‘’Park grozy” – reż. Gregory Plotkin


Nigdy nie przepadałam za horrorami, ale ostatnio z braku lepszych opcji, dość często je oglądam. Raczej nie jestem osobą strachliwą, więc cokolwiek wpadnie w moje ręce, nadaje się na wieczorny seans. Są jednak filmy, które kompletnie mnie nudzą, nie wpisują się w swój gatunek i są nijakie. Nie jestem wybitnym kinomanem i oceniam filmy raczej łagodnie, ale jednak czasem nawet mi kończy się cierpliwość. Jak więc wypadł ,,Park grozy" na tle innych ostatnio przeze mnie oglądanych filmów? O tym niżej.

Grupa kilku przyjaciół zamierza spędzić Halloween w popularnym parku dla miłośników horroru, strachu i grozy. Jednak jest osoba, która miejsce to traktuje jako swój prywatny plac zabaw i przestrzeń idealną do popełnienia morderstw, które ujdą mu na sucho. Podczas nocy dochodzi do kilku zbrodni, a celem zamaskowanego sprawcy stają się wszyscy przyjaciele, którzy początkowo zabójstwa biorą jako część programu. Wkrótce jednak część z nich poznaje prawdę, ale czy nie będzie już za późno? Czy uda im się uratować? Jak zakończy się noc, która miała być dla nich świetną zabawą?

Wesołe miasteczko jest dość często wykorzystywanym motywem w filmach grozy, ale nie przeszkadza mi to ani trochę, bo przeważnie twórcy potrafią wykorzystać potencjał tego miejsca. Chociaż zaczęłam się zastanawiać, dlaczego miejsce kojarzone z zabawą, śmiechem i dziećmi, stało się obiektem, gdzie chętnie umieszcza się akcje horrorów. Pewnie stoi za tym jakaś dłuższa historia, ale już nie będę się zastanawiać i w nią zagłębiać. Jednak w tym filmie podobało mi się to, jak zostały poprowadzone wszystkie wątki w przeróżnych miejscach na terenie parku i to chyba było największą zaletą tego filmu.
Źródło
Czy było strasznie? Raczej nie. Owszem, film z pewnością zawierał sporo wątków, które były krwawe i drastyczne, ale na pewno mnie nie przeraziły. Raczej lekko obrzydziły i nic więcej. Od horroru jednak oczekuję większej dawki adrenaliny, a ten był trochę produkcją dla emerytów. Mogę się Wam przyznać, że należę raczej do osób strachliwych i nie trudno wzbudzić we mnie to uczucie. Jednak ten film kompletnie na mnie nie zadziałał i był po prostu mdły. Efekty specjalne naprawdę nie powaliły mnie na kolana, było ich bardzo mało i w ogóle nie wzbudziły mojego zainteresowania.

Sama fabuła nie należała do najlepszych, ale jednak poczułam zainteresowanie i miałam ochotę poznać losy bohaterów, a to już jest pewien sukces. Z pewnością nie jest to najciekawszy film, jaki oglądałam, ale miał w sobie coś, co nie kwalifikuje go do kompletnej porażki. Nie mogę powiedzieć, że był nudny jak flaki z olejem, bo w trakcie trochę się działo. Akcja przenosiła się z jednego miejsca do drugiego, dość często pojawiały się jakieś nowe wydarzenia oraz fakty, które mieszały i wzbudzały w widzu ciekawość.
Źródło
Gra aktorska również nie powaliła mnie na kolana, ale też nie należała do całkiem koszmarnych. Jak widać film ten jest taką produkcją na mocno średnim poziomie, ponieważ większość rzeczy jest poprawna, ale nie wzbudzała we mnie żadnych emocji ani nie wprawiała w zachwyt. Oglądałam sporo lepszych horrorów, które przynajmniej wyróżniały się czymś z tłumu, a tutaj nic takiego nie zaobserwowałam. Zawiodłam się lekko na aktorach, którzy nie potrafili wczuć się w role, pokazać strachu i emocji. Może gdyby oni inaczej podeszli do swojego zadania, to ja poczułabym się bardziej przestraszona? Kto wie, w końcu to nie tylko mroczne i straszne otoczenie jest ważne w filmie, a raczej istotny jest przekaz odpowiednich informacji, w odpowiedni sposób.

,,Park grozy" to film, który jest poprawny, ale mnie nie zachwycił. Całość okazała się dość nudna, ale też zaobserwowałam, że trochę mało jest horroru w tym horrorze, ponieważ nic mnie nie przestraszyło, a nawet nie wzbudziło we mnie najmniejszej nutki zdegustowania. Jest to film dobry, aby oglądnąć go na rozluźnienie po ciężkim dniu, ale z pewnością dla wymagającego kinomaniaka będzie nudny. Akcja może i jest dość dynamiczna, ale miałam wrażenie, że jednakowa, że ciągle dzieje się to samo i tak w kółko. Trochę się zawiodłam, ale też nie uważam tego filmu za kompletną klapę.



Ocena: 6/10
Za możliwość zobaczenia filmu dziękuję Monolith

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz