"Madame Pylinska i sekret Chopina" - Eric-Emmanuel Schmitt [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

Z twórczością Erica-Emmanuela Schmitta po raz pierwszy zetknęłam się kilka lat temu, jeszcze w szkole średniej. Już wtedy mnie zachwycił i zachwyt ten trwa do dziś.

Tym razem w moje ręce trafiła "Madame Pylinska i sekret Chopina". Schmitt opisuje, jak pokochał muzykę. Było to w dniu jego dziewiątych urodzin, kiedy jego ciotka zagrała utwór Chopina na znienawidzonym przez chłopca pianinie. Po tym wydarzeniu Schmitt poprosił rodziców, by wysłali go na lekcje gry na fortepianie. Chłopak uczy się grać na instrumencie, a później, kiedy wyjeżdża do Paryża na studia, poznaje madame Pylinską, u której kontynuuje naukę.
Odprowadziła mnie do drzwi. Zanim przekroczyłem próg, zapytałem:
- Ile jestem pani winny?
- U mnie nigdy nie płaci się za pierwszą lekcję.
- Dlaczego?
- Bo ma ona wyłącznie jeden cel: zniechęcić pana. Czy pana zniechęciłam?
- Dosyć mocno.
- To świetnie. Będzie mi pan płacił, począwszy od drugiej.
Metody nauczania Polki są niekonwencjonalne i z początku wydają się Schmittowi dziwne, jednak z czasem zaczyna rozumieć ich sens. Ba, okazuje się, że nie wpływają one tylko na umiejętność jego gry na instrumencie. Mają wpływ na niego samego i jego życie osobiste. Sama madame Pylinska jest nieco dziwaczną kobietą. To posiadaczka trzech kotów o wdzięcznych imionach Alfred Cortot, Rubinstein i Horowitz, kobieta o specyficznym poczuciu humoru, ironiczna, sarkastyczna, do tego zawsze z cygaretką. Nie sposób nie polubić tej oryginalnej kobiety, której nauki miały ogromny wpływ na życie i twórczość Schmitta. Niektóre jej opowieści są zadziwiające. Szczególnie spodobała mi się ta o jej przyjaciółce Magdalenie, śpiewaczce operowej. Nie będę zdradzać tu, czego dotyczyła ta opowieść, nadmienię jednak, że historia bardzo mnie rozbawiła. 
Madame Pylinska nie jest jedyną ważną postacią w tej książce. Drugą jest ciotka Aimée. To właśnie ona zagrała na urodzinach młodego Schmitta utwór Chopina. Kobieta miała nieco przewrotną opinię w rodzinie. Babcia Schmitta, w zależności od swojego humoru, raz nazywała Aimée "postrzeloną", gdy miała dobry dzień, a raz "rozwiązłą", gdy była w złym humorze. Schmitt, jako jedyny z rodziny, poznał sekret swojej ciotki. Ich ostatnie spotkanie jest wzruszające i pełne emocji, ma wtedy miejsce coś bardzo ważnego w życiu pisarza. 
No i wreszcie: Chopin. Madame Pylinska przedstawia swojemu uczniowi życie i twórczość genialnego pianisty. Zadania domowe, jakie dostawał Schmitt, były osobliwe, jednak dzięki nim poznawał Chopina. Zaczął rozumieć jego fenomen, madame Pylinska pokazała mu niuanse, na które należy zwrócić uwagę. Z resztą nie ona jedyna, ciotka Aimée również wyjawiła pisarzowi tytułowy sekret Chopina.
Schmitt pragnął nauczyć się grać utwory Chopina. Madame Pylinska sprowadziła go na ziemię i pokazała, lekcja po lekcji, że nie jest to takie proste. Nie chodzi o odgrywanie tego, co zapisane jest na partyturze. Są rzeczy, których nie ma wśród nut, które trzeba czuć sobą i starać się je przekazać słuchaczowi. Nuty i fortepian to nie wszystko. Potrzebne są emocje, uczucia, coś nieuchwytnego.
Można odnieść wrażenie, że jest to miniatura, bowiem książka ma zaledwie 96 stron. Lektura na jeden wieczór. Jednak nie objętość świadczy o treści. Czasem mniej znaczy więcej, według mnie te słowa pasują do "Madame Pylinskiej i sekretu Chopina". Schmitt pokazuje czytelnikowi świat pełen drobnych szczegółów i ciszy, tego nauczyła go madame Pylinska. Jej nauczanie nie ograniczyło się tylko do muzyki, wybiegło daleko poza nią. To nauka życia i obserwacji otaczającego nas świata.

Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak

Justyna Kotys-Jeleńska
 

About Justyna Kotys-Jeleńska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz