"ReLife Tom 3" - Yayoiso

Poprzedni tom "ReLIFE" zostawił nas w dość nieoczekiwanych okolicznościach. Dwójka bohaterów spadła ze schodów! W tamtym momencie wyobrażałem sobie wiele możliwych ścieżek jakimi podąży kolejna część mangi. Żadna nie okazała się jednak być tak dobra jak oryginał.

Myślę, że nie tylko ja, ale także wielu czytelników było zaskoczonych trzecim tomem japońskiego komiksu autorstwa Yayoiso. Zaskoczonych pod wieloma względami. Przede wszystkim ta część historii nie składa się z wielu nowych, małych etapów, lecz skupia się na dwóch wątkach.

Pierwszy z nich, to konsekwencje wspomnianego już przeze mnie upadku. Przez siedem rozdziałów przyglądamy się sytuacji, która zaczęła się od przyłapania Kariu na gorącym uczynku, gdy zabrała plecak Hishiro, co skrzętnie zauważył Arata. Po przebudzeniu w gabinecie pielęgniarki, główny bohater postanawia skonfrontować koleżankę z dokonanym przez nią uczynkiem. W tym miejscu następuje katharsis, a Rena w końcu mówi to co naprawdę myśli o swojej rywalce, a na dodatek robi to, stając z nią twarzą w twarz. Jest naprawdę gorąco, ale również zabawnie i wzruszająco.
źródło
Drugi wątek kręci się wokół An, która bardzo łatwo zaprzyjaźniła się z Aratą oraz pozostałymi uczniami, a przede wszystkim dała wszystkim czytelnikom powody do podejrzewania ją o skrywanie jakiejś tajemnicy. W poprzednich tomach można było znaleźć kilka wskazówek sugerujących kim tak właściwie jest. Gdy jej sekret w końcu wychodzi na jaw, jesteśmy równie zaskoczeni co nasz bohater.

Choć najnowszy tom skupia się tylko na dwóch wyżej wymienionych historiach, w subtelny sposób zaznacza nowe kierunki dla historii. Przezabawna jest scena, w której Hishiro nagle czuje ukłucie, które okazuje się być początkiem nieznanej jej emocji, czyli zazdrości! Do tego źródłem frajdy zapowiada się być zawiązująca się w końcu przyjacielska relacja między Kariu, a Chizuru.

Co do samego Araty, to nadal jest on nieświadomy swojego postępu w projekcie ReLIFE, postępie przede wszystkim w kwestii jego umiejętności interpersonalnych, które w pracy są niezbędne. A skoro już o pracy mowa, to mamy pierwszy, krótki wgląd w zawodowe życie 27-latka, pokazujący dlaczego po trzech miesiącach zrezygnował z pracy. 

Ten tom może nie jest tak zabawny jak dwa poprzednie, ale nadal jest tu sporo charakterystycznego humoru, żartów z prawdziwego wieku Araty znajdującego się w szkolnych realiach oraz cech poszczególnych bohaterów, szczególnie komunikacyjnych problemów Chizuru. Sporo świeżości wnoszą jednak fragmenty poważne, które świetnie uzupełniają się z komediowymi.

W końcu doczekaliśmy się krótkiej ściągawki dotyczącej poszczególnych postaci, która na pierwszych stronach przyjęła formę załącznika do raportu. Na karteczkach powyrywanych ze skoroszytu znajdują się charakterystyki głównych bohaterów, dzięki którym poznajemy takie szczegóły jak data ich urodzin, grupa krwi, czy numer w dzienniku! Teraz będzie łatwiej ich wszystkich zapamiętać!

Razem z bohaterem kontynuujemy tą zwariowaną podróż do szkoły średniej, razem z jej wadami i urokami, nieustannie znajdując tu mnóstwo humoru, ale również życiowych porad i lekcji. Dodatkowo, trzeci tom przekonuje wszystkich niedowiarków, że w "ReLIFE" jest miejsce na głębię, nieprzewidywalność i zabawę gatunkiem. Progres, to słowo które najlepiej opisuje kolejną część przygód Araty.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Waneko
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz