"Escape room. Tajemnica Eldorado"


Lubicie Escape roomy? Ja nigdy w takim miejscu nie byłam, ale widziałam kilka rozgrywek na filmikach na YouTube i musze przyznać, że bardzo mnie one zaintrygowały. Planuję więc w przyszłości wybrać się do takiego pokoju i sprawdzić swoje zdolności logicznego myślenia oraz stalowe nerwy. Chwilowo jednak musiała wystarczyć mi gra od FoxGame – „Escape room. Tajemnica Eldorado”.

Eldorado to legendarna kraina złota, a ty ruszasz na wyprawę, by ją odnaleźć. Niestety nie udaje ci się, a na domiar złego w drodze powrotnej samolot, którym podróżujesz ulega awarii. Jedynym ratunkiem jest skok ze spadochronem i właśnie na to się decydujesz. Lądujesz w sercu dzikiej dżungli, gdzie niebezpieczeństwo czyha za każdym drzewem. Sytuacja, w jakiej się znajdujesz, nie jest zbyt optymistyczna. W każdej bowiem chwili możesz zginąć. Jednak z drugiej strony stajesz przed ostatnią szansą, by odnaleźć Eldorado. Czy uda Ci się dopiąć swego?

„Tajemnica Eldorado” to najnowsza gra z serii „Escape room”. Można w nią grać samodzielnie, jednak najwięcej frajdy sprawia zabawa z przyjaciółmi. Maksymalna ilość zawodników to sześć. Kierowana jest głównie do osób powyżej dwunastego roku życia i moim zdaniem to odpowiedni wiek, by uczestniczyć w rozgrywce. Średni czas rozgrywki to około sześćdziesięciu minut, ale może się ona wydłużyć nawet do dziewięćdziesięciu.

„Tajemnica Eldorado” to gra karciana, która wymaga od nas zdolności logicznego myślenia oraz radzenia sobie w różnych sytuacjach. Zmusza nas także od przenikliwych obserwacji i analizowania poszczególnych zdarzeń w taki sposób, by wysnuć logiczne wnioski i na ich podstawie podjąć dobre decyzje. Wiele zagadek jest czysto survivalowych. Tylko niektóre są matematyczne czy abstrakcyjnych. Bardzo mi się to podobało, bo było to coś nowego. Większość gier logicznych opiera się bowiem na królowie nauk, a tutaj potrzebne nam były nawet zdolności manualne, co mnie urzekło, moich towarzyszy niestety zmartwiło.

Mało tego gra jest pełna pułapek. Zdarzają się bowiem zarówno podpowiedzi, mające naprowadzić graczy na właściwą drogę, jak i zmyłki wyprowadzające go na manowce. Trzeba więc dobrze się zastanowić, czy mamy do czynienia z jedną czy drugą, a czasami także podjąć ryzyko i zaufać w tej kwestii swojej intuicji.

Gra czasami przypominała mi filmy typu Indiana Jones. Mnóstwo zagadek, pułapek i atmosfera grozy. Zabawa często stawała się bardzo realna i nie trudno było się w nią wczuć i przenieść za jej pomocą do samego serca przerażającej dżungli. Jest to ogromny plus tej gry, bowiem wspaniale odrywa od rzeczywistości i pozwala rozwijać swoją wyobraźnię.

Jedynym minusem tej gry jest jej jednorazowość. Za pierwszym razem jest fascynująco, ciekawie. Graczom towarzyszy mnóstwo emocji. Ale tak samo jak nie wraca się do tego samego Escape roomu, tak samo nie ma zbytniego sensu wracać do tej gry. Za drugim i kolejnym razem nie będzie ona już tak zajmująca, bo będziemy już znali odpowiedzi na większość łamigłówek i sprawnie ominiemy pułapki. Trochę szkoda, ale zabawa zdecydowanie jest niezapomniana, gdy gramy w to pierwszy raz.

„Tajemnica Eldorado” to bardzo ciekawa i zajmująca gra, która naprawdę przypadła mi do gustu. Wspaniała opcja na wieczorne spędzenie czasu z rodziną czy przyjaciółmi, a także samemu, chociaż wtedy nie jest już tak zabawnie.


OCENA: 9/10

Za grę dziękuję Wydawnictwu FoxGames.


Sara Chrzanowska
Biblioteka Feniksa
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz