"Umorzenie" - Remigiusz Mróz [PRZEDPREMIEROWO]

Jak sprawić by kolejny dzień upłynął nam pod znakiem literackich wrażeń i zawiłości? Wystarczy sięgnąć po kolejną książkę Remigiusza Mroza z serii o wytrawnej pani adwokat.

Zastanawiam się jednak, jak wielu jest jeszcze wśród nas czytelników, którym należy przedstawić tę niebanalną bohaterkę, która wbrew wszelkim regułom budzi ogromną sympatię i podziw. Zwłaszcza że przed wami autor odnoszący niebywałe sukcesy na rynku literackim. Nie mam więc żadnych obiekcji co do tego, że „Umorzenie”, jak również pozostałe książki z serii to naprawdę dobre literackie rzemiosło, które ma wartką akcję, co w przypadku tego gatunku powieści, winno być w moim mniemaniu obowiązkowym elementem. Oparte jest na ciekawym pomyśle i zręcznie wciąga czytelnika w kryminalno-prawnicze śledztwo. Czyta się ją z przyjemnością. Być może też dlatego, że prócz atrakcyjnej fabuły autor nie pozbawił jej bohaterów dowcipnego języka i dozy dystansu, z jakim do siebie podchodzą.

Nie uchodzi jednak uwadze, że Remigiusz Mróz ma też swoich przeciwników, czytelników zgoła nieufnych jego twórczości i opornych na jakąkolwiek jego książkę. Ale to błąd, bo wbrew cudzym opiniom, na które się natykamy, zawsze warto postawić na własną. I choćby po to sięgnąć po jedną z nich. Sam miałam niegdyś okazję zachwycić się „Behawiorystą” i mocno zawieść „Hashtagiem”. Spotkanie z ta serią miało być zatem rozstrzygnięciem sporu. 

"Umorzenie" to poniekąd historia faceta, który dopuścił się jednej z najbardziej odrażających zbrodni. Przykładny mąż i ojciec, który bestialsko zamordował swoją rodzinę, żonę i dwójkę dzieci. Opinia społeczna w tej kwestii nie ma wątpliwości, to człowiek bestia, uosobienie zła, w którego obliczu odżywa dyskusja na temat kary śmierci. Tymczasem najbardziej ostra i nieobliczalna adwokat Joanna Chyłka podejmuje się obrony mężczyzny. Mało tego, wierzy w jego niewinność — ale jak to jest możliwe, skoro sam oskarżony przyznaje się do winy? Czyżby za wszystkim stała choroba Chyłki, która ukrywa przed światem i najbliższymi. A może sama nie wie co robi i znów dopadły ją destrukcyjne zachowania, bo kto chciałby bronic człowieka, który dopuścił się jednej z najbardziej bestialskich zbrodni i po co? Pani prokurator zawsze potrafiła zaskakiwać sowimi decyzjami, te jednak wydają się dalekie od działań człowieka przy zdrowych zmysłach. Jej kariera wisi na włosku a ona mimo to uparcie zmierza w obranym kierunku. Nie zniechęca jej nawet próba samobójcza klienta. Ale w tej powieści nic nie jest takie jakby się mogło wydawać.

Autor naprawdę zręcznie myli tropy, na tyle, by z trudem odgadnąć finał sprawy. Podsyca tym samym ciekawość czytelnika, który gotowy jest zarwać noc by zaspokoić swój głód wiedzy, nawet, jeśli tylko tej literackiej. Tu nic nie jest przesadzone, co bardzo mi się podoba. Okazuje się, że nawet śmierć może wyrwać się z macek nieuniknionego. Poza tym wszystkie wątki i tropy opisane są z dużą skrupulatnością, jak również dozą czarnego humoru, którego nie sposób odmówić bohaterom. To sprawia, że same dialogi pomiędzy postaciami są już intrygującym i ciekawym elementem powieści.

Każda część, podobnie jak i „Umorzenie” ma swój początek i koniec, jeśli chodzi o główną fabułę. Nie ma więc obaw, że nie zrozumiemy powieści, bez przeczytania poprzednich książek z cyklu. Może nie będą tak barwne i interesujące i nie zapałamy do nich z marszu sympatią, ale Remigiusz Mróz przy każdej z nich z osobna postarał się, by stały się dla nas bliskie, a jednocześnie nieodgadnione. Szybko zorientujemy się, że Joanna Chyłka to kobieta absolutnie „niemożliwa” ona będąca jednocześnie kręgosłupem tej historii. I Kordian Oryński zwany przez nią Zordonem, który wcale nie grzeszy skromnością.
Przeszkodą nie będą też bohaterowie z poprzednich część cyklu, którzy pojawiają się także i tu. Owszem, wiedza na temat ich roli jaką odegrali w życiu Joanny Chyłki ma swoje plusy, ale nie rzutuje na zrozumienie głównego wątku powieści. Jedynie wspomaga i poszerza obraz działań naszych bohaterów.


Co takiego jest zatem w powieściach autora młodego pokolenia, który w tak niedługim czasie został okrzyknięty królem polskiego kryminały i jak mniemam za sprawą właśnie serii z Joanną Chyłką i Zordonem w tle. Czy to zasługa samego pióra? Czy też może wykreowanych bohaterów i niezwykle zawiłych spraw? A może wszystkiego po trochu? Przekonajcie się sami, zanim jeszcze skierujecie swoją uwagę na nowy serial "Zaginięcie powstały na podstawie powieść właśnie Remigiusza Mroza.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona 

Ocena 7/10 

Edyta Sztylc




About EdyMon

BookParadise to portal stworzony z myślą o ludziach, którzy uwielbiają literacki świat, a także ochoczo spędzają czas grając w gry lub rozkoszują się oglądając filmy. U nas znajdziecie mnóstwo recenzji, ciekawe i kreatywne konkursy, a także wiele artykułów i ciekawostek. Portal tworzą wspaniali ludzie, którzy wkładają w swoją pracę mnóstwo pasji oraz energii.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

3 komentarze:

  1. Najpierw usłyszałam o serialu o Chyłce i wydał mi się ciekawy (jeszcze nie oglądałam), teraz natykam się na recenzje książek o niej i muszę przyznać, że ta brzmi naprawdę ciekawie :D Lubię takie tematy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji czytać Mroza ale coraz częściej mam na to ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu przeczytać coś tego autora!

    OdpowiedzUsuń