"Playboy za sterami" - Vi Keeland, Penelope Ward

Miałam wielką ochotę na tę książkę, ale podchodziłam do niej z wielką rezerwą, głównie przez wzgląd na nienajlepszy tytuł. Mam słabość do pilotów, uwielbiam czytać książki, w których głównym bohaterem jest właśnie pilot. Mówią, że za mundurem panny sznurem i powiem Wam, to musi być prawda! Zarówno Vi Keeland, jak i Penelope Ward są mi dobrze już znane, zazwyczaj uwielbiam książki autorek, choć niestety zdarzały się wyjątki. Czasem mam wrażenie, że niektóre z książek Vi pisane są na szybko, na kolanie, byleby coś wydać. To z uwagi na to podchodziłam do Playboya z rezerwą, za wszelką cenę starałam się nie mieć żadnych wielkich nadziei.

O dziwo książka porwała mnie od pierwszych stron, spodobała mi się tak bardzo, że dosłownie nie mogłam się od niej oderwać. Tytułowy playboy rzeczywiście jest playboyem, nie ma powodów do przechwałek, ale spał z większością stewardess wcale nie przejmując się, że romanse, nawet takie na jedną noc, nie są w pracy wskazane. Pewny siebie, przystojny, czarujący i z racji zawodu bogaty. Wiem, co myślicie żadna nowość. Początkowo też tak sobie pomyślałam, ale postać Cartera przez tę niedługą powieść mocno dojrzewa i co najważniejsze, odkrywa przed nami zadziwiające tajemnice.
Kendall jest typową dziewczyną z wyższych sfer, bogata, nieco rozkapryszona i zagubiona. Markowe ciuchy i akcesoria to dla niej coś normalnego. Kiedy życie zmusza ją to tego, by się zatrzymać, postanawia wyjechać i mocno zastanowić się nad swoim położeniem.

Już wcześniej wyrosły ci skrzydła,
teraz musisz tylko nauczyć się latać.

W lotniskowym barze Kendall przegląda gruby katalog, by znaleźć miejsce, do którego mogłaby się udać. Niestety nie może się na nic ostatecznie zdecydować, popija drinka i głośno myśli, analizuje, rozważa. Przez przypadek poznaje Cartera, który podpowiada jej, by poleciała do Rio. Idealna pogoda, piękne widoki, Kendall, choć sama się dziwi, kupuje bilet na lot do Rio i to tam ostatecznie leci. W samolocie na kobietę czeka niespodzianka. Głos kapitana jest dziwnie znajomy, po niedługim namyśle nasza bohaterka już wie, że przystojny nieznajomy z baru jest pilotem, mimo że nie wspomniał podczas rozmowy nawet słowem na temat swojego zawodu...

Tak rozpoczyna się naprawdę świetna przygoda, zarówno dla bohaterów, jak i dla czytelnika. Carter z racji tego, że piękna Kendall posłuchała jego rady i wybrała Rio, czuje się za nią odpowiedzialny. Zabiera ją do ulubionego pensjonatu i pokazuje miasto. Oboje czują się w swoim towarzystwie doskonale, stopniowo otwierają się przed sobą, a ich rozmowy bardzo intrygują. Carter nie ma jednak nigdy dużo czasu przed kolejnym lotem, więc w Rio mają dla siebie jedynie dwa dni. Co dalej?

Ta powieść zabiera czytelnika w mnóstwo pięknych miejsc. Każdy lot Cartera oznacza i dla nas wycieczkę, świetne i dokładne opisy sprawiają, że czułam się, jakbym była w każdym z tych niesamowitych miejsc. Z czasem dowiadujemy się prawdy o Kendall, poznajemy powody jej nagłych wakacji, które konkretnie szokują. Poznajemy też historię Cartera, która nie należy do najweselszych. Oboje jak wspomniałam wyżej, dojrzewają, zmieniają się, nagle porzucają dawne zwyczaje i podejmują ważne decyzje. Obawiałam się, że z każdej strony będzie wylewał się seks, na szczęście wcale tak nie jest. Emocji jest tutaj mnóstwo, tak samo, jak i napięcia między bohaterami, ale seks nie gra głównej roli, co naprawdę doceniam.

Dialogi, opisy, niezwalniająca tempa akcja to największe atuty książki. Opowieść niebanalna, inna i wciągająca, nie mam słów, by opisać, jak bardzo mi się podobała, naprawdę! Wierzcie mi, że zarwałam dla tej książki noc, mimo że dawno już przestałam to robić, z racji pracy i małego dziecka. Dla takiej powieści warto było bardzo późno położyć się spać, nie mogłabym zasnąć bez wiedzy, jak zakończyła się ta historia.

Chcę więcej takich książek, to są powieści, które czyta się z wypiekami na twarzy, bez zażenowania i z przyjemnością. Na takie książki warto jest wydać pieniądze. Uwielbiam ten klimat, uwielbiam to, co robi Carter i to, jak spontaniczna jest Kendall. Myślę, że pokochacie ich historię tak samo jak ja. Życzę i sobie i Wam jak najwięcej takich pozytywnych zaskoczeń!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio


Julia Komorska

About Julia Komorska

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Czytałam i bardzo mi się podobała! :D Ale jeszcze bardziej chyba "Milioner i bogini" :)
    ~Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń