„Zew Cthulhu. Gra fabularna. 7 edycja. Starter” – Sandy Peterson, Mike Mason, Paul Fricker i Lynn Willis

[źródło]

          Lovecraft. Człowiek. Pisarz. Ojciec współczesnego mitu. Wydaje się być nieprawdopodobnym, aby w świecie, w którym bawimy się w kreatora świata było miejsce dla czegoś co umniejszy nasze ludzkie ego. Nawet wiele lat temu, kiedy Howard Phillips Lovecraft wzbogacał literaturę swoją twórczością nie było już miejsca w panteonie bóstw. Jednak pojawili się oni – Przedwieczni. Kim są? Jakie są ich zamiary względem świata? Tego się nie dowiecie z „Zew Cthulhu. Gra fabularna. 7 edycja Starter” i tu zachęcam do sięgnięcia do twórczości wspomnianego autora. Czy jednak możecie zagrać w grę „Zew Cthullu”, jeśli nie wiecie kto to jest Cthullu? Jak najbardziej.

             „Zew Cthulhu. Gra fabularna. 7 edycja Starter”  to połączenia przewodnika po grze i jednego scenariusza gry. Autorzy gry nie określili danych dot. liczby czy wieku graczy. Osobiście uważam, że w grę mogą zagrać gracze dorośli lub bardzo dojrzali emocjonalnie nastolatkowie. Zaproponowany scenariusz gry zawiera pewien makabryczny szczegół, który dla dzieci na pewno jest nieodpowiedni. W grę może zagrać co najmniej dwójka graczy, ale jakoś takiej rozgrywki może pozostawiać wiele do życzenia. Generalnie: im więcej jest osób tym lepiej. Ile potrwać może jedna partia? Z pewnością ponad godzinę.


Myślę, że jest to obowiązkowa pozycja dla tych, którzy do tej pory mieli do czynienia tylko z CRPG. Tych co grali w gry typu RPG myślę, że treść „Starteru” zainteresuje w fragmencie, w którym zaprezentowano scenariusz gry. Zastanawiałam się czy jest realnym, aby lektura „Starteru” była zrozumiała dla kogoś kto nie grał w CRPG. Mam tu poważne wątpliwości, choć jeśli nowego gracza wprowadzi ktoś bardziej doświadczony to wszystko będzie bardziej zrozumiałe.

Książeczka „Starter” zawiera dwa rozdziały oraz dodatkowe karty, które mogą ułatwić rozgrywkę. Pierwszy rozdział zawiera wprowadzenie, w którym wskazano czego możemy się spodziewać, następnie kilka słów o grze, tworzeniu badaczy, rzucaniu kośćmi, sposobach naliczania punktów obrażeń, testów szczęścia i leczenia. Drugi rozdział składa się z całego scenariusza pod tytułem „Nawiedzony dom”. Wspomniane karty to tabelki i rubryczki, w których można zapisać historię badacza, jego ekwipunek, umiejętności i cechy. Na końcu „Starteru” znajduje się tabela określająca ½ oraz 1/5 wartości cech i umiejętności, co jest przydatne w trakcie rozgrywki.

Aby móc zagrać w „Nawiedzony dom” należy dodatkowo zakupić zestaw specjalnych kości używanych w grach fabularnych, w tym kości procentowych (K100), kości czterościenne (K4), kości sześciościennej (K6)i kości dwudziestościennej (K20). Wielka szkoda, że te kości nie zostały dołączone do „Starteru”, jednak są one dostępne w stacjonarnych sklepach z grami (i nie tylko) oraz w sklepach internetowych. Warto również zabrać ze sobą kartki i długopis, które przydadzą się przy tworzeniu naszego bohatera.

Na czym polega gra? Strażnik Tajemnic dysponując scenariuszem prowadzi nas przez historię. Przedstawia on nam bohaterów i miejsca. Co zrobimy w tym miejscu, w jaki sposób poprowadzimy rozmowę – zależy od naszej inwencji. O sukcesie naszych działań nie tylko decyduje dobór środków, ale również nasze szczęście przy rzutach kośćmi.

Co do gry to sam scenariusz nie jest zbyt skomplikowany. Celem graczy jest wcielić w rolę badaczy, którzy mają rozwikłać tajemnicę pewnego domostwa. O domostwie wiemy niewiele. Jest to stary dom, w którym lokatorzy giną lub tracą zmysły. Jak się potoczy nasza misja zależy do nas, choć ogromnie ważna odpowiedzialność spoczywa na Strażniku Tajemnicy, który koryguje kierunek,
w którym podążają gracze i podaje wskazówki.

                W mojej ocenie „Zew Cthulhu. Gra fabularna. Starter” to bardziej przewodnik, niż sama gra. Przydatna pozycja dla niewprawionych graczy RPG. Niewątpliwie daje ona przedsmak tego czego możemy się spodziewać w przyszłości, w innych produktach tego rodzaju. Sama treść książeczki jest napisana jasno i precyzyjnie, lecz odczytywanie małej czcionki nie jest komfortowe. Książka składa się z trzydziestu trzech stron, więc nie stanowi zbyt wielkiego wyzwania jak dla czytelnika, lecz jako wstęp do gry jest to dość pokaźna pozycja.

                „Zew Cthulhu” to gra dla graczy, którzy potrafią wczuć się w klimat i są kreatywni. Dla tych, którzy potrafią improwizować i posiadają wyobraźnie. Jest to gra kooperacyjna, która mocno integruje graczy. Wadą rozgrywki tego typu jest to, iż scenariusz gry zapewnia w zasadzie tylko jednorazową zabawę, choć oczywiście można próbować przejść grę ponownie, stawiając na np. jak najlepszy czas przejścia gry.
Ocena
8/10

Za użyczenie gry dziękuję wydawnictwu BlackMonk.



Magda Pchła

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz