"Groźni rycerze w ponurych zamczyskach" - Terry Deary



Uwielbiam książki dla dzieci, które nie tylko bawią najmłodszych, ale także przemycają w swojej treści wiele ciekawych i ważnych informacji na dany temat. Szczególnie interesujące są dla mnie powieści mówiące o dawnych czasach. Jak wiadomo historia to przedmiot, który nie należy do zbyt lubianych w szkole i wcale się temu nie dziwię. Po pierwsze nie każdy lubi wkuwać daty i wiele dzieci nie interesuje się tym, co było kiedyś i nie rozumie, po co ta wiedza będzie im do czegokolwiek potrzebna. Ja od zawsze lubiłam słuchać o historii, nienawidziłam się jej uczyć. Wkuwanie dat, nazwisk (często zagranicznych i trudnych) oraz nazw miejscowości czy wsi strasznie nie męczyły i skutecznie obrzydzało przedmiot. Wielu moich kolegów z klasy miało dokładnie to samo. Historię więc mało kto lubił. A trzeba przyznać, że poznanie jej jest dość ważne i każdy człowiek powinien wiedzieć chociażby podstawowe rzeczy na dane tematy przez nią poruszane. Dlatego właśnie bardzo się cieszę, że powstał cykl książek dla najmłodszych „Strrraszna historia.” Dzięki niemu dzieci w ciekawy i zabawny sposób zyskują podwaliny wiedzy na temat różnych epok czy danych kultur.

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o jednym z tomów tejże serii pod tytułem „Groźni rycerze w ponurych zamczyskach”. Publikacja cofa swojego czytelnika do czasów, w których istniało rycerstwo i to właśnie głównie na tej klasie społecznej postanawia się skupić. Dzięki niej możemy dowiedzieć się, jak wyglądało życie w tamtych czasach, na czym polegały rycerskie obowiązki i za co byli odpowiedzialni giermkowie. Ponadto odkryjemy tajemnice rycerza, który odciął sobie palec, dowiemy się ile wspólnego ma szambelan z szambem oraz wybierzemy się w wycieczkę po cuchnących lochach, w których mieszkają przerażające duchy. Z całą pewnością nie będziemy się więc nudzić.

Dzieci, a szczególnie mali chłopcy, bardzo często wymachują drewnianymi czy plastikowymi mieczami, udając, że są rycerzami. Wiele z nich bardzo by chciało nim zostać, jednak czy ten „zawód” naprawdę jest taki pociągający, gdy przyjrzymy mu się z bliska. Często widzimy bowiem to, co nam się z nim kojarzy, czyli szlachetność, mnóstwo przygód, uznanie społeczeństwa. Jednak mało kto pamięta, że przecież zbroja nie tylko ładnie wyglądała, ale ważyła dużo kilogramów, nie przepuszczała powietrza oraz uniemożliwiała korzystanie z toalety. Ze szlachetnością też nie można przesadzać, bowiem bardzo dużo rycerzy tak naprawdę było zwykłymi zbójcami, którzy zaciągnęli się na służbę. Właśnie takie rzeczy uświadamia ta książka młodemu czytelnikowi. Obala mity i wykłada fakty, ale robi to w przyjemny i często bardzo zabawny sposób. Można w niej znaleźć ponadto wiele ciekawych ilustracji, quizy oraz mnóstwo przeróżnych ciekawostek, które na pewno zainteresują najmłodszych.

Historia wcale nie jest nudna, nudny może być co najwyżej sposób, w jaki jest ona przekazywana. „Strrraszna historia” na szczęście nie ma nic wspólnego z nudą, za to ma ogromną szansę spodobać się najmłodszym i wszczepić w nich miłość do poznawania dawnych czasów. Z tego względu bardzo mocno zachęcam rodziców, ciocie, wujków i wszystkich innych posiadających w swoim pobliżu młodych czytelników, do zaopatrzenia biblioteki małych moli książkowych w ten tytuł. Na pewno przyniesie to im wiele korzyści oraz bardzo wiele zabawy. Polecam bardzo serdecznie.

OCENA: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję EGMONT.
Sara Chrzanowska
Biblioteka Feniksa
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz