''Ruska mafia" - Artur Górski


Na temat mafii i przeróżnych grup przestępczych czytam naprawdę wiele i sięgam po każde pozycje, które wpadną w moje ręce, a jest ich całkiem sporo. Oczywiście książki Artura Górskiego są mi znane i ciągle wyczekuję kolejnych nowości, ponieważ mają one w sobie, coś co mnie do nich absolutnie przekonuje. I może niektórzy nie do końca zgadzają się z przedstawionymi tam historiami oraz ich prawdziwością, tak ja uważam, że ile ludzi, tyle wersji wydarzeń, ale to nie znaczy, iż wszystkie są fałszywe i wyssane z palca.

Rosyjska mafia podobno jest największą na świecie, a już na pewno przewyższa mafiosów z Sycylii czy japońską Yakuze. Z pewnością ich potęga wynika z tego, że działają zdecydowanie, brutalnie i wedle pewnych naturalnych dla siebie zasad. FBI uważa ich za najgroźniejszą organizację przestępczą, a na liście najbardziej szukanych przestępców na świecie królują również Rosjanie. Artur Górski rozmawia z Nazarem o początkach zorganizowanej przestępczości w byłym Związku Radzieckim i próbuje dowiedzieć się jaka była i jest prawda. Bo nie od dziś wiadomo, że media uwielbiają koloryzować i robić sensację z niczego, a później już trudno wyjaśnić pomyłki.
Czasami, kiedy patrzę na zdjęcie, wraca do mnie odczucie, o którym już dawno zapomniałem. Co tu kryć, najczęściej to jest ból. Robiłem w życiu to, co robiłem, moi przyjaciele robili to, co robili, dlatego zdjęcia z dawnych lat najczęściej uświadamiają mi, że nie wszystko poszło tak, jak miało pójść.
Czytałam już wiele różnych książek na temat mafii, głównie polskiej, ale też o meksykańskich kartelach czy sycylijskich bossach. Tym razem jednak nie mogłam przejść obojętnie obok historii związanych z Rosjanami - naszymi sąsiadami. Może to głupie, ale naprawdę nigdy nic nie słyszałam o przestępczości zorganizowanej w tym kraju... Albo inaczej - nie słyszałam niczego konkretnego, bo w istnienie mafii rosyjskiej nie wątpiłam nigdy. Muszę jednak przyznać, że nie wiedziałam o stopniu jej rozpowszechnienia i powiązań, więc to było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Do teraz uważałam, że to właśnie Sycylia czy Japonia mogą się pochwalić najbardziej brutalną i siejącą spustoszenie strukturą mafijną, a jednak okazuje się, że jest odrobinę inaczej. Zwłaszcza, że z ciekawości zaglądnęłam na listę najbardziej poszukiwanych przestępców przez FBI i rzeczywiście fakty mówią same za siebie, bo obok członków Al-Kaidy znajdziemy tam sporo osób powiązanych z rosyjską mafią.


Chyba nie muszę mówić, że Artur Górski ponownie zaskoczył mnie swoją książką, a jej tematyka  naprawdę do mnie przemówiła. Doceniam pracę jaką wkłada w każde swoje dzieło, bo wiem, że jego wiedza nie bierze się z internetu albo gazet. On po prostu od wielu lat zajmuje się taką tematyką i zdążył już wsiąknąć w to środowisko. Może więc oddzielać informacje prawdziwe od kompletnych bzdur, wie jak weryfikować kwestie wątpliwe i do kogo się zwrócić o potwierdzenie jakiś słów. Dzięki temu naprawdę pokładam dużą wiarę w prawdziwość jego książek, chociaż oczywiście nadal mam swój rozum i wiem, że pewne sprawy na zawsze pozostaną tajemnicą, a my jedynie możemy domyślać się, jak było na podstawie strzępków informacji.
Na marginesie, Otari był dla mnie kimś w rodzaju ,,państwowego wora". Nie twierdzę, że pozostawał na usługach administracji, ale na pewno chciał sprawiać wrażenie, że jest blisko władzy. Zdarzało się, że chodził w generalskim mundurze, obwieszony orderami.
Wywiad został przeprowadzony w sposób ciekawy i bez wątpienia bardzo wyczerpujący. Autor skupił się mniej więcej na jednej tematyce i to w niej drążył. Mieliśmy okazję poznać historie związane z początkiem mafii w byłym Związku Radzieckim i to te kwestie zostały dogłębnie omówione oraz poruszone. Dzięki temu dowiedziałam się naprawdę ciekawych rzeczy i poznałam świat, którego do tej pory nie znałam.

W środku znajdziemy także fotografie, które pokazują niektórych bohaterów. Często pojawia się sam nasz bohater – Nazir, w otoczeniu różnych osób, które miały wpływ na jego rzeczywistość. Zawsze jest to ciekawy dodatek, bo uważam, że zdjęcia mają pewną moc, która działa na wrażenia czytelnika.

,,Ruska mafia” to książka, którą przeczytałam z największym zaciekawieniem i zrobiłam to prawie na jednym tchu. Artur Górski jak zwykle wprowadza nas w inny świat, pokazuje kawał historii, dzięki temu, że potrafi odpowiednio zadać pytania i przygotować się do rozmowy. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest to jego najlepsza książka, przynajmniej w moim odczuciu. Polecam!


Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka



Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz