‘’Zawody. Wodne kolorowanie” – Zbigniew Dmitroca


Jakiś czas temu recenzowałam inną kolorowankę z tej serii – o pojazdach. Tym razem przychodzę do Was z czymś podobnym, ale jednak trochę innym, różniącym się tematyką. Jako małe dziecko naprawdę uwielbiałam kolorowanki i miałam ich całą masę, a wszystkie zapełniałam w czasie wręcz ekspresowym. Oczywiście wtedy wszystko było dość wątpliwej jakości, ale z pewnością wybór był całkiem spory. Jako, że nie było innych rozrywek, naturalnie poza placem zabaw, to z dużą przyjemnością brałam kredki i wypełniałam nimi kartki. Wydaje mi się, że teraz kolorowanki są coraz mniej popularne, a szkoda.

Cała książeczka jest cienka, nie zawiera zbyt wielu stron, ale z pewnością jej wnętrze jest dedykowane do osób młodych, a nawet bardzo młodych, więc może lepiej, że nie ma tam zbyt wielu zawodów. Poza tym cena tej pozycji jest bardzo niska i absolutnie adekwatna do jej wnętrza oraz jakości – dość niskiej, ale odpowiedniej. Sama okładka raczej dość szybko ulegnie zniszczeniu, ale jednak strony z kolorowankami są wykonane z grubszych kartek. Jako, że trzeba je wypełniać za pomocą wody, sugerowałabym ich wycięcie, bo inaczej zmoczymy wszystko.

Sama idea jest prosta, na każdej stronie znajduje się inny obrazek, który opisuje konkretny zawód. Zostały one dobrane bardzo dobrze, twórcy postawili na popularne zawody, dzięki czemu młoda osoba może poznać nowe słowa, ale także rodzic może trochę więcej opowiedzieć na dany temat. Jest to fajne, ponieważ takie proste rzeczy często mogą wywołać bardzo fajną dyskusję.


Na każdej stronie znajdują się jeszcze krótkie wierszowane opisy danych zawodów. Mają one przeważnie po cztery linijki i zostały stworzone tak, aby zapadały w pamięć . Właściwie to z dużym powodzeniem można spróbować nauczyć naszą pociechę tych rymowanek. Na pewno będzie to fajna rozrywka, zabawna oraz ćwicząca pamięć.

Co do samych kolorowanek… Już wyżej wspomniałam, że jest ich niewiele, a zawody dobrane zostały w sposób fajny, ponieważ są to dość typowe profesje. Nie są to trudne kształty, ale jest tu raczej ważny sposób ich wypełniania, o czym za chwilę, ponieważ stanowi to chyba najważniejszą kwestię i część tej recenzji.

Otóż kolorowanka ta jest dość niezwykła, a przynajmniej dla mnie to była kompletna nowość, coś z czym nigdy się nie spotkałam. Otóż, aby wypełnić ją kolorem, wystarczy mieć wodę oraz pędzel i nic więcej. Mocząc konkretne fragmenty obrazka, pojawia się na nim kolor i w ten sposób możemy wykonać całą kolorowankę. Czemu to niezwykłe? Z pewnością to miła odmiana, a takie pojawianie się koloru znikąd może naprawdę zachwycić i zaciekawić młodą osobę, która zajmie się kolorowaniem dłużej niż pięć minut.


Co jest jeszcze zaletą tej pozycji? Z pewnością to, że z jej pomocą można pokazać dziecku, jak powinno wyglądać dokładne kolorowanie, dzięki czemu można wyćwiczyć zdolności manualne. Na obrazku poszczególne fragmenty zostawały oznaczone różnymi symbolami, więc wiadomo, który fragment różni się od drugiego. Jeśli wyjedziemy poza linię, kolor się zmienia i widać, że byliśmy niedokładni.

Jest to fajna alternatywa jeśli chcemy zostawić dziecko na chwilę same, ponieważ możemy być pewni, że jak wrócimy to nasze ściany oraz wszystko wkoło nadal będzie miało ten sam kolor co przed naszym wyjściem. Woda, a zwłaszcza jej małe ilości, bez wątpienia są nieszkodliwe, ale o farbkach nie można już tego powiedzieć.

,,Zawody. Wodne kolorowanie” to ciekawa pozycja i z pewnością może okazać się fascynująca dla młodych ludzi. Jej zaletą jest to, że do jej wypełnienia potrzeba tylko trochę wody i pędzel, więc z pewnością jest to bardzo ,,czysta” zabawa, z którą można zostawić naszą pociechę w samotności, bez obawy, że nasz dom zmieni kolory. Polecam!


Ocena: 9/10
Za możliwość zapoznania się z kolorowanką dziękuję Wydawnictwu Egmont


Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz