"Śledztwo setnika" - Janette Oke, Davis Bunn


Judea. Imperium Rzymskie, 33 r. n.e. Jezus  z Nazaretu, zwany przez wielu Prorokiem lub Nauczycielem, zostaje skazany na śmierć poprzez ukrzyżowanie. Lea, służąca w domu Poncjusza Piłata, ma zostać wydana za mąż za zupełnie obcego mężczyznę. Jej małżeństwo ma być swego rodzaju przetargiem. Alban jest setnikiem, dowódcą oddziału wojskowego. Ślub z kobietą z pałacu Piłata ma mu zapewnić awans i dożywotnią posadę. Każde z nich, zarówno Lea, jak i Alban, ma jednak do wykonania wcześniej pewne zadanie. Cała Judea mówi o zaginięciu ciała Jezusa. Czy zostało wykradzione przez jego uczniów? Dlaczego grób był pusty? Czy jego uczniowie planują bunt zagrażający Imperium? Na te oraz inne pytania muszą znaleźć właśnie odpowiedzi główni bohaterowie. Z początku podchodzą do swojego zadania z dystansem, wręcz z niechęcią. Z czasem zaczynają się w to coraz bardziej angażować, a to co odkrywają, nie tylko zmienia ich życie, ale także zbliża do siebie nawzajem.
Uważam to wszystko za bardzo dziwne – powiedział Alban. – Człowiek został ukrzyżowany i złożony w grobie po tym, jak członek Sanhedrynu owinął Go płótnami, by pochówek był właściwy. Według dwóch świadków, którzy nieśli ciało do grobu, było ono zimne, niewątpliwie martwe. Zostały postawione straże, a grób zamknięto i opieczętowano. – Alban spojrzał wprost na Kajfasza. – Niczego niepodejrzewający wyznawcy przyszli do grobu sądząc, że zastaną tam martwego człowieka. Ale grób był pusty [...]".
Dlaczego chciałam przeczytać tę książkę? „Śledztwo setnika” przykuło moją uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ skojarzyło mi się z amerykańskim filmem pt. „Zmartwychwstały” z 2016 r. (nakręcony przez reżysera takich znanych produkcji jak „Wodny świat” i „Robin Hood. Książę złodziei”). Film opowiada o setniku, który dostaje zadanie rozwiązania zagadki zniknięcia ciała Chrystusa. O tym właśnie jest też ta książka, choć opowiedziane jest to w inny sposób. Po drugie, współautorką książki jest kanadyjska pisarka Janette Oke, a kilka jej powieści już przeczytałam. Na podstawie jej serii „Miłość przychodzi łagodnie" nakręcono filmy, a na podstawie serii „Głos serca” serial, który jest do obejrzenia na Netflixie.

Początkowo trudno było mi się wczuć w atmosferę Cesarstwa Rzymskiego na terenie dzisiejszego Izraela. Wojskowa terminologia, pojęcia związana z żydowską kulturą. Nie odnalazłam się w tym od razu. Jednak po początkowym oporze, gdy historia mnie już wciągnęła, już mi to nie przeszkadzało. W zasadzie było to wszystko dość ciekawe. Z książki można było dowiedzieć się trochę o żydowskim społeczeństwie i zwyczajach, ale także o rzymskim imperium i życiu pierwszych chrześcijan. Poza tym główni bohaterowie to też zwykli ludzie, mają swoje dylematy, pragnienia, lęki. Dowiadujemy się o ich trudnej przeszłości i widzimy, jak rodzi się między nimi uczucie. Występują tu też autentyczne postacie takie jak król Herod, Piłat   namiestnik Judei, kapłan Kajfasz oraz postacie biblijne m.in. Maria Magdalena, Nikodem, Józef z Arymatei (to on pochował Jezusa w swoim rodzinnym grobie). Do głowy przychodzą mi tutaj takie powieści jak Quo vadis” oraz Ben Hur". Nie chodzi o porównywanie Śledztwa setnika” do tych klasyków, a jedynie o zauważenie, że te książki również opisują czasy pierwszych chrześcijan pod rzymskim panowaniem. Jest w nich również motyw nawrócenia. Jak widać, nie jest to po prostu nowy pomysł w literaturze. Wątek Jezusa i Piłata był już też podejmowany przez Bułhakowa w Mistrzu i Małgorzacie".

Mamy więc w tej książce postacie i wydarzenia autentyczne (proces i ukrzyżowanie Jezusa) oraz postacie i wydarzenia fikcyjne. Wszystko to zostało ze sobą zgrabnie splecione i tworzy przyjemną w odbiorze całość. Co więcej, książkę nie tylko miło i łatwo się czyta, ale też zmusza ona czytelnika do refleksji. Podczas lektury zadawać sobie można przeróżne pytania. Kim właściwie był Jezus? Prorokiem, przewodnikiem duchowym, oszustem czy  Bogiem? Czy naprawdę zmartwychwstał? Jeśli tak, co to dla mnie oznacza? Wszystko to podane jest w lekki i przystępny sposób, bez kościelnej otoczki, choć temat wiary i nawrócenia jest tu widoczny. Autorzy książki, Janette Oke i Davis Bunn, to w końcu znani i nagradzani w Stanach twórcy powieści chrześcijańskich.  Zakończenie powieści było moim zdaniem przewidywalne. To pewien minus w moim odczuciu, bo lubię zwroty akcji, skomplikowaną fabułę, trochę dramatyzmu i element zaskoczenia. Tego mi w tej książce zabrakło, ale przecież nie każda książka musi być zaskakująca. 
Jeśli chodzi o warstwę edytorską, to nie mam krytycznych uwag. Książka jest starannie wydana, okładka przyciąga wzrok, tekst dobrze się czyta, nie znalazłam żadnych rażących błędów albo niekonsekwencji. Na początku książki znajduje się mapka ukazująca obszar Imperium Rzymskiego w 33 r. oraz mapka prowincji Judea. Było to dość pomocne podczas lektury.


Jeśli lubicie lekkie, ale niebanalne książki, interesuje was tematyka chrześcijańska oraz lubicie zadawać sobie trudne pytania, to ta powieść powinna Wam się spodobać. 

Ocena: 7/10 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Psalm18


Z kodem rabatowym BOOKPARADISE" możecie kupić tę książkę ze zniżką w sklepie internetowym www.psalm18.pl.



Kaja Dubiel

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz