‘’Dwór. Alisanda i ognisty krąg. Tom 3” - Evelyne Brisou-Pellen


Lata nastoletnie mam już za sobą, ale znów nie jestem aż tak stara i pamiętam dawne czasy. Doskonale wiem, które powieści miały szansę mi się spodobać i żałuję, że właśnie wtedy w moje ręce nie wpadł ,,Dwór”, a jedynie jakieś nędzne historyjki o szkolnych korytarzach i problemach z chłopakami. Poznawanie kolejnych części z cyklu opowiadającym o losach mieszkańców tajemniczego sanatorium, jest prawdziwą przyjemnością.

Codzienność w dworze nadal wygląda tak samo, dni mijają, a jego mieszkańcy dalej przeżywają fantastyczne przygody. Ich spokojną egzystencję zakłóca pojawienie się dwóch duchów, którzy od samego początku są inni niż wszyscy, którzy tam przybyli. Wszystko się zaczyna komplikować jeszcze bardziej, gdy Liam zaczyna podejrzewać, iż jeden z nich może być szarym duchem. Czy uda im się powstrzymać zło zanim zagrozi ono całemu dworowi? Kto okaże się tym dobrym – Alisanda czy pan Desire?

Naprawdę wkręciłam się w przygody mieszkańców dworu i wiem, że w każdej książce będę miała okazję poznać inne historie. Jest to seria dla młodzieży, ale ja jestem nią zachwycona i uważam, że może konkurować z wieloma książkami dla dorosłych. Ma w sobie coś świeżego, nowatorskiego i brak jej schematów. Po prostu nie przepadam za tym, w którym kierunku podąża większość autorów i coraz częściej czuję, że potrzebuję przerwy w czytaniu, bo żadna książka nie robi na mnie wrażenia. Dobrze, może nie żadna, ponieważ w ostatnim czasie zdarzyło mi się zapoznać z kilkoma perełkami, ale ilość rozczarowań była znacznie większa.

Nie mówię, że dwór jest czymś wybitnym i mega ciekawym, ale czytam tę książkę z przyjemnością. Ma w sobie coś co wzbudza ciekawość czytelnika i dzięki temu przez całość po prostu się płynie. Dla mnie najważniejsze było to, że nie męczyłam się podczas czytania, a to ostatnio zdarzało mi się coraz częściej.

Odniosłam wrażenie, że jednak ta część należała do najsłabszych z tej serii. Inne ciekawiły mnie znacznie bardziej, więcej czułam podczas ich czytania. Może to dlatego, że dopiero odkrywałam ten świat białych i szarych duchów, ciągle byłam ciekawa jakiś nowych faktów. Tym razem nie dostałam zbyt wiele informacji typowo o zasadach panujących w tamtym świecie.


Od początku cenię sobie lekki styl pisania autora, który sprawia, że czytanie jej powieści jest po prostu przyjemnością. Dzięki temu, że potrafi znaleźć balans między dialogami a opisami, całość jest przystępna i z pewnością młode osoby chętnie będą zagłębiać się w historie o przygodach duchów. Grupą docelową są nastolatkowie, więc ważne jest to, aby pisać tak, żeby wszystkie osoby potrafiły zrozumieć treść i wsiąknąć w nią. Tutaj na pewno tak jest.

Sama historia, a raczej fabuła, jest ciekawa. Akcja pędzi jak strzała, ciągle coś się dzieje, a bohaterowie wzbudzają sympatię. Jak już wyżej wspomniałam, poprzednie części w moich oczach wypadły znacznie lepiej, ale też nie można oczekiwać, że każda książka będzie reprezentowała równy poziom. Nie oznacza to, że całość była nudna… Po prostu ta historia mniej przypadła mi do gustu.

,,Dwór. Alisanda i ognisty krąg. Tom 3” to książka, na którą naprawdę czekałam i nie zawiodłam się na niej. Owszem, mogła być lepsza, ciekawsza i bardziej wciągać, ale autor (autorzy?) nadal trzyma wysoki poziom i osoby zakochane w serii o duchach, z pewnością będą usatysfakcjonowane lekturą. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z kolejną częścią i oczywiście czekam na kolejną, bo mimo swojego wieku, mocno polubiłam tę serię.


Ocena: 8/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Widnokrąg

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz