‘’Pierwsza miłość” – Gargaś, Miszczuk, Krawczyk, Przybyłek, Lingas-Łoniewska, Sońska, Wilczyńska, Lis, Socha, Szarańska, Liszewska, Kornacki


Bardzo rzadko czytam zbiory opowiadań, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek, bo trzeba poszerzać horyzonty. Oczywiście nie zaprzeczę, że skusiła mnie cała masa nazwisk autorek, które doceniam i lubię ich twórczość. To była też dobra okazja, aby poznać pióro osób jeszcze mi nieznanych, dzięki czemu mogłam się przekonać, czy warto sięgnąć po inne ich książki.

Opowiadań w tej książce jest naprawdę sporo, ale postanowiłam, że każdemu poświęcę przynajmniej kilka linijek, ponieważ są one tak bardzo różne i nie potrafię się wypowiedzieć zbiorczo. Każdy autor miał inny pomysł, spisał go w inny sposób i moje zaangażowanie w poszczególne opowiadania były różne, bo jedne bardziej przypadło mi do gustu, a inne mniej.

,,Miłość jest wtedy…” – Gabriela Gargaś
W znacznej większości książek, które znam, to mężczyzna jest zdrajcą i krętaczem, a kobieta rozpacza nad swoim losem. Tutaj mamy sytuacje odwrotną i to na pewno mnie ucieszyło, bo dostałam coś nowego, coś czego do tej pory nie znałam. Samo opowiadanie jest przyjemne, lekko napisane i wciąga. Natomiast historia jest zwykła – w dobrym znaczeniu tego słowa, ponieważ pokazuje prawdziwe życie, opisuje sytuacje, które mogą mieć miejsce w życiu każdego z nas, a już na pewno rozgrywają się codziennie na całym świecie.
- Czasami ci się wydaje, że nie masz nic, a potem okazuje się, że miałaś wszystko. Zastanów się, zanim stracisz to, co naprawdę kochasz.
,,Randez-vous z duchem” – Katarzyna Berenika Miszczuk
Muszę przyznać, że odrobinę przeraził mnie tytuł tego opowiadania, ale też zdawałam sobie sprawę w jakiej tematyce ,,siedzi” autorka, chociaż nie przeczytałam jeszcze żadnej jej książki. Oczywiście pozory mylą, bo tekst nie był w żadnym stopniu fantastyczny, ale na pewno zabawny, więc podczas czytania uśmiech nie schodził z mojej twarzy, co jest chyba najlepszą recenzją. Pomysł z aplikacją randkową okazał się świetny i cieszę się, że akcja rozegrała się mniej więcej w jednym czasie, a nie została rozciągnięta na kilka tygodni lub miesięcy.


,,Każdy ma swoją ścieżkę” – Agnieszka Krawczyk
To opowiadanie prezentuje nam przepiękne krajobrazy, jest spokojne, sielankowe, ale trochę brakowało mi emocji. Wszystko działo się powoli, a jednak jestem przyzwyczajona do dynamizmu, bo to on sprawia, że wciągam się w opowiadane historie. Nie zostałam oczarowana, całość była lekko nijaka, ale przynajmniej lekka i z małymi zawirowaniami, które pokazały, że życie pisze przeróżne scenariusze.
- Prawdziwa miłość nigdy nie jest banalna – oznajmił z powagą.
,,Pierwsza randka” – Agata Przybyłek
Zawsze, gdy w książkach ktoś porusza temat związany z hospicjami i wolontariuszami, jestem w małej rozsypce. Bardzo podziwiam ludzi, którzy pomagają w takich miejscach, bo wiem, że ja nie byłabym w stanie patrzyć na cierpienie starszych osób, to by mnie przerosło i wyrządziło więcej szkody niż pożytku. Opowiadanie to jest piękne, wzruszające i pokazuje nam wizje przepięknej miłości, która jest wieczna. Myślę, że zapadnie mi ono w pamięci dzięki temu, że poczułam dzięki niemu sporo radości, ale także trochę smutku, który również jest obecny w naszym życiu.

,,Algorytm miłości” – Agnieszka Lingas-Łoniewska
Jedyna autorka, którą bardzo dobrze znam i lubię jej powieści. Przedstawiona nam w tym opowiadaniu historia jest lekka, ciekawa, naturalna i oczywiście świetnie napisana, dzięki czemu czuć emocje bohaterów. Mimo, że jest to krótka forma i że autorka nie mogła się rozpisać, całość zaskakuje, jest nieprzewidywalna i pełna zagadek. To lubię! Doceniam, że nawet na tych kilkunastu stronach znalazłam intrygę, która dodała opowiadaniu pazura.

,,Pocztówka znad morza” – Natalia Sońska
Ciekawa koncepcja, bo miłości wakacyjne zawsze są dobrze wspominane. Opowiadanie to nie przyniosło mi zbyt wielu emocji, ale na pewno było lekkie, pozytywne i bez złej energii. Fajnie było przeczytać coś tak fajnego i spokojnego, chociaż to nie do końca była moja bajka. Brakło mi dynamizmu, w środku było zbyt wiele informacji na temat pracy głównej bohaterki, a to przecież nie było dominującym wątkiem, bo było nim rozwijające się uczucie, o którym jest zbyt mało.

,,Śledztwo w sprawie miłości” – Karolina Wilczyńska
Pomysł na historię na pewno był ciekawy, ale jednak czegoś mi tutaj brakowało, czułam mocny niedosyt. Może emocji? Bezpośredniej relacji z bohaterką tej niecodziennej opowieści? Raczej nie gustuję w tego typu legendach, więc nie mogłam wkręcić się w treść i poczuć tego, co chciała przekazać nam autorka. Jednak nie wykluczam, że innym to opowiadanie może się naprawdę spodobać.

,,List” – Agnieszka Lis
Hm… Koncepcja tego opowiadania jest ciekawa, ale nie uważam je za najlepsze w tym zbiorze i mam co do niego mieszane uczucia. Autorka chciała przekazać bardzo dużo informacji, na niewielkiej ilości stron i przez to zrobiło się odrobinę zamieszania. Trudno było mi się połapać w niektórych momentach, połączyć fakty, które miałby tworzyć całość. Co nie zmienia faktu, że opowiadanie ostatecznie okazało się wzruszające.


,,Jaskółki” – Natasza Socha
Opowiadanie to jest bardzo… pogodne? Trochę trudno mi znaleźć słowo, aby określić moje uczucia, ale po prostu podobało mi się. Miało w sobie coś ciekawego, oryginalnego i przyciągającego, a to chyba jest najważniejsze. Może nie jest do końca w moim stylu, ale nie zmienia to faktu, że z przyjemnością czytałam tą intrygującą od samego początku historię.

,,Tamtej grudniowej nocy” – Joanna Szarańska
W tym opowiadaniu na pewno zaskoczyła mnie narracja i to, że bohaterka jakby bezpośrednio zwracała się do czytelników. Z jednej strony, to fajny zabieg, który buduje więź, a z drugiej strony, trochę dziwnie  się czułam podczas czytania. Jednak opowiedziana historia jest naprawdę ciekawa i wciągnęła mnie na tyle, abym zapomniała o stylu pisania autorki. Bardzo lubię takie oryginalne i pomysłowe fabuły, więc ta po prostu musiała mi przypaść do gustu.

,,Tramwaj zwany pożądaniem” – Lidia Liszewska, Robert Kornacki
Ostatnie opowiadanie w całym zbiorze i muszę przyznać, że od początku miałam uśmiech na twarzy. Opowiada ono o dość nietypowej miłości, która nie zdarza się zbyt często, zwłaszcza we współczesnych czasach, gdyż ludzie są zabiegani, ciągle się śpieszą i nie dostrzegają tego, co dzieje się wkoło nich. Podobało mi się to, że autorzy opisywali to, jak widział wszystko kierowca tramwaju oraz to, jak postrzegała pewne sytuacje jego codzienna pasażerka.

Nie jestem w stanie powiedzieć, które opowiadanie przypadło mi najbardziej do gustu, bo wszystkie miały w sobie coś wyjątkowego i wolę nie wybierać. Wiem, że warto sięgnąć po ,,Pierwszą miłość”, aby zapoznać się ze wszystkimi tekstami, ponieważ każdy z nich jest inny i na pewno znajdziecie coś dla siebie.



Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona

Patrycja Bomba

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Jestem zainteresowana już od dawna tą książką :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    Eli z https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń