"Jej portret" - Anna H. Niemczynow

- Pamiętasz, jak cię kochałam? - wyrwało jej się, choć nie powinno.
Ułożył dłoń na wysokości serca, próbując zaczerpnąć powietrza.
- Przewędrowałem pół świata, daremnie - wyznał, choć nie miał prawa.

   Zastanawialiście się kiedykolwiek, dlaczego dochodzi do zdrad? Kiedy usłyszymy, że jakaś kobieta lub mężczyzna zdradził/a swojego partnera, to od razu wydajemy osąd, mimo że nie wiemy, co tak naprawdę się stało. Ludzie z pozoru szczęśliwi, zgrani, a niedługo później dowiadujemy się o ich rychłym rozstaniu. Żyjemy w świecie, w którym ludzie rozchodzą się nieustannie, ale czym to jest spowodowane? Książka Anny Niemczynow posłuży nam jako przykład, który nauczy wielu z nas tego, aby w porę zdać sobie sprawę, że robimy coś źle.


   Bohaterka książki to utalentowana pisarka Maja Preis, która dzięki swoim książkom odniosła niemały sukces. Mieszka w Niemczech wraz z ambitnym mężem i czwórką wspaniałych dzieci. Mają wszystko. Nie brak im pieniędzy, kochają się bardzo mocno, nie narzekają na sprawy łóżkowe, a jednak coś zaczyna się psuć. Maja od dłuższego czasu nie napisała niczego sensownego i jest na siebie zła, że nie potrafi znaleźć inspiracji. Zaczyna przytłaczać ją codzienna rutyna - zawieźć dzieci, posprzątać, ugotować, odebrać dzieci. A gdzie w tym wszystkim czas na pracę? Monotonia pochłonęła ją bez reszty i w pewnym momencie mówi "dość". Mąż (Marcel) stara się jej pomagać, natomiast wciąż zajęty jest pracą. Jest dumny z żony i jej sukcesów, ale pragnie również sam coś osiągnąć, dlatego też ostatnimi czasy poświęca się bardziej pracy. Maja podejmuje ważną decyzję, którą jest tymczasowy wyjazd do Polski. Chce wrócić na "stare śmieci", by znaleźć natchnienie i złapać oddech od domowej pracy. Jeszcze nie wie, że ta podróż zmieni całe dotychczasowe życie Preisów.
   Z jednej strony mamy Marcela - kochającego ojca i męża, który gotów jest wskoczyć za rodziną w ogień. Nie ma wątpliwości co do tego, że żona jest jego największą miłością i na każdym kroku stara się jej to udowodnić. Nie mniej jednak gdzieś pomiędzy chęcią spełniania się i podążania na szczyt kariery a dobrem rodziny, zagubili się oboje. Mężczyzna dostrzega problemy, ale trochę przed nimi ucieka, w obawie przed stratą ukochanej, co z kolei jest niezłą hipokryzją. 

  Maja dostałą od losu naprawdę wiele, ale jej problem polega na tym, że chce jeszcze więcej. Na swej życiowej drodze spotyka to, czego pragnęła, przynajmniej tak jej się wydaje. Miłość sprzed lat ożywa i staje się realna, a bohaterka pchnięta chęcią przeżycia czegoś nowego, można rzec, że egzotycznego - zapomina o najbliższych i oddaje się rozkoszom grzechu.

Zrobili to jeszcze trzy razy. Za każdym kolejnym opierała się coraz mniej, a radowała coraz bardziej. Nie było męża, dzieci stały gdzieś w oddali, wieloletnia przyjaźń też straciła znaczenie. Nie było nic. Betonowy mur skrupulatnie wyznaczanych granic runął pod wpływem delikatnego podmuchu namiętności.

   Autorka poza ukazaniem dramatu rodzinnego dodała w swej powieści jeszcze kilka wątków pobocznych. Nie mniej ważna jest tutaj wieloletnia przyjaźń, która również zostaje wystawiona na próbę, a także dalsza rodzina. Okazuje się, że dzieci ponoszą w jakiś sposób winę za popełnione błędy rodziców, co odbija się później na ich dalszym życiu.

   Muszę przyznać, że język w książce nie bardzo mi się podobał. Denerwowały mnie modernistyczne zwroty i przesłodzone dialogi z mężem i przyjaciółką. Jednakże jeśli miałabym przymknąć na to oko, to przeczytałam naprawdę dobrą książkę. Fabuła mnie bardzo często zaskakiwała, do ostatniej kartki nie wiedziałam o sekrecie skrywanym przez bohaterów i zakończenie oczywiście mnie nie zawiodło. Po zamknięciu książki byłam zadowolona, ponieważ była to prawdziwie napisana historia, pełna zwrotów akcji, taka, jakiej jeszcze nie znałam i to mnie urzekło. Moją uwagę przykuły także nazwy rozdziałów, gdyż były bardzo ambitne, poetyckie i przemyślane. Okładka również jest ciekawa, przedstawiająca pewną dozę tajemnicy. 

   "Jej portret" to przede wszystkim książka o tym, by w porę podziękować za to, co się ma. Trzeba być wdzięcznym za każdy uśmiech, dotyk dłoni i śpiew skowronka. Problemy nie biorą się znikąd, ale najważniejsze to znaleźć wspólnie złoty środek i przetrwać razem kryzys. Nie należy chcieć zmieniać świata, zacznijmy wpierw od siebie i naprawmy swój własny, mały świat.

Ocena: 7/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu - Filia
Paulina Mocka

About Paulina M.

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

4 komentarze:

  1. Piękna i interesująca recenzja książki...jestem blisko 30 lat w małżeństwie i odnoszę ogromne wrażenie, że koniecznie muszę przeczytać tę pozycję... Dziękuję p.Paulino za zachętę.

    OdpowiedzUsuń