"ReLife Tom 4" - Yayoiso

Tajemnica ujawniona w trzecim tomie mangi "ReLIFE" stanowiła nie tylko świetne i zaskakujące zakończenie, ale także doskonałe otwarcie do dalszej części tego rocznego eksperymentu, w którym uczestniczy Arata Kaizaki. Co jednak ciekawsze, jeden odkryty sekret spowodował, że w tle pojawił się nam kolejny, do którego powoli będziemy zmierzać.

Manga zabiera nas prosto do miejsca, w którym ostatnio zostawiliśmy naszych bohaterów. Arata oraz wszyscy czytelnicy dowiedzieli się, że Ryo nie jest jedynym pracownikiem ReLIFE umieszczonym w liceum Aoba. Jego współpracownicą okazuje się być trudna do rozgryzienia Onoya. Domyślałem się, że skrywała pewną tajemnicę, ale autorce i tak udało się mnie zaskoczyć.

Krótko zostaje nam rozrysowana historia An, co nie oznacza, że jej zachowanie nadal nie nasuwa wielu pytań. Jakie są jej motywacje? Dlaczego pogrywa sobie zarówno z Aratą jak i Ryo? Dlaczego została odsunięta od roli opiekuna projektu? Cała prawda o bohaterce nie została jeszcze powiedziana, co zostaje nam zasugerowane między wierszami.
źródło
Tym razem manga rozwinęła tylko jeden wątek, a dotyczy on Honoki, jej sportowych ambicji oraz przyjaźni z Kariu. Po drodze subtelnie przewija się choćby motyw uczucia wspomnianej Kariu i Ogi oraz braku kompetencji interpersonalnych Hishiro, ale główna oś fabuły kręci się wokół najlepszej siatkarki w naszej szkole średniej.

Autorka świetnie pokazuje dylematy, z którymi nastolatkowie muszą sobie radzić. W tym przypadku chodzi przede wszystkim o pogodzenie nauki, pasji oraz przyjaźni. Bohaterowie nie mają lekko, ale takie jest właśnie życie, pełne wzlotów i upadków. Czytelnikowi łatwo się z nimi utożsamić, a przez to nawet proste i czasem przewidywalne wątki stają się dla nas ważne i emocjonalne.

Współczuję dwóm osobom. Pierwszą z nich jest Honoka. Dla przyjaźni jest w stanie całkowicie się poświęcić, niestety nie zawsze daje to odpowiedni rezultat. Drugą jest Kariu. To chyba najbardziej pechowa postać w całej mandze. Gdy ją poznaliśmy, chorowała z przemęczenia nauką. W końcu to ambitna sztuka. Chce być najlepsza nie tylko na polu nauki, ale także sportu. Musi jednak uznać wyższość innych i to pomimo jej niezwykłego wysiłki. Teraz gdy zbliżają się ostatnie zawody sportowe, doznaje kontuzji! Jak tu jej nie współczuć?

Czwarty tom "ReLIFE" nie oferuje nam wielu niespodzianek. Dowiadujemy się, że szkolna pielęgniarka jest siostrą Akiry Inukaia - nadopiekuńczego przyjaciela Honoki. - i dostajemy mały wgląd w przeszłość An, i to by było na tyle. Nie zaskakuje też zakończenie, choć uśmiechająca się Onoya może zwiastować kłopoty.

Nie ma co ukrywać, że w kolejnej części "ReLIFE" manga zwalnia tempo. Nie każdemu musi przypaść do gustu tak mocne skupienie się na innych bohaterach, z pominięciem Kaizakiego, który ma wręcz epizodyczną rolę. Jednakże nie tylko wokół niego kręci się ta historia, a inni mają w końcu szansę się wykazać, z czego skrzętnie zresztą korzystają. Odpoczynek od Araty dobrze mi zrobił, więc z wami powinno być podobnie.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Waneko
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz