"Creative flow. Rok uważnego życia" - Jocelyn de Kwant

Żyjemy w ciągłym biegu i stresie, rzadko mamy czas, by na chwilę się zatrzymać, zastanowić, uspokoić. Nieustannie sen z powiek spędzają nam przyziemne sprawy, problemy w pracy, pieniądze, zdrowie, kłótnia z przyjacielem, nieporozumienia z partnerem, zepsute auto... To wszystko można podsumować bardzo krótko, zwięźle i jednym słowem. Życie. Takie właśnie jest życie, bezlitosne i zaskakujące, niekoniecznie pozytywnie. W tym wszystkim rzadko albo i wcale nie mamy czasu dla siebie. Cały czas jest coś do zrobienia, praca pochłania długie godziny w ciągu dnia, czasem i w nocy, a tak bardzo chciałoby się jeszcze spędzić czas z dzieckiem... Trzeba w czymś chodzić, więc na liście priorytetów znajduje się też pranie, a że nie samą miłością żyje człowiek i nakarmić pustego brzucha nią nie idzie, to przydałoby się też coś ugotować. Znacie to?

Im więcej spraw mamy na głowie, tym bardziej jesteśmy przygnębieni, dosłownie wypaleni. Gdzie w tym szarym życiu odrobina zabawy, kreatywności? Rzadko jest na to czas. Znalazłam nietypową książkę, do której podchodziłam bardzo sceptycznie. 365 sposobów, aby cieszyć się chwilą, głosi napis na okładce, a ja przeczytawszy go, zastanawiałam się, czy jakaś tam książka potrafi rzeczywiście sprawić, by człowiek z pesymisty stał się optymistą? Ja nie jestem pesymistką, optymistką też nie jestem, przystaje raczej przy realizmie, co czasem także jest uciążliwe. Drażni mnie nieraz i długo męczy to, że nie potrafię się przestawić, oczyścić myśli. Martwię się i przejmuje czymś, na co nie mam w danym momencie wpływu, zamiast właśnie cieszyć się chwilą, spędzać czas z dzieckiem, upiec ciasteczka, zaparzyć kawę i poplotkować z mamą. Potrafię raz na jakiś czas sobą "potrząsnąć" i dać sobie spokój z niepotrzebnymi myślami, ale życie, w którym nie ma w ogóle bzdurnych trosk, byłoby dużo przyjemniejsze, czyż nie?

Creative flow ma nauczyć nas kreatywności, cieszenia się z tego, co aktualnie mamy, optymizmu. Ma nauczyć nas dostrzegać to, czego nie widzieliśmy wcześniej. W spisie treści znajdziecie ponumerowane rozdziały, od 1 do 12. Nieprzypadkowo oczywiście, bo cyfry te oznaczają miesiące, całe dwanaście miesięcy Waszego roku. Każdy rozdział ma też podtytuł, na przykład przyroda, pisanie, zmysły, codzienne życie, jedzenie, czy relacje.


Już pierwszy rozdział mnie zaintrygował. Jedno z poleceń z części o przyrodzie mówi: Znajdź piórko i przyklej je do tej strony. Zanotuj datę i miejsce, gdzie je znalazłeś. Początkowo może się wydać śmieszne, dla dzieci, ale pomyślmy trochę intensywniej... Jeżeli zwrócimy naszą uwagę na zwykłe, małe piórko i zapiszemy datę oraz miejsce, w którym je znaleźliśmy, to z łatwością przeglądając tę książkę, powrócimy wspomnieniami do tego dnia. Zapiszemy w naszej głowie zwyczajny, niezwyczajny dzień, w którym skupiliśmy się na naprawdę małej i zwykłej rzeczy. Wydaje mi się, że takie piórko sprawi, że zaczniemy dostrzegać więcej, nawet to, co małe i pozornie nieznaczące.

W rozdziale z przyrodą jest jeszcze jedno polecenie, na które zwróciłam szczególną uwagę. Autorka prosi nas o udanie się w ciche miejsce i wsłuchanie się w dźwięki natury, następnie mamy zapisać, co słyszeliśmy. Banał - pomyślą niektórzy z Was, ale ja dostrzegam w tym sens, piękno, magię... Założę się, że to bardzo oczyszcza umysł, a każdy od czasu do czasu potrzebuje oczyszczenia.

Co jeszcze tu znajdziecie? Przyziemne rzeczy, ulubiony dzień tygodnia, rysunek codziennych zakupów, codzienna droga do pracy i zwrócenie uwagi na jej fragment, który lubimy najbardziej, malowanie palcami, gra w klasy, chciałabym Wam opisać dosłownie wszystko, ale mija się to z celem. Będę z Wami całkowicie szczera i przyznam, że nie wierzyłam w to wszystko na początku, myślałam sobie, że to nic innego, niż zwykły notatnik na bazgroły, na które zresztą nikt nie ma teraz czasu. Zaskoczyło mnie to, co kryło się w środku, a jeszcze bardziej zaskoczyło mnie to, jak na to zareagowałam. To z pewnością książka dla wrażliwców, ale przede wszystkim dla tych, którzy chcą. Jeżeli naprawdę dostrzegacie w swoim życiu monotonię, nudę, czy nadmiar pracy albo po prostu macie ochotę na chwilę refleksji i oczyszczenia, to Creative flow jest dla Was. Będzie Wam służyć, będzie też Was cieszyć, uczyć dziecięcej radości, ale pod warunkiem, że się na to otworzycie.


Pastelowa, przyjemna kolorystyka, słodkie i nienachalne obrazki, łagodna, miła dla oka czcionka, a to wszystko w porządnej i pozytywnej oprawie. Format nieco większy od zwyczajnego dziennika, więc spokojnie zmieści się w torebce, plecaku, czy innej torbie. Możecie wyjąć tę książkę na ławce w parku, w autobusie, podczas przerwy śniadaniowej, czy wieczorem na kanapie. Pasuje do każdej okoliczności, odciągnie Was od rzeczywistości i pomoże zmienić perspektywę. Niech to będzie  rok uważnego życia, życzę tego i sobie i Wam!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz bardzo dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal


Julia Komorska

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz