"Never Never" - Colleen Hoover, Tarryn Fisher

"Przeznaczenie to pole magnetyczne przyciągające nasze dusze do pasujących do nas ludzi, miejsc i rzeczy."

Książki opowiadające o zapomnieniu, utracie pamięci, są zazwyczaj bardzo ciekawymi powieściami. Jednak poprowadzenie tego typu wątku nie jest w cale proste. Na szczęście przy "Never Never" nie zawiodłam się i zaskoczył mnie ten motyw, a autorki spisały się bardzo dobrze. Takiej powieści właśnie szukałam!

Historia przedstawiona w książce jest intrygująca już od samego początku. Na wejściu poznajemy dwójkę bohaterów, którzy stracili pamięć, nie wiedzą kim byli i wspólnie próbują rozwiązać zagadkę i dowiedzieć się, co stało się z nimi. Przyznać więc trzeba, że nie możemy się nudzić już na starcie, a dzięki temu od razu wsiąkamy w przedstawiony świat.

Przyznać trzeba, że czytając o wewnętrznych przeżyciach Charlie i Silasa, uświadamiamy sobie, jak ciężkie jest życie po utracie pamięci i że wcale nie jest ono proste. Dzięki pokazaniu świata ich oczami, książka stała się intrygująca i zachęcała do poznawania dalszych losów bohaterów. Cieszy mnie zatem, że autorki postanowiły poprowadzić powieść w taki sposób, bo nie ma nic lepszego, jak poznawanie wnętrza bohaterów i przeżywanie z nimi ich życia.

"Nigdy nie zapominaj, 
że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, 
że będziesz ostatnią, którą pocałuje.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy."


Bardzo podobało mi się rozwiązywanie tajemnic wraz z głównymi postaciami, które nagle dowiedziały się, że są parą i które musiały odgrywać swoje role, aby nie zdemaskować swoich problemów. Co chwilę byłam zaskakiwana odkryciami z ich życia. Było wiele momentów, w których współczułam Silasowi i Charlie oraz trzymałam za nich kciuki. Tak naprawdę mogłam poczuć się trochę jak detektyw, łączyć ze sobą elementy układanki i dobrze bawić się przy tym. To było naprawdę świetne. 

W powieści dominuje tajemniczy klimat, który nadaje jej charakteru. Zdecydowanie robi on dobrą robotę i wywołuje u czytelnika emocje. Autorkom zdecydowanie udało się zbudować napięcie.
Duet Fisher i Hoover to idealne połączenie. Miałam okazję poznać ich inne książki, które pisały same i nie byłam nimi w pełni zadowolona. Przy "Never Never" jestem jednak zachwycona, chociaż historia jest specyficzna i trzeba lubić takie klimaty. 

Osobiście uważam, że autorki stworzyły świetną powieść, która jest ciekawa i wciąga w swoją fabułę. Nie brakuje tutaj oryginalności i widać pomysłowość autorek. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze przyjemność poznać kolejne powieści tak fajnego duetu. A Wam zdecydowanie polecam "Never Never", bo historia jest ciekawa, niebanalna i miło spędzicie z nią czas.

"Powiedziałam, że trzeba zaufać instynktowi. Nie sercu, bo bywa, że oszukuje, i nie głowie, bo za bardzo opiera się na logice."

Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Moondrive.


Natalia Zaczkiewicz
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz