"The Promised Neverland tom 3" - Kaiu Shirai, Posuka Demizu

Jeśli do tej pory wydawało wam się, że "The Promised Neverland" rozwija się dla was zbyt powoli i nie dostarcza wam żadnych intensywnych odczuć, to trzeci tom przygód dzieci z sierocińca Grace Field House pozytywnie was zaskoczy. Ucieczka jest już naprawdę blisko, ale na horyzoncie rysuje się katastrofa.

Trzeci tom mangi poświęca o wiele więcej miejsca Donowi i Hildzie. Już pierwsze strony zwiastują kłopoty. Za plecami Emmy, Normana i Raya, dwójka dzieci postanowiła zbadać sekretny pokój Mamy. Nie wiedzieli jednak, że tajemnice, które tam odkryją znacząco wpłyną na dalszy rozwój wydarzeń.
źródło
Dopiero po przeczytaniu tych kilkudziesięciu rozdziałów uderzyło mnie jak bardzo ich strony tytułowe kontrastują z wydarzeniami, które mają miejsce. W jednej chwili patrzycie na bawiące się lub świętujące dzieciaki, by za chwilę dowiedzieć się, że sierociniec to farma, a one są jedzeniem, albo przyglądacie się mrocznej stronie Mamy i siostry Krone, a na następnej stronie atmosfera nie jest już taka gęsta. Dzięki temu można lepiej wczuć się w klimat historii oraz być zupełnie nieświadomym niespodzianek, które na nas czekają.

Jak już wcześniej wspomniałem, tym razem pierwsze skrzypce w dużej mierze grają Don i Hilda. Śmiało można powiedzieć, że dorównują już trójce głównych bohaterów. To zabawne, ale zarówno czytelnik jak i Emma, Norman oraz Ray, wszyscy mamy początkowo podobne nastawienie co do reszty dzieciaków - trzeba je chronić. Przez to nie dostrzegamy ich zalet i tego, że same są sobie w stanie poradzić. A skoro wspominamy już o trójce głównych bohaterów, to trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że analizują każdy kolejny ruch i są w pełni skupieni na powodzeniu swojej misji. Dochodzi jednak do tego, że tracą czujność.

Istotne znaczenie w trzecim tomie mangi ma także siostra Krone. Dowiadujemy się jaką przebyła drogę i dlaczego chce zostać Mamą. Trzeba przyznać, że jest to chyba najbardziej plastyczna postać. Jej wizerunek zawsze jest pełen ekspresji. Czasem na jej twarzy wypisane jest złość, innym razem strach, ale zawsze z domieszką szaleństwa. Fantastycznie się ją ogląda z całą gamą emocji, którymi nas obdarowuje.

Powyższe związane jest również z faktem, że w planie dzieci pojawia się coraz więcej pęknięć. Dochodzi nawet do kłótni, która może sprawić, że misja się nie powiedzie. Trzeba jednak pamiętać, iż pomimo niezwykłych okoliczności w jakich znajdują się bohaterowie, to nadal są tylko dziećmi i choć często zachowują się bardzo dojrzale, to od czasu do czasu mogą zrobić coś infantylnego, głupiego i nieodpowiedzialnego.

Za każdym razem zalecam wam by zajrzeć pod kolorową obwolutę mangi i tym razem jest nie inaczej. Wiąże się to oczywiście z wieloma ukrytymi wskazówkami i samodzielnym odkrywaniem tajemnic świata w 2045 r. Zresztą tych tajemnic w trzecim tomie jest sporo, a na ich trop bohaterowie nierzadko trafiają czystym przypadkiem. Świetnym przykładem jest tu mały Phil, który w książkowych Ex Libris dostrzega słowa zapisane w alfabecie Morse'a, a ani Ray, Emma, ani nawet Norman sami tego nie zauważyli.

Tajemnicza postać Williama Minervy, która pojawiła się już pod koniec poprzedniej części "The Promised Neverland" znów zaznacza swoją obecność, a autorzy dają nam do zrozumienia, że będzie ona miała większy wpływ na przebieg fabuły niż mogłoby się nam wydawać. Zachęcają nas do wypatrywania wskazówek i wiadomości o zewnętrznym świecie.

Manga z każdym kolejnym tomem dostarcza nam coraz więcej scen, które pod względem wizualnym wbijają się w naszą pamięć. Najbardziej spodobała mi się okładka 24. rozdziału, w której Norman z Emmą są w środku kompasu i wyglądają za wielkie mury oddzielające sierociniec od reszty świata. Gdy Mama Izabella w końcu przestaje być biernym obserwatorem wydarzeń i przystępuje do gry, pokazuje dzieciakom swoją prawdziwą twarz i ten wizerunek także jest wart zapamiętania.

Nie dość, że trzeci tom "The Promised Neverland" przybliża nas do upragnionej przez dzieci ucieczki z Grace Field House, a atmosfera robi się coraz gęstsza, to autorzy w ostatnim rozdziale postanowili  zafundować nam całą serię zwrotów akcji! Zdradzę wam tylko, że za wszystkim stoi Mama, której niestety nie doceniliśmy. Zapowiada się obgryzanie paznokci, nadpobudliwa ruchliwość i nieprzespane noce, aż do lektury kolejnej części przygód autorstwa Kaiu Shirai i Posuka Demizu.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Waneko
Marek Wasiński

About Marek Wasiński

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz