‘’Na głodzie. Moja historia walki z nałogiem” – Nic Sheff


Jakiś czas temu przeczytałam książkę ,,Mój piękny syn”, która została napisana przez ojca narkomana. Oczywiście nie wyobrażałam sobie nie przeczytać tej samej opowieści po raz drugi, ale tym razem napisanej oczami syna. Nie ma zbyt wielu książek o takiej tematyce, a ona interesuje mnie szczególnie. Oczywiście mogłabym pewnie znaleźć sporo pozycji naukowych o uzależnieniach, ale takie mnie nie interesują, ponieważ to suche fakcji, a ja lubię rozczytywać między wierszami emocje.

Tym razem to Nic Sheff dzieli się z nami swoimi doświadczeniami i opowiada o historii swojego uzależnienia. Książka ta jest jego pamiętnikiem, w którym otwarcie pisze o przeżyciach, emocjach, doświadczeniach i ciężkich chwilach. Jego świadectwa są przerażające, pełne szczegółów, ale dzięki temu zapadają w pamięć i są absolutnie autentyczne. Autor nie owija w bawełnę, opisuje swoje wzloty upadki, chwile upodlenia, a także te szczęśliwe momenty. Czytelnik może tylko ciągle się zastanawiać, jak zakończy się ta książka, jaką drogę wybierze Nic i czy uda mu się pokonać własne demony.
Uświadamiam sobie, że nie mam zielonego pojęcia, jakie filmy weszły ostatnio na ekrany kin. Jestem taki odizolowany, zamknięty szczelnie w tym świecie kombinowania, jak tu zdobyć pieniądze na kolejne narkotyki i odlot, a potem wszystko zaczyna się od początku.
Zasadniczą różnicą między książkami ojca i syna, jest sposób przekazywania informacji. Obie pozycje przypominają pamiętnik, ale jednak Nic więcej opowiada, jest bardziej wylewny, bardziej szczegółowy, ale wyraża mniej myśli ,,wewnętrznych”.  David Sheff bardzo dużo miejsca poświęcił na gdybanie, analizowanie i przemyślanie wielu wydarzeń, co nie jest złe, bo pozwala nam go lepiej poznać, zobaczyć z czym się zmaga. Jednak Nic podszedł do tego bardziej praktycznie, chciał przekazać wiele informacji, dając nam dzięki temu pełen obraz wszystkich sytuacji mających miejsce w jego życiu. Myślę również, że stany, w których się znajdował, nie pozwalały mu do końca na interpretację, więc nie było sensu na siłę zmuszać się do pisania, czegoś co nie ma już znaczenia.


Historie takie bardzo mocno na mnie działają i bez wątpienia jest to książka warta uwagi, bo w niej nie ma tematów tabu. Nic przyznaje się do naprawdę okropnych rzeczy, opowiada o zmieniających się relacjach rodzinnych, o swoich humorach, o upadkach, o kombinowaniu pieniędzy i o granicach, które przekraczał. Książka ta na pewno może być przestrogą dla młodzieży, ale także osób starszych, które eksperymentują lub chcą zacząć eksperymentować z narkotykami. Nic opisuje ich wpływ na jego zdrowie, życie i samopoczucie, nakreśla nam dokładny obraz jego życia, które było bez wątpienia mroczne i przerażające.
Wciąż myślę o tym, jak znowu wszystko zniszczyłem. Burzę cały swój świat, potem go odbudowuję, po czym znowu go burzę i znowu odbudowuję, i tak w kółko. To takie przytłaczające.  
Książka ta na pewno nie jest łatwa, bo Nic jest bardzo otwarty, a jego opisy bardzo plastyczne. Momentami czułam grozę, miałam dreszcze i ciężko było mi w ogóle przejść do porządku dziennego po przeczytaniu niektórych fragmentów. Jednak doceniam szczegółowość i brak tabu, bo dzięki temu mogłam przeczytać coś autentycznego, zawierającego przestrogę. Nie istnieje nic bardziej pouczającego niż opowieści o doświadczeniach innych osób. Takie relacje są naprawdę ważne i szkoda, że powstaje ich tak mało.

 Brakowało mi takich książek na polskim rynku i cieszę się, że do kin trafił film na ich podstawie. Jeszcze nie miałam okazji go zobaczyć, ale myślę, iż już wkrótce skuszę się, ponieważ jestem ciekawa, jak twórcy opowiedzieli tę historię.

Jedyną rzeczą, której mi zabrakło, to oczywiście strona zawierająca jakieś numery kontaktowe, strony czy cokolwiek, co może pomóc osobie tracącej kontrolę nad swoim uzależnieniem. Wspominałam już o tym przy okazji recenzji książki ,,Mój piękny syn” i postanowiłam się powtórzyć, ponieważ to dla mnie naprawdę ważne, a takie informacje powinny być szerzone przy każdej możliwej okazji.

,,Na głodzie. Moja historia walki z nałogiem” to książka, po którą warto sięgnąć i myślę, że osoby zainteresowane taką tematyką nie będą potrzebowały żadnej zachęty. Dla mnie to była lektura piękna, ciekawie napisana, a także pełna uczuć oraz emocji. Jest bardzo osobista, a przez to zyskuje w moich oczach, bo lubię jeśli autor w pełni dzieli się swoją historią, wtedy czuję, że jest uczciwy z nami – czytelnikami.


Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Poradnia K



Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Jako psycholog, bardzo chętnie poznam tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. też lubię takie książki, ale ja sięgam również po te naukowe publikacje, bo chcę mieć w tym temacie szeroką wiedzę, nie tylko osobiste doświadczenia uzależnionych. Moge powiedzieć, że jest duże prawdopodobieństwo, że sięgnę po tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I mnie ciekawi ta książka /po przeczytaniu tej recenzji/.

    OdpowiedzUsuń