"Widzę Cię" - Lisa Jewell

Zamawiałam tę książkę i na nią czekałam, a mimo to, gdy przyszła nie mogłam kryć zdziwienia.
Wydawnictwo bardzo postarało się o odpowiedni nastrój przy odbiorze powieści, wierzcie lub nie, ale kiedy otworzyłam karton, miałam ciarki! Na książce położone były zdjęcia i to, co na nich ujrzałam, w pełni pasuje do tytułu! Cała oprawa doskonale wprowadziła mnie w klimat historii i dodatkowo zaciekawiła.

Lisa Jewell przenosi nas na atrakcyjne osiedle jednorodzinnych domków, dokładnie takie, o jakich marzą młode małżeństwa i emeryci... Główną bohaterką jest Joey Mullen, kobieta przed trzydziestką, która po kilku latach pracy poza krajem, wraca do domu wspólnie z niedawno poślubionym mężem. Kiedy wyjeżdżamy za granicę, nabieramy nowych nawyków, nawiązujemy nowe znajomości, wsiąkamy w otoczenie, jednak po powrocie do kraju nie jest już tak kolorowo. Naszej bohaterce ciężko jest się odnaleźć, choć na pozór powinno to być dziecinnie proste, brak też lokum, a rozwiązaniem tymczasowym jest zaoferowane przez brata poddasze jego domu. Nawet praca okazuje się twardym do zgryzienia orzechem i nie czeka na Joey za zakrętem... Kobieta czuje się samotna, nie ma nawet przyjaciół, czy zwyczajnych znajomych, udaje jej się znaleźć zatrudnienie w sali zabaw, jako dziecięca opiekunka i choć to nie jest szczyt jej marzeń, na razie nic nie wskazuje na poprawę sytuacji.

Któregoś dnia Joey poznaje atrakcyjnego dużo od siebie starszego mężczyznę - Toma Fitzwiliama, sprowadzonego do lokalnej podstawówki na dosłowny ratunek. Mężczyzna wzbudza szacunek, podziw i sympatię w oczach ludzi, uważa się go za profesjonalistę z sercem na dłoni. Naszej bohaterce nowy dyrektor także przypadł do gustu, Joey widzi w nim ideał, obiekt pożądania, niemal ślini się na jego widok, obsesyjnie zwraca uwagę na każdy element jego ubioru. Buty, skarpetki, goła kostka, spodnie, pasek, to z całą pewnością nie brzmi normalnie i takie nie jest. Mullen posuwa się o krok dalej i zaczyna bacznie śledzić i obserwować Toma, marząc przy tym nieustannie o seksie z tym mężczyzną.

Wkrótce okazuje się, że nie tylko Joey jest na tym osiedlu obserwatorką, urocze domki jednorodzinne i ich sympatyczni mieszkańcy nie są w rzeczywistości tacy, jakby się wydawało...
Czy są zamieszani w tajemnicze morderstwo? Ktoś na pewno...
Wbrew pozorom specyficzna i w moim mniemaniu nie do końca zrównoważona Mullen nie jest jedyną bohaterką tej powieści. Bohaterowie poboczni również zasługują na uwagę, a to, co mają do powiedzenia, bardzo intryguje czytelnika. Podoba mi się, że cała opowieść skupia się na niewielkiej grupie ludzi, czyli na jednym osiedlu. Wiemy, gdzie szukać, wiemy na kim się skupić. Nie wiem, jak będzie w Waszym przypadku, ale ja potrafiłam bardzo szczegółowo wyobrazić sobie całe tło tej historii.

Książka jest całkiem konkretna, bo choć ma niezwyczajny format, to w środku są malutkie literki i sporo tekstu, a mimo to czyta się szybko i przyjemnie. Autorka podzieliła ją na cztery części i oczywiście rozdziały, które nie są zbyt długie. To usprawnia czytanie, ułatwia też powrót do pozostawionego fragmentu i nie zraża, tak jak lektury, w których tekst jest jedną wielką plamą.
Jewell udało się mnie zaskoczyć, choć nie tak bardzo, jakbym tego chciała. Momentami powieść jest bardziej niż przewidywalna, a jednak ma swój urok. Nie jestem zbyt surowa dla tej książki, bo naprawdę mi się podobała i uprzyjemniła mi wolny dzień. Kiedy na rynku znów ukaże się powieść Lisy Jewell, z pewnością się z nią zapoznam.

Ocena: 8/10

Za możliwość zapoznania się z powieścią, dziękuję Wydawnictwu Edipresse



Julia Komorska


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Książka czeka na moim czytniku i jestem jej naprawdę ciekawa. 😊

    OdpowiedzUsuń