‘’Mrok i mgła nad Auschwitz. Wspomnienia więźnia nr 20017” – Stanisław Głowa


Dawno nie czytałam żadnej książki o tematyce wojennej, więc cieszę się, że w końcu na jakąś się zdecydowałam. Każdy na różny sposób może definiować słowo ,,dawno”, ale w moim przypadku jest to jakiś miesiąc. Jestem osobą, która zdecydowanie znacznie częściej wybiera pozycje z literatury faktu i to one zawsze stoją na pierwszym miejscu. Ostatnio jednak dałam szansę kryminałom i trochę się na nich zawiodłam, więc po prostu wróciłam do tego, co nadal mnie zachwyca i interesuje. Tym razem trafiłam na książkę bez dwóch zdań wyjątkową!

Książek o Auschwitz jest już wiele, ale każda jest na swój sposób wyjątkowa. Nie ma na świecie dwóch takich samych historii, bo ludzie w różny sposób widzą pewne sytuacje, ale też każdy z nas inaczej odczuwa bodźce zewnętrzne. Stanisław Głowa spisał swoją historię i bez wątpienia jest ona przerażająca, ale także dostarcza nam wielu nowych informacji. Przebywał on w Auschwitz przez cztery lata i jako więzień miał okazję zajmować przeróżne stanowiska. Dzięki temu udało mu się przeżyć i wielokrotnie wyrwać się ze szponów śmierci, ale też mógł pomagać innym, obserwować, dzięki czemu możemy przeczytać tę książkę, która opowiada o codziennym życiu i funkcjonowaniu obozu.


O obozach koncentracyjnych czytam już od kilku lat, więc poznałam przeróżne historie, ale nadal dowiaduję się nowych faktów i wiem, że do takich informacji nie da się przyzwyczaić ani nauczyć się przyjmować je ze spokojem. Książka ta mocno działała na moją wyobraźnię, ponieważ jest to swego rodzaju pamiętnik. Jej autor opisuje swoją historię, opowiada o latach spędzonych w obozie i jednocześnie zwraca uwagę na swoje uczucia oraz na inne kwestie, chociażby struktury miejsca, gdzie akurat przebywał.

Po przeczytaniu naszła mnie taka refleksja… Właściwie wszystkie książki podobne do tej, zostały napisane przez osoby, które podczas pobytu w obozach zajmowały jakieś ,,wyższe” funkcje. Mam mały problem z terminologią, bo nie chcę nikogo obrazić ani wprowadzić w błąd, a jednocześnie pragnę wyrazić swoje zdanie. Tak naprawdę to cieszę się, że jakaś grupa ludzi mogła być więźniami, a jednocześnie lekarzami obozowymi lub pełnić inne funkcje, które pozwalały im cieszyć się większymi względami. Dzięki temu mogli pomagać innym, a później uczestniczyć w procesach zbrodniarzy oraz spisać swoje wspomnienia dla następnych pokoleń. Po prostu smutne jest to, że aby przeżyć, trzeba było mieć szczęście lub wkupić się w łaski.

W środku znajdziemy jeszcze całkiem sporo fotografii z archiwum prywatnego autora. Są one dość różnorodne i wiele z nich przedstawia samego Stanisława Głowę, ale też jego rodzinę. Dla mnie to ważny element tej książki, ponieważ poznaję jej bohaterów jeszcze lepiej, ale także mogę zobaczyć czasy, które mnie interesują, a w których nie miałam okazji żyć.

Ciekawe były również wstawki z fragmentami chociażby zeznań Stanisława Głowy, bo te fragmenty urozmaicały całą powieść i jednocześnie ją uzupełniały. Całość została napisana prostym językiem, jest przystępna dla osoby nawet niezaznajomionej z tematyką obozów. Autor wspomina wiele osób, które przewijają się w literaturze, czym potwierdza słowa innych osób.

,,Mrok i mgła nad Auschwitz. Wspomnienia więźnia nr 20017” to książka, którą zdecydowanie mogę polecić wszystkim osobom interesującym się taką tematyką. Jest ona pełna informacji, takich osobistych, ale także bardziej ogólnych. Wnętrze urozmaicają fotografie oraz wstawki z dokumentów, które powstały z udziałem samego autora.



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Replika

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Takie książki są niezwykle potrzebne. Jestem byłym nauczycielem historii, i pamiętam jak uwrażliwiałem Uczniów na tę tematykę. Poza tym, takich dzieł nigdy za wiele, nie można dopuścić do powtórki z historii. Pozdrawiam z pogranicza małopolsko - świętokrzyskiego :)

    OdpowiedzUsuń