"Stróż krokodyla" - Katrine Engberg

Ta książka zagwarantowała mi pierwsze spotkanie z literaturą duńską, do tej pory nie przypominam sobie, bym w ogóle zwróciła uwagę na dzieła autorów z Danii. Cieszę się, że "Stróż krokodyla" trafił w moje ręce i że mogę Wam opowiedzieć o tej książce, bo moi drodzy naprawdę jest o czym!
Ile na świecie, w naszym kraju, w naszym mieście jest kamienic? Od groma prawda? Każda na swój sposób wyjątkowa. Jedna charakteryzować się będzie tym, że jest piękna, zadbana i zabytkowa, a inna tym, że mieści się w podejrzanej dzielnicy, niemal w oczach się sypie i nieprzyjemnie pachnie... W tej powieści główną rolę odgrywa właśnie kamienica, też bardzo wyjątkowa, tyle że w tej pachnie śmiercią...

Bardzo wczesnym rankiem starszy i schorowany Gregers Hermansen postanawia wynieść śmieci, kiedy schodzi na dół, zauważa, że drzwi do jednego z mieszkań są uchylone. Zdziwiło go to dość mocno, z uwagi na tak wczesną porę. Co prawda to mieszkanie obecnie wynajmowały studentki, więc ich rytm dnia zapewne znacząco odbiegał od tego Pana Hermansena, ale mimo wszystko starszy pan postanowił to sprawdzić. Kiedy nieco mocniej uchylił drzwi, do jego uszu nie dotarły żadne dźwięki wskazujące na to, by w mieszkaniu ktoś był. Hermansen zawołał i wszedł do mieszkania, niestety niefortunnie się zachwiał i z impetem upadł na podłogę. Dopiero po dłuższej chwili mężczyzna zorientował się, że pod stosem butów, na których aktualnie leżał, znajduje się też kobieca noga, a kiedy podniósł wzrok wyżej, dostrzegł też kałużę krwi...

- Najgorsze jest to, że stary człowiek traci wiarygodność.
Kiedy fizycznie staje się bardziej kruchy, ludzie zaczynają traktować go jak dziecko,
nie, gorzej - jak kogoś całkowicie nieobliczalnego. Jak idiotę!

Młodą dziewczynę zamordowano w bestialski sposób, najpierw tnąc jej ciało, a przede wszystkim twarz, a później dopiero kończąc katuszę, uderzeniem w głowę. Właścicielka kamienicy jest wstrząśnięta, nie słyszała nic, co mogłoby ją w nocy zaniepokoić, niczego też nie widziała... Sprawą zajmują się doświadczeni inspektorzy Jeppe i Anette, którzy za wszelką cenę postanawiają rozwiązać tę zagadkę. Lista podejrzanych, a także osób, które mogą wnieść coś istotnego do śledztwa, z każdym dniem rośnie i wprowadza czytelnika coraz głębiej w historię z podwójnym dnem.

Książka jest świetnie przemyślana, czytelnik nieustannie dowiaduje się czegoś nowego, istotnego dla dalszego rozwoju historii, ale jednocześnie nadal niecierpliwie pochłania kolejne strony, by rozwiązać zagadkę do końca. Ze mną właśnie tak było, książka, która niby jakoś specjalnie gruba nie jest, ale do cienkich też nie należy, totalnie mnie porwała. Z bólem odkładałam ją choćby na moment, a i tak wykonując domowe obowiązki, ciągle o niej rozmyślałam.

Mamy naprawdę wielu bohaterów w tej powieści, a rozdziały pisane są z różnych perspektyw, bez żadnego zaznaczenia, w czyją sytuację właśnie się zagłębiamy i wiecie co? Dziwne, ale to wcale nie przeszkadzało i nie wprowadzało chaosu, wręcz przeciwnie, nadawało powieści rytmu, potęgowało napięcie. Udało mi się przewidzieć po ponad połowie książki, kto stoi za zabójstwem Julie, ale autorka i tak udowodniła mi, że niemal nic nie wiedziałam! Dużo tu powiązań, szczegółów, które pozornie są nieznaczące, osób, które teoretycznie mogą nic nie wnieść do śledztwa, a jednak okazuje się, że każdy, najmniejszy nawet trop koniecznie trzeba sprawdzić.

Tej książki nie można czytać po łebkach, pełne skupienie jest szalenie ważne, bo nie macie pojęcia, ile istotnych drobnostek może Wam uciec. Katrine Engberg bardzo dobrze przygotowała się do napisania tej powieści, nie ma tu żadnych niedopowiedzeń, żadnych nieścisłości. Opisy nie są długie, urozmaicają i ubierają powieść jednocześnie ani grama nie nudząc. Dialogi wiadomo kluczowe jak to w kryminałach. Prócz głównego wątku, jakim oczywiście jest morderstwo, znajdziecie tu kilka mniej istotnych wątków pobocznych, w tym trochę pikantnych szczegółów z życia pana komisarza. Pochłaniając tę lekturę, nie nudziłam się nawet przez minutę, zaręczam. Jeżeli macie ochotę na naprawdę dobry kryminał, nie zastanawiajcie się nawet przez sekundę!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka 


Julia Komorska

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz