„Co w trawie piszczy” - reż. Antoon Krings i Arnaud Bouron


„Co w trawie piszczy” to bajka, na którą – o dziwo – bardzo nalegał mój syn w zeszłym
źródło
roku, jak tylko pojawiły się w telewizji spoty reklamowe o jej wejściu do kin. Mnie zapowiedzi nie urzekły do tego stopnia, aby chciało mi się organizować wypad do kina, wiec przyobiecałam swemu dosyć dużemu synowi (9lat), że jak wyjdzie na DVD, to razem obejrzymy. Obietnica to rzecz święta, a dziecko nie w ciemię bite i sukcesywnie przypominało mi o bajce, także cieszę się, że już ją posiadam i mogłam obejrzeć.

Bajka jest pięknie animowana, kwiecista i niemal pachnąca łąką oraz miodem. Bije z niej wiele pozytywnych uczuć oraz właściwych zachowań, godnych naśladowania. Ujęły mnie charakterystyczne osobowości każdej wykreowanej postaci, ich historie, mimika, sposób wyrażania, generalnie cała ekspresyjność.

Nie bez znaczenia jest dla mnie fakt, że bajka powstała niejako na podstawie książeczek dla dzieci z tymi samymi bohaterami, czy może niektórymi z nich. Swego czasu słyszałam właśnie o tych książeczkach same pozytywne opinie, więc nie ukrywam, że bardzo jestem zaintrygowana i chciałabym sama się przekonać.

Humor w bajce jest prosty, acz na szczęście nie prostacki, bawi najmłodszych i trochę starszych też. Osobiście nie wciągnęłam się jakoś wybitnie – być może nie miałam dostatecznego humoru – ale moje dziecko oceniło ją pozytywnie. Marcel oglądał z nie małym zainteresowaniem, uważnie śledził bieg historii i bez wątpienia dobrze się bawił – śmiał momentami w głos i przejmował się trudną sytuacją dobrych mieszkańców. Jak wspomniałam, nie jest to jednak produkcja dla starszego widza, mam oczywiście na myśli tak zwane „drugie dno”, nie znajdziemy tutaj mrugnięć okiem do starszych pokoleń, chyba, że w kwestii stricte sentymentalnej – ale i to bardzo delikatnie. Nie jest to bajka na poziomie wielkich studiów animacyjnych, jednakże o klasę lepiej prezentuje się na tle wielu dziwacznych w mym odczuciu produkcji imitujących popularne, nawet kultowe już animacje.

Historia ładnie wyłuszcza pewne stereotypy i delikatnie je obala, chociażby bezpodstawne uprzedzenia wobec obcych. Nie zawsze niebezpieczeństwo nadchodzi od zewnątrz i o ile nasz bohater pasikonik Tony, wbrew swym usilnym staraniom wypada coraz gorzej w oczach owadów, o tyle nie jest ich prawdziwym wrogiem. Bajka w prosty sposób uwydatnia, że warto się starać, nie poddawać, zmienić siebie, czy też nabrać odwagi do zmian i walki – tego chce Tony i ostatecznie udaje mu się oczyścić swe imię i walczyć po prawidłowej stronie. Niewątpliwie mocno napędza go uczucie do poznanej tu pięknej Margerytki, a dokładniej… królowej ula. 

Spodobało mi się bardzo w jaki sposób została wykreowana negatywna postać, jaką jest osa Vespula. Plastikowa, sztuczna, o niebotycznych nogach w szpilach, obcisłym wdzianku i ustach niczym po botoksie – poważnie! Jej antagonistką jest oczywiście piękna, krągła, pełna ciepła i uroku królowa pszczół Margerytka. Bajeczne zestawienie, w mym odczuciu niezwykle ważne i pozytywne.

Załączona do tego wydania książeczka nie wnosi zbyt wiele, mamy pokrótce przedstawione wszystkie znaczące postacie z bajki oraz twórców pracujących nad tą produkcją. Czyta się szybko i równie szybko wszystko ulatuje, bo nic specjalnego tam  nie wyczytałam.

Co mi najbardziej zapadło w pamięć po obejrzeniu bajki? Zdecydowanie muzyka. Piosenki są bardzo wpadające w ucho i na długo błąkają się po obrzeżach świadomości, wręcz prosząc się o poszukanie i puszczenie jeszcze z kilka razy. Nie narzekam.

Ocena 6/10

Za możliwość obejrzenia dziękuję Monolith Films



Ula Wasilewska

About Ula Wasilewska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz