Pracujesz w domu? Nie marnuj czasu!

Jesteśmy zabiegani, wiecznie brakuje nam czasu. Nie zawsze możemy sobie pozwolić na wygospodarowanie chwili, żeby poczytać książkę lub obejrzeć jakiś film czy serial. Dlatego jeżeli pracujesz w domu, wykorzystaj to! 


Pamiętam, jak kiedyś koleżanka zaczęła nową pracę w rodzinnej firmie i po kilku dniach przysłała zdjęcie swojego biura, że już wie, po co jej 2 monitory. Na jednym normalnie pracuje, a na drugim... ogląda filmy! Racja, przecież to genialne! Jeśli akurat nie ma co robić, to czemu siedzieć bezczynnie, można ten czas spożytkować inaczej. Oczywiście nie zachęcam tu do obijania się w pracy, tylko sugeruję, że są sposoby na zabicie nudy.

Należę do tych osób, które pracują w domu. Zajmuję się rękodziełem, a konkretniej robię kartki okolicznościowe metodą scrapbookingu. Praca spokojna, siedząca, wręcz leniwa. Żeby umilić sobie czas, który i tak spędzam przy biurku, oglądam filmy i seriale. A może raczej słucham. Pracuję rękoma. Wycinam, przyklejam, mierzę, wiadomo, oczy też mam zajęte, więc bardziej słucham, niż oglądam. Dlatego zawsze wybieram takie produkcje, które są z lektorem lub są polskie. Chociaż kiedyś oglądałam Wikingów po rosyjsku, ale to dlatego, że uczę się tego języka i w ramach treningu oglądałam w tym języku. Mam duże narożne biurko, przede mną leży mata samogojąca, na której pracuję, a za nią stoi laptop. Nie zajmuje wiele miejsca, a nawet się przydaje, bo jak się nagrzeje, to klej na kartkach szybciej schnie. Trzeba łączyć przyjemne z pożytecznym. Jeżeli pracuję po kilka godzin dziennie, to czasem sezon jakiegoś serialu zajmuje mi 2-3 dni. Dzięki temu wieczory mogę poświęcić na czytanie książek, bo już nie "marnuję" czasu na oglądanie filmów. Zdarza mi się też, że jak ktoś przyjdzie w odwiedziny, to siadam na kanapie i robię kokardki na widelcu. Trzeba wykorzystać każdą wolną chwilę!

No dobrze, a jeśli nie film lub serial, to może chociaż audiobook? Nie lubię audiobooków, raz miałam styczność, kiedy w liceum próbowałam się wymigać od czytania jakiejś lektury i pomyślałam, że może warto jej posłuchać. Skończyło się tym, że ani nie przeczytałam, ani nie wysłuchałam. Już nawet nie pamiętam, jaka to była książka. Osobiście nie preferuję audiobooków, ale czemu ktoś inny nie mógłby spróbować? Znam osoby, które jadąc samochodem, słuchają. Bardzo dobry pomysł. Jeśli ktoś spędza godziny w podróży, to z pewnością jest to dobra forma rozrywki. Przynajmniej osoby te nie marnują czasu na słuchanie w kółko tych samych piosenek, lecących w radiu. 

Sprzątanie, gotowanie, prasowanie, plewienie ogródka... Tak na dobrą sprawę każda z tych czynności pozwala nam na dodatkową aktywność w postaci oglądania filmów lub słuchania audiobooków. Jeżeli oczywiście ktoś to lubi, bo nie każdy chce robić kilka rzeczy na raz.

A Wy co o tym sądzicie? Jeżeli robicie coś w domu, to dodatkowo oglądacie filmy lub słuchacie audiobooków?

Justyna Kotys-Jeleńska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Ja lubię przy sprzątaniu czy prasowaniu włączyć sobie serial, ale do audiobooków nie mogę się przekonać. Niby słucham, ale po paru minutach się rozpraszam i nie wiem o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy przepisuję notatki albo robię coś, co nie wymaga pełnego skupienia, zawsze w tle leci jakiś serial. Choć w moim przypadku bez lektora, bo na tyle znam angielski, że dobrym treningiem jest słuchanie tego w oryginale :)

    OdpowiedzUsuń