"Trojaczki w górach" - Nicole Lambert

„Mamo, a co robią ze śniegiem, kiedy nadchodzi lato?” Tak powalające pytanie mogło zadać jedynie dziecko. Albo jeszcze lepiej: troje dzieci! Wiadomo nie od dzisiaj, że co trzy głowy, to nie jedna. Zwłaszcza te małe, z którymi nigdy nic nie wiadomo i chyba każdy, kto ma rodzeństwo, zgodzi się z tym stwierdzeniem.

Te i inne komiczne pytania i zabawne sytuacje można znaleźć w kolejnej części kultowej serii komiksów o trojaczkach autorstwa Nicole Lambert. „Trojaczki” bawią Francuzów niezmiennie od 1983 roku, a całkiem niedawno w formie książkowej dotarły i do nas. Motywem przewodnim „Trojaczków w górach”, jak sam tytuł sugeruje, są góry oraz… śnieg, z którym trojaczki nieczęsto mają okazję obcować. 
Przyznaję, że to mój debiut z „Trojaczkami”. Spodziewałam się historii, fabuły, a może nawet jakieś morału, tymczasem nic z tych rzeczy! Książeczka Lambert to komiks, przypominający bardziej książeczkę z dowcipami, a jedyny morał, jaki nasuwa się na myśl, to taki, że z trojaczkami nie ma lekko!

No dobrze, mamy tu informacje, jak się ubrać na stok, o czym pamiętać, a także cały szereg sytuacji z serii „Jak się NIE zachowywać”, co zresztą może stanowić temat do rozmowy z dzieckiem, ale nie traktowałabym tego raczej jako cennej nauki. „Trojaczki w górach” mają bawić, rozśmieszać, powalać na kolana bezpośredniością i pomysłowością dzieci – to się bohaterom zdecydowanie udaje. Jako dorosła osoba czerpałam wiele radości z lektury, chociażby dlatego, że większość sytuacji to samo życie, a ja sama przecież byłam dzieckiem i doskonale pamiętam własne psoty i figle. Nie byłam co prawda jednym z trojaczków, ale miałam dwójkę starszego rodzeństwa, więc nic mnie nie zdziwi! 
Nieco inaczej jest z dziećmi, którym rezolutne trojaczki z pewnością się spodobają, ale nie zawsze komizm słowny czy sytuacyjny może zostać przez nie właściwie zrozumiany, jeśli w ogóle. Moja czteroletnia córka czasem zadawała pytania: „Ale jak to? Czemu?”. Komiks będzie odpowiedni raczej dla nieco starszych dzieci (8-9 lat), choć wszystko oczywiście zależy od dziecka. Jedno w mig może pojąć, w czym rzecz, inne będzie potrzebowało objaśnień. Niejednokrotnie dowcip zawarty w komiksie przypomina mi amerykańskie animacje typu „Shrek” – niby dla dzieci, a jednak dialog na poziomie dorosłego… Nie zmienia to jednak faktu, że większość dowcipów jest przystępna i łatwa w odbiorze, przynajmniej z punktu widzenia nieco starszego odbiorcy.


Rekompensatę mogą stanowić za to piękne, barwne ilustracje, dopracowane w każdym szczególe. Zaletą „Trojaczków w górach” jest to, że nie trzeba komiksu czytać jako całości, od początku do końca. Tak naprawdę każda strona stanowi odrębną sytuację, osobny dowcip, wobec czego można spokojnie otworzyć książkę na dowolnej stronie i czytać bez obaw, że nie załapiemy wątku. 
„Trojaczki w górach” to ciekawa pozycja o unikatowej formie. Tym, którzy lubują się w komiksach, z pewnością przypadną do gustu. Jeśli zaś Wasze pociechy nie miały jeszcze do czynienia z komiksami, jest to doskonała okazja, by spróbować przekonać je do tej formy. Głównym walorem książeczki Nicole Lambert o sympatycznych trojaczkach jest humor, zarówno słowny, jak i sytuacyjny, więc dobra zabawa gwarantowana!
Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Galeria Książki


Izabela Jurkiewicz

About izabelajurkiewicz

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz