"Global Business English" – Fiona Talbot & Sudakshina Bhattacharjee


Powszechnie mówi się, że język angielski jest, albo niedługo będzie  językiem przyszłości, językiem, którego znajomość zapewni nam bezproblemową komunikację nawet w najskrytszych zakątkach świata. Oczywiście nadal istnieją miejsca, do których ten język nie dotarł, ale wydaje mi się, że z biegiem czasu zakorzeni się on nawet tam.

Osobiście z angielskim mam do czynienia od szóstego roku życia. Aczkolwiek za mną prawie dwanaście lat nauki, a ja nadal nie jestem w pełni usatysfakcjonowana z postępów, jakie do tej pory osiągnęłam. Bądź co bądź jak na polskie realia szkolne są one dość zauważalne, ale biorąc pod uwagę czas, który niewątpliwie poświęciłam na studiowanie i zagłębianie się w angielskim, mój poziom nie jest nawet zadowalający. Od pewnego czasu staram się wygospodarować w ciągu dnia, chociaż kilkanaście minut, podczas których mogłabym się skupić na nauce angielskiego dla samej siebie. Tym razem „Global Business English” był pozycją, w której pokładałam duże nadzieje.

"Global Business English w tym wypadku wydaje się odpowiednią książką, która pozwoli nam rozwinąć swoje umiejętności komunikacyjne wręcz na skalę światową. Jak sami autorzy wspominają w oddzielnym rozdziale celem powstania tej publikacji była pomoc w lepszym zrozumieniu angielskiego, pozyskaniu szerszej świadomości na temat tego języka. 

Książka mimo swoich niewielkich rozmiarów – około trzystu stron to w porównaniu z powieściami przygodowymi dość krótka lektura – porusza wiele ważnych aspektów, podchodząc do każdego bardzo merytorycznie i przedstawiając je w dość prostej formie, jednocześnie ugruntowując przedłożoną wiedzę odpowiednimi przykładami, które pozwalają na jeszcze dokładniejsze zrozumienie otaczającego nas języka. Aczkolwiek jeśli kiedykolwiek pomyślał ktoś, że jest to standardowa pozycja, skupiająca się przede wszystkim na słownictwie lub gramatyce, to grubo się pomylił. Owszem, znajdziemy w niej elementy składni, a tym bardziej powiedzenia, które z powodzeniem mogą zostać użyte w rozmowie czy w tekście pisanym. Jednakże przede wszystkim jest to dzieło skupiające się na samym języku, jego genezie. Autorki w swoim tekście przekazują nam wiele wskazówek dotyczących politycznie poprawnego pisania maili (zwracają szczególną uwagę na kulturę danej społeczności, do której adresowany jest dany list) czy "smaczków", dzięki którym nasza praca zostanie odebrana pozytywniej i w pewien sposób zaskoczy innych. Innymi słowy, jest to swego rodzaju poradnik, podejmujący wiele przydatnych tematów, które łączy skuteczna komunikacja w języku angielskim.

"Global Business English" podzielony jest na kilkanaście rozdziałów, z których każdy podejmuje inny, wybrany przez siebie temat. Mimo że jest ich aż piętnaście, to w żaden sposób nie są powielane, a co za tym idzie, ich czytanie nie jest dla nas niekończącym się koszmarem, z którego wybawi nas jedynie odłożenie książki na półkę. Wręcz przeciwnie jest to bardzo przyjemna lektura, która nie tylko uczy wielu rzeczy, ale po której przeczytaniu zmienia się trochę sposób myślenia na przedstawione w dziele tematy.

Wydawać by się mogło, że jest to czysto teoretyczna rozrywka, polegająca jedynie na czytaniu i przyswajaniu treści. Jednak mimo wszystko udało się w niej zmieścić wiele przydatnych ćwiczeń, które pozwolą przećwiczyć nam dane umiejętności. Na końcu znajdują się również odpowiedzi do niektórych zadań, co jest kolejnym ułatwieniem na tym etapie nauki języka angielskiego.

Jeśli miałabym jednym słowem odpowiedzieć, czy poleciłabym komuś przeczytanie tej książki, to jestem pewna, że byłoby nim krótkie: oczywiście.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu poltext!
Klaudia Korytkowska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: