"Zapomniena Miasto. Fałszywy Raj" - Eryk von Englbert

Któż nie chciałby mieszkać w raju? Kto nie chciałby mieć wszystkiego pod dostatkiem? Kto nie chciałby wieść spokojnego, beztroskiego życia? Nawet w zamian za ... wolność!

D zostaje zabity. Jego duch ulega namową bogini i zostaje przywrócony do życia w Edenie. Z pozoru sielskie, beztroskie życie okazuje się być więzieniem dla D. Został pozbawiony ludzkiego ciała i teraz jest lisem. Żona została mu narzucona przez władczynie krainy ( chociaż w tym przypadku nie narzeka, bo bardzo ją kocha i ma z nią dwójkę dzieci). Wszystko, co teraz robią, czym się zajmują, jest robione na warunkach wszechmocnej bogini. Pakt, który zawarł on i inni ludzie, żyjący w tej pozornie szczęśliwej krainie, zniewolił ich. Powoli serca wielu z nich, w tym lisa D, zaczyna wypełniać tęsknota za ludzkim żywotem. Pewnego dnia pojawia się szansa powrotu do ludzkiego ciała. Do wymiaru krainy zamieszkanej przez wybrańców bogini zbliża się niebezpieczna kraina Korhant. Jest to upiorny wymiar, w którym rządzi siedmiu władców i w którym jest domem wszelakich demonów i upiorów zła i śmierci. Zaniepokojona bogini wybiera czwórkę śmiałków, którzy wybrać muszą się do serca Korhantu i pokonać siedmiu potężnych władców. W zamian za wypełnienie misji, obiecuje spełnić po jednym ich życzeniu. Odważny lis, przebiegły kot, pomysłowy królik i silny byk, uzbrojeni w specjalną oręż, otrzymaną od wieszcza, wyruszają na karkołomną, śmiertelnie niebezpieczną misję. Misję, której szansę na powodzenie są minimalne. 

Przyznam, że z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po tę niewielką książeczkę, którą przeczytałam w ciągu jednego wieczora. 183 strony przygody wśród potworów, demonów, duchów i upiorów. Każdy z nich jest innych, w inny sposób przerażający, każdy inaczej zniewala, inaczej pozyskuje moc żyjących osób. Autor stworzył niesamowitą plejadę potworów i upiorów, przerażających i zachwycających. Potworów, przeciw którym rzucił ludzi uwięzionych w ciałach zwierząt. Do tego język, który sprawił, że nie mogłam oderwać się od historii.
Po długim czasie szczerego płaczu spojrzał w oczy lisicy. widział w nich siłę i determinację. Te same uczucia widział dawniej u siebie, lecz z upływem lat przepadały w pustce, która ogarniała jego duszę. (...) Chciał być taki jak ona, mieć tę siłę, której mu brakowało przez całe pięć lat. Nie zamierzał tkwić dłużej w stagnacji, lecz nie mógł nic zrobić w takim stanie. Musiał nabrać energii i wrócić do poprzedniej formy, by odzyskać swoją normalną postać,(...).
Nie sposób nie zwrócić uwagi na klimat stworzony przez autora. Z jednej strony mroczny, straszny, wywołujący ciarki na plecach, a z drugiej poprzeplatany chwilami wytchnienia, miejscami, w których oddech mogą złapać nie tylko bohaterzy, ale i czytelnicy. Mroczna baśń- tak określiłabym atmosferę całej historii. Baśniowe opisy miejsc i sytuacji, baśniowe postacie, a do tego mroczny klimat. 

Historia, która porusza bardzo ważny temat. Temat wolności. Nie tylko wolności fizycznej, ale przede wszystkim wolności mentalnej, wolności podejmowania wyboru i decydowania o  sobie samym i swoich bliskich. Bohaterzy żyją w miejscu, w którym powinni być szczęśliwi. Mają zapewnione prawie wszystko: nie muszą martwić się o żywienie, o mieszkanie, o sprawy doczesne. To wszystko zapewnia im bogini. Jednak w zamian oni muszą żyć według jej woli. Nie swojej, a według jej wizji. Czy taki Eden jest prawdziwym rajem czy może wręcz przeciwnie, jest więzieniem? 

Niestety ( a może jednak -stety, ) po książce pozostał niedosyt. Zbyt szybko się skończyła, zbyt wiele wątków zostało niedopowiedzianych i jeszcze więcej pojawiło się pod koniec historii piątki przyjaciół ( i ta piątka nie jest błędem). Czekam z wielką niecierpliwością na kolejne tomy, po które sięgnę bez większego zastanowienia. Wszak to było naprawdę fantastyczne fantasy!


Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res

 Sylwia Szczepańska          
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz