„O Wilku, który został gwiazdą rocka” – Orianne Lallemand, Eleonore Thuillier

[źródło]

             Z Wilkiem pewnie znacie się podobnie jak ja już od dawna, lecz jeśli nie to zachęcam po
sięgniecie po którąś z publikacji o tym bohaterze. Jest on niezwykle pogodny, rezolutny i budzi sympatię wśród czytelników – zarówno małych, jak i dużych.

          Stałych czytelników informuje, że w opowiadaniu „O Wilku, który został gwiazdą rocka” o głównym protagoniście dowiadujemy czterech nowych rzeczy w utworze. Niemniej jednak za nim o tym - kilka słów o samej fabule. Jest to opowieść o tym jak siedzący pod drzewem Wilk, zainspirowany krótką rozmową postanowił odnaleźć swój talent. Nadmienić należy, iż robił to niezwykle zgrabnie, przechodząc z jednej dziedziny w drugą, choć początkowo z marnymi efektami. Na początku postanowił zostać malarzem, lecz nie miał w tym na tyle wprawy, aby zachwycić swoją ukochaną Wilczyce, która podpowiedziała mu, że jest dobrym poetą. Kwestię zgrabnego i poruszającego serca układania wierszy zweryfikował brak weny twórczej u naszego poety. Następnie przypadkowa uwaga kolegi Wilka – Waleriana spowodowała, iż Wilk zainteresował się rzeźbiarstwem. Niestety i ten pomysł nie wypalił: muza Wilka – panna Yeti o imieniu Titi przeżyła ogromny szok i rozczarowanie, gdy zobaczyła efekt prac młodego rzeźbiarza. I tak dalej, i tak dalej, lecz jak nasz bohater został gwiazdą rocka? Tego nie zdradzę, lecz napiszę tylko, iż stało się to z inicjatywy wspomnianego, a jednocześnie dość niespodziewanie.


                Wspomniałam na wstępie do poprzedniego akapitu, że w opowiadaniu „O Wilku, który został gwiazdą rocka” dowiadujemy się trzech nowych rzeczy. Oto one.

                Po pierwsze Wilk jest niepoprawnym entuzjastą i nie zraża go ani krytyka, ani własna niemoc, ani porażki. Przyjmuje wszystkie niezbyt miłe uwagi czy też przykre okoliczności bez nadmiernego podkopywania własnej pewności siebie, ale wyciąga z nich pewne wnioski. Myślę, że był to główny zamysł autorek książki, aby pokazać młodym czytelnikom, iż mimo niepowodzeń, nie należy się poddawać i dążyć do odkrycia własnego talentu. Jednocześnie odrobinę niepokoi mnie fakt, że Wilk szybko porzuca jeden pomysł na rzecz drugiego, nie dając sobie czasu na doskonalenie swoich umiejętności, a nawet na głębszą refleksję. Może to wywołać w naszym dziecku odwrotny efekt niż ten, który był zamysłem Lallemand i Thullier.

                Z drugiej strony – bardzo łatwo poddaje się sugestiom innych. Ponownie można interpretować to dwojako. Wilk niewątpliwie słucha swoich rozmówców i opinie jego przyjaciół są dla niego ważne. Tym samym książka podpowiada czytelnikowi, że warto przywiązywać uwagę do tego co mówią inni. Jednakże fakt, iż zdanie jednego znajomego mogło zniechęcić Wilka do danej aktywności jest niepokojące. Różnimy się pomiędzy sobą poglądami i to, że X wyraził taką opinie, nie oznacza, że Y ma taką samą. A jeśli nawet - to czy to jest najważniejsze? Uważam, że w książeczce zabrakło miejsca dla refleksji samego Wilka przy każdej z podjętych przez niego działalności nad tym czy sprawia ona mu satysfakcję. 

                Trzeci nowy fakt o Wilku – ma on talent, który odkrył dzięki temu, że sam dążył do poznania samego siebie, a następnie pozwolił komuś się odkryć. Myślę, iż to bardzo ważna lekcja dla naszych dzieci, że powinny one szukać swoich mocnych stron i pokazywać innym swoje talenty. 

                Czwarty – Wilk śpiewa. I to na tyle dobrze, aby zrobić karierę muzyczną. Skoro Wilk z lasu może zostać gwiazdą rocka to dlaczego ktoś, nawet z małej miejscowości nie mógłby realizować siebie i swoich marzeń?

                Jak widać krótka forma opowiadania może wnieść w sobie wiele treści między wierszami i to bez epatowania moralizatorstwem.

                Na koniec dodam tylko, iż jest to jedna z bardziej lubianych części serii mojego dziecka, po którą sięgaliśmy wielokrotnie. Mam nadzieję, że Wam i Waszym dzieciom również się spodoba.

Ocena
10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Adamada.


Magda Pchła

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz