‘’Pisklak” – Zuzanna Orlińska


Rzeczą, która oczarowała mnie w tej książce, była oczywiście okładka. Pamiętam, że w czasach mojej młodości często sięgałam po książki młodzieżowe, w których oczywiście najwięcej mogłam przeczytać o problemach nastolatków, miłości i amerykańskich szkołach. Nigdy szczególnie nie zagłębiałam się opisy powieści, które wybierałam, a więc żałuję, iż nie trafiłam na nic ambitniejszego i opowiadającego o czymś poważniejszym niż elity na korytarzach i odbijanie sobie chłopaków. Na szczęście w dorosłym życiu miałam okazję nadrobić zaległości.

Życie Klary zmienia się tego lata nie do poznania. Rodzi się jej chory braciszek, który musi leżeć w szpitalu i walczyć o życie, a dziewczyna obserwuje jak jej ojciec snuje się z kąta w kąt. W tym samym czasie widzi również umierające pisklę, które wypadło z gniazda, co wprawia ją w rozpacz, ponieważ nie potrafi mu pomóc. Tegoż lata poznaje też rodzeństwo, które uciekło z domu i wprowadziło się do ruin starej willi w lesie. Klara wraz z przyjaciółką pomagają im przeżyć, ale przecież mieszkanie w tak okropnych warunkach jest niedopuszczalne. Co zrobi Klara? Czy będzie potrafiła znaleźć dobre rozwiązanie i pokonać przeciwności losu oraz swoich wrogów?
- Nie! - wyrywa jej się głośny okrzyk. - To niemożliwe! - Łzy zaczynają same płynąć po policzkach. - Tak nie powinno być - tłumaczy Klara odległemu Panu Bogu. - To okropne, że życie jest takie kruche i takie silne jednocześnie. Nikt na to nie zasłużył, nawet taki mały ptaszek.
W książce tej jest coś magicznego. Nie jestem pewna, czy każda młoda osoba będzie w stanie docenić tę historię, ale staram się wierzyć, że znajdzie się chociaż kilka takich jednostek. Łatwo jest coś przeczytać i wydać ocenę, ale dużo trudniej jest zrozumieć i wynieść jakąś naukę.


Autorka wprowadziła tu dwie postacie, które ze sobą kontrastowały i jednocześnie przyjaźniły się. Chodzi mi tu o Hanię oraz Klarę. Pierwsza z dziewczyn była typową egoistyczną nastolatką, która miała wszystko i chciała mieć jeszcze więcej, a najważniejsi byli dla niej chłopcy. Klara stanowiła jej przeciwieństwo, bo spotkała się już z brutalnością życia, a dzięki temu lepiej zdawała sobie sprawę z tego, że to inne wartości sprawiają, iż jesteśmy atrakcyjni. Owszem, również zwracała uwagę na płeć przeciwną, ale potrafiła zostawić sprawy sercowe za sobą i zebrać się do pomocy innym. Takie właśnie zachowanie należy naśladować i autorka wyraźnie to podkreśla, gdy pod koniec odrobinę wycofuje rolę Hanki i pokazuje, iż Klara zastanawia się nad ich przyjaźnią.

Co do fabuły, a raczej kwestii jej urozmaicenia i dynamiczności. Czy ma szansę zainteresować nastolatków? Uważam, że tak, ale zdecydowanie nie wszystkich, tylko tych wrażliwszych i mających już bardziej wyrobiony gust czytelniczy. Dzięki obecności Hanki całość po części toczy się wkoło chłopaków i rozmów o miłości, ale z drugiej strony jest ta delikatność i Klara, która widzi więcej niż jej rówieśniczka. Fabuła jest dość spokojna, akcja nie pędzi wybitnie szybko, ale mnie ta powieść żywo zainteresowała i nie potrafiłam się od niej oderwać ani na chwilę, co chyba mówi samo za siebie. Jest ona też smutna, a łzy w oczach miałam kilkukrotnie i musiałam się powstrzymywać, bo płakanie w pracy to kiepski pomysł.
- Wiesz co, córko? - sili się na żartobliwy ton. - Jeżeli to ma być dopiero pierwszy etap tego, co nazywa się okresem dojrzewania, to umrę na zawał, zanim skończysz osiemnaście lat.
Warto jeszcze wspomnieć, że w środku znajdziemy ilustracje. Wszystkie są wykonane metodą piórkową, więc po prostu przypominają szkice, ale są bardzo klimatyczne i idealnie pasują do tej pozycji. Pokazują one bohaterów, niektóre wydarzenia i są fajnym urozmaiceniem, ale nie absorbują całości uwagi, ponieważ jest ich raczej niewiele.


Podoba mi się to, że już na samym końcu możemy znaleźć informację o tym jak uratować pisklę, które wyleciało z gniazda, ponieważ jest to bez wątpienia do zrobienia. Taka wiedza nigdy nie zaszkodzi, a można dzięki niej zrobić sporo dobrego. Patrzenie jak umiera jakaś istota ludzka to nic ciekawego i zawsze w jakimś stopniu odbije się na naszej psychice.

,,Piskle” to książka, która jest dedykowana raczej młodzieży, ale myślę, że większość dorosłych przeczyta ją mając łezkę w oku. Jest to smutna i jednocześnie radosna historia o życiu, miłości i słabościach ludzkich. Polecam!


Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: