"Kłamstwo i jak to robimy" - Tommi Parrish

Sztuka manifestuje się w wielu formach. Malarstwo, rzeźbiarstwo, poezja, teatr, to tylko kilka z nich, które jako pierwsze przychodzą na myśl. W XXI w. tych form jest jednak znacznie więcej, a do ich grona możemy dołączyć komiks. Piszę o tym nie bez powodu, gdyż chciałbym przybliżyć wam utwór pewnego artysty, który wyraża nim więcej niż można w pierwszej chwili zauważyć.

Tym artystą jest 30-letni Tommi Parrish z Melbourne. Na polskim rynku nakładem wydawnictwa Timof Comics ukazała się właśnie powieść graficzna jego autorstwa, pt. "Kłamstwo i jak to robimy". W charakterystycznym dla siebie stylu balansuje między tematami przyjaźni, strachu, związków, seksu. Sam autor przyznał w jednym z wywiadów, że "jego celem jest nie tyle dyskusja o samym akcie seksu, co eksploracja różnych form erotyzmu oraz intymności" i z tym właśnie mamy tu do czynienia. 
źródło
Komiks opowiada historię spotkania dwójki przyjaciół z czasów szkolnych, których relacje z czasem się zatarły. Przypadkowo nadarza się okazja by porozmawiać, powspominać, miło spędzić wieczór.  Bohaterami są Cleary i Tim. Dziewczyna pracuje na kasie w markecie, chłopak koncertuje i szykuje się do ślubu. Postanawiają nadrobić stracony czas, chodząc od jednej miejscówki do drugiej, po prostu rozmawiając o tym co działo się w ich życiu, z czasem coraz bardziej otwierając się na siebie i swoją przeszłość. Od początku dostrzegamy jednak pewien dyskomfort bohaterów, ich skrywane myśli i uczucia oraz ich wewnętrzną walkę z sobą.

Po przeczytaniu powieści nie da się uciec od stylu jakim operuje autor. Na całość składa się 130 stron w twardej oprawie, z których główna historia została namalowana w pełnym kolorze, a część która stanowi czytane przez bohaterów książki/komiksy pozostają w czarno-białych barwach. Stworzony przez Parrisha świat jest do pewnego stopnia umowny. Wszystko wydaje się tu być płynne. Postaci przybierają duże rozmiary, choć ich głowy pozostają malutkie. Często nie da się dokładnie sprecyzować ich płci. Kolory i kształty cały czas się zmieniają, a styl autora niewątpliwie przykuwa nasze spojrzenie, aczkolwiek nie każdemu ta swego rodzaju prostota musi się spodobać.

Historia jest niezwykle autentyczna, a emocje, spojrzenia, wszystkie ruchy i gesty bohaterów przywodzą na myśl nasze własne przeżycia. Autor zgłębia kwestie naszej własnej tożsamości, seksualności, niezrozumienia, a robi to nie siląc się na efektowne, rozdmuchane środki. Łatwo można utożsamić się z problemami bohaterów oraz ich zakłopotaniem. W końcu nikt nie lubi chwalić się swoimi smutkami i żalami, a rzeczywistość niejako uczy nas ukrywania swoich prawdziwych uczuć, co dobitnie uświadamia nam ta lektura.
źródło
Coraz rzadziej trafia się na utwory, z których wręcz bije serce włożone w ich powstanie. Czytając "Kłamstwo i jak to robimy" jesteśmy częścią artystycznego eksperymentu, którego celem jest odkrycie naszego "ja". Do tytułu po prostu chce się wracać, a za każdym kolejnym razem dostrzegamy kolejne niuanse i detale tej historii. Nie ma tu o czym gadać, to po prostu trzeba przeczytać i poczuć.
Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Timof Comics
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz