‘’Dzieci Hitlera. Jak żyć z piętnem ojca nazisty” – Gerald Posner


O kilku nazistowskich zbrodniarzach wojennych już czytałam i szczególnie zainteresowałam się informacjami na temat Mengelego. Jednak lubię poznawać nowe fakty, zdobywać wiedzę i poznawać historię związaną z drugą wojną światową. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok książki ,,Dzieci Hitlera”, której tytuł po prostu intryguje, chociaż dokładnie określa, co możemy znaleźć w środku.

Wszyscy naziści mieli dwa oblicza – byli brutalnymi zbrodniarzami, ale także troskliwymi ojcami. Ich dzieci w tej książce opowiadają o nich. Jedni próbują usprawiedliwiać ich działania, drudzy potępiają ich postępowanie. Miłość miesza się z nienawiścią, ale najtrudniejsze jest to, że wojna odebrała im dzieciństwo, często możliwość dokładnego poznania się z ojcem, zbudowania więzi oraz relacji. Jak można dostrzegać dobro w osobach, które stoją pośrednio lub bezpośrednio za zabiciem tak wielu ludzi?
Ocalali naoczni świadkowie podali setki przykładów okrucieństwa Mengelego, który w tym aspekcie nie miał sobie równych. Czasem okazywał dobroć swoim królikom doświadczalnym, w większości dzieciom poniżej dwunastego roku życia, by następnie poddawać je straszliwym eksperymentom w imię nauki.
Jestem pod wrażeniem determinacji autora. We wstępie możemy przeczytać, jak wyglądało zbieranie informacji do tej książki i to był naprawdę ciężki kawałek chleba. Dotrzeć do dzieci zbrodniarzy wojennych to już ciężkie zadanie, ale w ostatecznym rozrachunku, wydaje się to najłatwiejszą czynnością. Jak ich przekonać do rozmowy? Do szczerości? Nie da się. Jeśli ktoś chce rozmawiać, to w będzie rozmawiał, ale osoby, które nigdy nie udzielały wywiadów, dalej nie miały zamiaru tego robić.


W środku znajdziemy kilka rozdziałów, a każdy dotyczy innego zbrodniarza nazistowskiego. Autor opisując jego historię bazuje na powszechnie znanych i udowodnionych faktach, ale także wplata we wszystko naprawdę wiele informacji uzyskanych od dzieci tych mężczyzn. Podobało mi się również to, że często dosłownie cytował ich słowa, dzięki czemu zachowały one autentyczność i czytelnik samodzielnie mógł wysnuć wnioski oraz zinterpretować dane wypowiedzi.

Książka ta na pewno zaspokoiła moją ciekawość, ponieważ dowiedziałam się, co myślą dzieci o swoich ojcach, którzy przecież uczynili wiele złego, brali udział w działaniach mających na celu zagładę wielu tysięcy ludzi. Powiem jedno… Każda osoba jest inna, myśli co innego, mówi co innego i nie spodziewałam się tak wielu różnych i rozbieżnych opinii. Najbardziej zdziwiły mnie dwa całkowicie inne fronty braci – jeden nienawidził ojca, wypowiadał się o nim w samych złych słowach, a drugi miał bardziej neutralny stosunek.

Pamiętam swoją pierwszą wizytę w Auschwitz, która miała miejsce kilka lat temu, gdy byłam naprawdę młoda, a o wojnie wiedziałam tylko tyle, że kiedyś tam była. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo byłam w szoku, gdy usłyszałam od przewodnika o doktorze Mengele. Od razu po powrocie do domu zaczęłam czytać o nim i do dziś za każdym razem, gdy słyszę to nazwisko, mam gęsią skórkę. Oczywiście nie trudno zgadnąć, że największe wrażenie zrobił na mnie rozdział, w którym to jego syn opowiadał o swoim stosunku do ojca, który przecież popełnił naprawdę wiele ciężkich zbrodni!
Bracia Ingeborg starali się powstrzymać ją od wszczynania kłótni z ojcem. Bez ustanku powtarzali, że to dobry, stary człowiek, który nie zmieni swoich opinii, i błagali, żeby ,,dała mu spokój”. Akceptowali go, ale Ingeborg nie potrafiła tego zrobić. Odkąd osiedliła się w Wiedniu, poznała wieli Żydów i uważała ich za interesujących i zabawnych. Nie mieli w sobie żadnych cech, przed którymi ostrzegał ojciec.
Autor bardzo fajnie poradził sobie z opisaniem faktów historycznych i ogólnie z przedstawieniem wszystkich historii. Nie zanudził mnie datami i nazwiskami, ale zagłębiał się tylko w istotne sprawy i skupiał się na warstwie bardziej emocjonalnej. Tego właśnie oczekiwałam po tej książce – naturalności oraz dużo osobistych informacji. Wiadomo, że od dzieci można dowiedzieć się wiele o ich rodzicach i żadne książki naukowe czy artykuły internetowe nie dadzą nam tak dokładnych wiadomości, nie pokażą tak autentycznych uczuć.


Rzecz, która zrobiła na mnie spore wrażenie to oczywiście zdjęcia. Przedstawiają one przeróżne sytuacje – spotkania nazistów z Hitlerem, narady, ale nie brak oczywiście fotografii rodzinnych, które najbardziej mnie interesowały. Uwielbiam takie dodatki, ponieważ oglądanie zdjęć z tak odległej i nieznanej mi przeszłości, jest naprawdę fascynujące. Cieszę się, że zostały one również zaopatrzone w opisy, tak aby czytelnik wiedział, kto na nich jest i jaką sytuację przedstawiają.

,,Dzieci Hitlera. Jak żyć z piętnem ojca nazisty” to książka, która naprawdę przypadła mi do gustu i sprawiła, że dowiedziałam się wielu nowych rzeczy. Autor bardzo fajnie skonstruował wszystkie rozdziały, pomieszał fakty historyczne z relacjami swoich rozmówców. Myślę, że książka ta jest warta poświęcenia jej czasu i z pewnością spodoba się osobom, które lubią taką tematykę. Polecam!


Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: