manewrowanie wątkami wyszło autorce na korzyść. Dzięki temu czytałam tę książkę z napięciem i czekałam na więcej. Poza drobnymi niedogodnościami, jak niewielkie przerwy pomiędzy zmianą wątków (przez co czasami  nie do końca wiedziałam o kim teraz czytam i początkowo mieszały mi się fakty), to książka stanowczo zasługuje na polecenie.

Moja ocena 9/10

Dziękuję wydawnictwu Media Rodzina za udostępnienie egzemplarza.


Emilia Pieńko


Udostępnij w Google Plus

About Emilia Pieńko

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz