"W nocy. Akademia mądrego dziecka. Pierwsze słowa" - Nathalie Choux

Ruchome książeczki na naszym rynku wydawniczym pojawiły się już bardzo dawno temu, pierwszą taką bajkę pamiętam jeszcze z czasów, gdy będąc małym, rozbrykanym brzdącem dobrałam się do dziecięcej biblioteczki mojej mamy, w której znalazłam piękny ruchomy egzemplarz. Tamta książka miała swój urok i klimat, ale znacząco różnią się od niej te bajeczki, do których dostęp mamy dziś. Już dawno temu męczyły mnie te ruchome "lektury" dla najmłodszych, szukałam uparcie, przeglądałam strony wszystkich wydawnictw dla dzieci, a także stacjonarne sklepy i księgarnie, niestety bezowocnie. Książki, o które mi chodziło, owszem były dostępne, ale za granicą, a konkretnie w Wielkiej Brytanii. Nie przeszkadzałby mi bardzo angielski język, choć zawsze uważałam, że moje dziecko najpierw powinno poznać najważniejsze z polskich słów, a później poznawać języki obce, ale przeszkadzała mi kosmiczna cena i koszt wysyłki do Polski.

Czekałam więc, a moja cierpliwość stopniowo była nagradzana. Nie zawsze jednak moje oczekiwania pokrywały się z rzeczywistością, ale wszyscy na błędach się uczą, także producenci. Dziś wybór jest ogromny, a poruszające się książki ogólnodostępne, nie trzeba już kupować kota w worku, co niezmiernie cieszy i dodatkowo zachęca. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego tak zależało mi na tych ruchomych bajkach, skoro mamy mnóstwo innych pięknych książek, bogato ilustrowanych. Otóż przede wszystkim sentyment kochani, w dzieciństwie tak spodobała mi się stara, sfatygowana już książka mamy, że zapragnęłam takiej także dla swojej córki, co prócz tego? Takie książki dają większe możliwości niż te tradycyjne. Angażują malucha, pozwalają mu samodzielnie odkrywać niedługą historię. Pozwalają mu za pomocą paluszka, zobaczyć jak kwiatek budzi się do życia, jak na miejsce słońca wchodzi księżyc i zapada zmrok, jak zwierzęta otwierają oczy, by rozpocząć nowy dzień. Możliwości, to właśnie lubię najbardziej. Zabawa, którą gwarantuje także niewielka, krótka książka. Jestem molem książkowym od zawsze, zawdzięczam to rodzicom, którzy od urodzenia poświęcali mi kilkanaście minut dziennie na czytanie, chce zarazić tym także swoje dziecko, dlatego podsuwam jej wszystkie bajki, jakie mnie oczarują, bo wiem, że sprawią frajdę także mojej córce.

Źródło

Ta bajeczka zabierze Waszego malucha w tajemniczy, nocny świat, który skrywa wiele tajemnic. Malec pozna słowa takie, jak na przykład chmura, księżyc i samodzielnie będzie mógł sprawić, by z nieba spadła gwiazda. Autorka przedstawiła też zwierzęta, które do życia budzą się wtedy, gdy my już zasypiamy. Sowa, nietoperz, jeż, czy kot, choć szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego ten ostatni również znalazł się w zestawieniu... Pięknie pokazano światło po zmroku. "Co zaczyna świecić, gdy zapada zmrok?" Za pomocą paluszka Wasze maluchy zaświecą latarnię i oświecą jedną z ulic. Prócz tego dziecko nauczy się jeszcze wskazywać łóżko, piżamę, kapcie i zasłony.

Źródło

Książeczka jest solidnie i starannie wykonana, strony zarówno jak oprawa są sztywne, naprawdę grube i poręczne. Ilustracje mają wyraźną, ale niezbyt ostrą kolorystykę. Obrazki także przypadły mi do gustu, nie są przerysowane, dziecko nie będzie miało problemu z rozpoznaniem danego zwierzaka, czy przedmiotu. Całość nie jest długa, liczy zaledwie kilka stron. Format i skromna zawartość wskazywałyby na to, że bajka przeznaczona jest dla dzieci naprawdę małych, takich, które rzeczywiście dopiero wymawiają pierwsze słowa, ale producent ostrzega, że produkt nie jest bezpieczny dla maluchów, poniżej trzeciego roku życia. Kłóci mi się to, szczerze mówiąc. Moja ponad trzyletnia córka, która z mówieniem się nie spieszyła, już dawno zna wszystkie wymienione tutaj słowa, więc mimo że książka ją cieszy, to nie uczy. Doczytałam także, że górna granica wieku według producenta to nawet 5-7 lat. Nie sądzę, by było to trafne stwierdzenie. Moim zdaniem książka nadaje się dla malców w wieku 1,5-3 lat, nie ma tu elementów, które dziecko mogłoby połknąć, krawędzie nie są niebezpieczne, pod okiem rodzica spokojnie można podsunąć tę książkę nawet tak małemu dziecku.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Egmont


Julia Komorska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz