‘’To, czego potrzebuję” – J. Daniels


Śmiało mogę powiedzieć, że bardzo dobrze znam twórczość tej autorki, ponieważ to już piąta jej książka, którą czytam i recenzuję. Myślę, że to dobry moment, aby dokonać ogólnego rozrachunku, bo dotarłam do końca serii ,,Alabama summer”, która miała swoje dobre chwile, ale też nie zawsze było pięknie i kolorowo. Poniżej wymieniam Wam tytuły wcześniejszych części i wklejam linki do recenzji, gdybyście chcieli się z nimi zapoznać:


Riley po kłótni ze swoim chłopakiem, samotnie przyjeżdża na wesele swojego brata. Tam spotyka CJ, który okazuje się nią bardzo zainteresowany. Między nimi dochodzi do czegoś więcej, ale dziewczyna później musi wrócić do rzeczywistości, w której czeka na nią inny mężczyzna. Mimo wszystko, CJ i Riley zostają przyjaciółmi, ale taki stan nie trwa długo, ponieważ w tajemnicy przed wszystkimi znajomymi prowadzą wspólne, pełne namiętności życie. Czy uda im się utrzymać swój związek w tajemnicy? Czy może to zniszczy ich uczucia?
- Przecież mogłam zrobić śniadanie – stwierdza. – Powinieneś mnie obudzić.
- To teraz mi je zrób.Patrzy na miskę, potem na mnie. Przechyla głowę.
- Ale przecież właśnie jadłeś? – pyta. – Ta miska jest pusta, prawda?
- Owszem, ale z reguły zjadam rano pół paczki płatków. To była dopiero pierwsza miska.
Muszę przyznać, że po ostatnio czytanej przeze mnie części ,,Alabama summer”, seria ta zaczęła mnie lekko nudzić i długo zastanawiałam się, czy chcę poznać ostatnią powieść. Jednak lubię doprowadzać wszystko do końca i postanowiłam dać szansę autorce, bo nie mogę powiedzieć, że w ogóle nie przypadły mi do gustu jej historie.


Wiecie co… Nie żałuję, że zdecydowałam się na przeczytanie tej książki. Przeważnie jest tak, że to pierwsza część serii jest najlepsza, a później robi się już coraz gorzej, a przynajmniej to ja mam takie doświadczenia. Tym razem okazało się inaczej. ,,To, czego potrzebuję” jest zdecydowanie najciekawszą częścią i najlepiej mi się ją czytało. Wpłynęło na to kilka czynników, chociaż od razu mówię, że nie obyło się bez wad.

Największą zaletą jest oczywiście fabuła, która opiera się na czymś więcej niż seksie. Zdecydowanie większa część książki jest od niej wolna, co mnie ucieszyło. Mogłam patrzyć jak rozwija się uczucie między bohaterami, jak pojawiają się komplikacje, jak niedomówienia komplikują sprawę. W środku dużo się dzieje, ale obywa się bez większych szaleństw.

Styl autorki jest taki sam jak poprzednio, nie uległ żadnej większej zmianie czy modyfikacji. W środku znajdziemy sporo dialogów, momentami zabawnych i rozluźniających, a momentami bardzo poważnych i przygnębiających. Narracja została poprowadzona w pierwszej osobie, z punktu widzenia CJ i Riley – czyli dokładnie tak jak we wszystkich częściach serii. Jest to dobre rozwiązanie, ponieważ lepiej można poznać bohaterów oraz ich myśli. W lekkich romansach bardzo lubię ten typ narracji.
- Piana wspomaga odprężenie – wyjaśniam, nie zdradzając prawdziwej przyczyny. – Trochę się rozluźnisz, dzięki czemu proces zdrowienia przebiegnie szybciej. Błyskawicznie dojdziesz do siebie. Uwierz mi.
Co do wad – nie jest ich wiele, a raczej to pewne subiektywne obserwacje. Z pewnością nie polubiłam się z Riley… Owszem, to bardzo sympatyczna bohaterka, ale super naiwna i dziecinna. Z tego co pamiętam, ma dwadzieścia dwa lata, a zachowuje się trochę jak głupia nastolatka. Ukrywanie związku? Dla mnie to dziecinne zagranie i aż dziwię się, że CJ aż tak długo godził się na tą głupią grę. Książka ta nie jest perełką, nie ma w niej nic oryginalnego i wyszukanego, ale czyta się ją z przyjemnością i to chyba było najważniejsze.

Zakończenie z pewnością przypadło mi do gustu, ponieważ było… inne niż w reszcie książek tej serii. Przeważnie mieliśmy wgląd w przyszłość zakochanych, która oczywiście malowała się wspaniale i kwieciście. Tym razem autorka oszczędziła nam tego typu szczegółów, ale oczywiście całość zakończyła się happy endem.

,,To, czego potrzebuję” to interesująca książka, która stanowi idealne zakończenie serii. Fabuła jest ciekawa, urozmaicona i całość czyta się przyjemnie oraz bardzo szybko. Cieszę się, że autorka znalazła bezpieczny balans pomiędzy seksem a innymi wątkami i powieść ta dawała nam jakąś treść i emocje. Myślę, że mogę polecić Wam całą tę serię, oczywiście jeśli lubicie takie lekkie klimaty.


Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Edipresse

Patrycja Bomba

About Psiapsi

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz