„Zew Cthulhu. Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu” – Matthew J. Costello, Mike Mason

[źródło]

„Zew Cthulhu. Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu” to kolejny  scenariusz
prezentowany fanom gier typu RPG w klimacie mitów Lovecrafta przez wydawnictwo Black Monk. Po bardzo intrygującej, choć niedługiej zabawie jaką dostarczył starter 7 edycji Zew Cthulhu gracz otrzymuje pięknie wydaną księgę, o nie małych gabarytach.

Już na pierwszy rzut oka, wiadomo, że twórcy gry dołożyli wszelkich starań, aby ich produkt wyglądał jak najlepiej i był dopracowany we wszystkich szczegółach. Oprawa przyciąga spojrzenie i sprawia wrażenie bardzo solidnej. Ilustracja na wierzchniej obwolucie przypomina mieszankę filmu rysunkowego z kadrem pochodzącym z filmu „Mumia” i „Indiana Jones”. Obie produkcje cieszą się ciepłym odbiorem widzów (ręka w górę kto nigdy nie marzył, aby być Indianą Jones'em?), więc generalnie wygląd okładki zachęca do zapoznania się z treścią utworu i sugeruje, że gracz przeżyje jakąś ekscytującą przygodę.


I co można znaleźć w środku? W głównej mierze krótkie wprowadzenie i scenariusz gry. Książka nie powtarza informacji zawartych we wspomnianym wyżej Starterze, co uważam za plus. Jeśli nie miałaś/miałeś możliwości zapoznać się z nim, twórcy „Samotnie przeciwko ciemności” wskazują Ci źródła, gdzie można się zapoznać z jego treścią. Przystępując do gry uczestnik rozgrywki powinien znać zasady gry, zwłaszcza te dotyczące rzutów kostkami.

Wracając jednak do pytania to główną treść utworu stanowi zapis pięćset dziewięćdziesięciu czterech podrozdzialików, w których każdy stanowi opis etapu zabawy. Zapoznanie się ze wspomnianym opisem może, ale nie musi mieć znaczenia dla uzyskania pozytywnego wyniku. Należy zaznaczyć, iż jak to w RPG bywa gracz ma częściową swobodę co do czasu i kolejności miejsc, które odwiedzi.

Jak się zaczyna fabuła historii, której częścią mamy się stać? W dniu 1 września 1931 r. profesor Lousie Grunwald, zamieszkujący na co dzień w Arham dostał depeszę od swojego przyjaciela. Przyjaciel – Tibor Gliere wplątał się w poważne kłopoty i w związku z tym znajdował się w ateńskim więzieniu. Profesor dowiaduje się, że jego znajomy jest podejrzewany o kradzież antyków. Wątpiąc w prawdziwość ww. oskarżeń nasz pierwszy protagonista podejmuje się odbycia podróży w celu uwolnienia swojego przyjaciela z więzienia.

Jak można się domyślić nasz bohater plus inni badacze (którzy są również są zaangażowani w rozgrywkę), którymi będziemy się posługiwać mogą się udać nie tylko na wycieczkę po Arkham i Atenach, ale również po innych lokalizacjach takich jak: Nowy Jork, Egipt, Brema, pokład statku czy bazie na Antarktydzie.

Co wyróżnia „Samotnie przeciwko ciemności?”? Między innymi to, iż jest to gra tylko dla pojedynczego gracza. Jest to niewątpliwie bardzo wygodne, ale przede wszystkim oryginalne, gdyż tego typu gry raczej są przewidziane w standardzie wieloosobowym.

Czego potrzebujesz, aby móc zagrać? Kilku kartek papieru, długopisu, kości do gier fabularnych i sporo wolnego czasu. Żadnego z powyższych elementów nie da się pominąć. W trakcie rozgrywki istotnym jest kontrolowanie czasu i zapisywanie szczegółów dotyczących gry. Co do czasu to mnie osobiście nie udało się przejść scenariusza za jednym podejściem, choć nie wykluczam, iż może to się komuś udać.

Bardzo spodobało mi się to, że podrozdziały nie są umieszczone chronologicznie. Dzięki temu nie można podejrzeć jak będzie rozwijała się fabuła. Kolejny walor - scenariusz do gry jest rozbudowany, a sama gra nie jest zbyt prosta. Na pewno nie skończysz jej zbyt szybko i najprawdopodobniej nie za pierwszym razem.

Podsumowując, trudno wskazać mi wady ww. produktu. Problem może tylko sprawiać brak kości, ale ich zakup sam w sobie nie jest wielkim kłopotem. „Zew Cthulhu. Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu” jest grą dla każdego kto szuka oryginalnej rozrywki.

Ocena
10/10

Za użyczenie gry dziękuję wydawnictwu Black Monk.


Magda Pchła

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz