"Łazarz" - Lars Kepler

„Płaskie pudełko zapałek jest produktem reklamowym. Na czarnym awersie widnieje bezgłowy szkielet trzymający po jednej czaszce w każdej z rąk.        
 Jakby nie mógł się zdecydować, która należy do niego… Niczym Hamlet z nowymi problemami”

Biblijny Łazarz zmartwychwstał i to był prawdziwy cud. Łazarz, Larsa Keplera, zmartwychwstał i to był prawdziwy koszmar szwedzkiej policji, a dla każdego, kto odważy się przeczytać tę powieść, będzie to niezapomniane przeżycie.

Joona Linna szlifuje krawężniki, chociaż jest komisarzem policji. Zostaje powiadomiony o makabrycznym znalezisku w mieszkaniu w Oslo. Prócz zwłok zmarłego mężczyzny w stanie rozkładu, znaleziono części ciała wielu osób. W tym czaszkę Sammy. W zamrażarce.
Wkrótce Joona zostaje wezwany przez niemiecką policję, gdyż dzwonił do niego przed śmiercią przestępca seksualny. Wydarzenia, które nie mają ze sobą żadnego związku. Prócz osoby komisarza
Joony Linny. Dziwny schemat, który on dostrzega, prowadzi do wniosku, że zza grobu mógł powrócić jego najgorszy wróg. Wszyscy uważają, że popada w paranoję, ale jedyne, co się liczy to ochronić tych, na których mu zależy.
To śledztwo dotyka osobiście głównych bohaterów, znów muszą zmierzyć się z psychopatycznym seryjnym mordercą, który wpłynął na życie osobiste i kariery Joony i Sagi.

W okolicach 25 strony chciałam przestać czytać. Poczułam, że nie mam ochoty na kolejną ciężką psychicznie przeprawę przez karty powieści. Poczułam, że nie mam na to siły. Jednak nie przestałam czytać. To nie jest tak, że nie przestajesz, bo nie możesz, owszem możesz zamknąć książkę i może nawet tego chcesz, jednak czytasz. Strona za stroną, uciekają... Jest coś niepokojącego w tej makabrze, to właśnie, że nigdy nie podobało mi się czytanie o przemocy jednak mimo obaw o to, co mogę przeczytać dalej, nie mogę się zgodzić na to by Joona Linna został z tym sam. Czytam mimo tego, że włosy jeżą się na głowie, dreszcz przebiega po plecach, a dłoń mimowolnie zakrywa usta zastygłe w wyrazie największego zdumienia, zapominające wziąć oddech.

Dobrze napisane, do końca historii wiedzie kręta droga, z mnóstwem zwrotów akcji. Prócz strachu ogarniało mnie również uczucie gniewu, złości i niedowierzania. Cała armia uzbrojona po zęby nie potrafi powstrzymać starszego kalekiego pana. Jurek nie czuje bólu, ale nie jest przecież niepokonany. Dawno nie przeżywałam tak wydarzeń z książki, razem z bohaterami, zapominając, że to fikcja.

Minusy tej powieści? Pewnie jakieś są. Trudno powiedzieć. W momentach, gdy można by podawać w wątpliwość napisane słowa, gdy można by przyczepić się do jakiegoś ruchu, rozwiązania, akcja pędzi w takim tempie, że nie ma na to zwyczajnie czasu.

Czytam opinię na tylnej okładce i muszę przyznać, że prawdą jest, że trzeba się wykazać odwagą i samozaparciem, by doczytać do końca. Przerażające i porażające.
Mimo przeczytanych stu stron obawiałam się, że napisanie recenzji będzie trudnym zadaniem, jak ubrać w słowa, jak streścić nie zdradzając treści...

Wcześniejszych części nie czytałam i chciałabym to zrobić, jednocześnie nie chcąc.
Jest coś niepokojącego w stylu pisania autora. Krótkie konkretne zdania, opisywanie zachowania, myśli i emocji bohaterów w tak spokojny sposób, który sprawia, że czytelnik czuje dziwny niepokój i napięcie. Dla mnie jest to pierwsza książka z tymi bohaterami i przyłapuje się na tym, że czytam, wstrzymując oddech.

Śmiertelnie niebezpieczna gra z przestępcą pozbawionym skrupułów i emocji. Gra, w której trudno mówić o zwycięstwie, gdy droga do niego usiana jest gęsto ciałami przypadkowych ofiar. Gra, w której bohaterowie nie wierzą w zwycięstwo.

Ocena : 8,5 / 10
Magdalena SzL



    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

6 komentarze:

  1. Historia brzmi niezwykle ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa, skomplikowana historia,warta zarwania nocy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężka psychicznie przeprawa? I już mi się podoba ta książka, choć jeszcze nie zdążyłam przeczytać 😊

    https://subjektiv-buch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń