‘’Angielski w marketingu, promocji i reklamie” – Malwina Dietrich, Alicja Fandrejewska


Temat marketingu i reklamy nie jest mi obcy i miałam z nim sporo do czynienia, ale tylko i wyłącznie w języku polskim. Chyba dlatego zdecydowałam się, aby poznać ,,Angielski w marketingu, promocji i reklamie”. Miałam pewność, że zrozumiem, o czym czytam, ponieważ z opisu wywnioskowałam, iż w środku znajdę po prostu podstawy z tych dziedzin, które akurat już znam. To była świetna okazja, aby przyswoić trochę branżowego słownictwa.

Już miałam okazję poznać jedną książkę do angielskiego od tego wydawnictwa i zauważyłam, że niestety nie zostają do nich dołączone płyty z nagraniem audio, tylko należy go szukać na podanej stronie internetowej, na skrzydełku okładki. Z jednej strony jest to dobre rozwiązanie, ponieważ nowocześniejsze laptopy już raczej nie posiadają wejścia na płyty, a też odbiega się już od tego nośnika. Mimo wszystko, są osoby, które dalej lubią takie rozwiązania i można stosować oba nośniki. Jednak nie odczuwam, że jest to istotna wada tej książki.

Całość została napisana i utrzymana w poziomie B1-B2, czyli idealnym dla mnie. Mimo wszystko, to była moja pierwsza styczność z typowo fachowym słownictwem i jednak miałam troszkę problemów ze zrozumieniem. Oczywiście to nie jest problem nie do rozwiązania i na różne sposoby udało mi się przyswoić odpowiednie zwroty. Myślę, że na tym też opiera się nauka języka i fajnie, że książka napisana stosunkowo na moim poziomie, postawiła przede mną wyzwania.

Część moich problemów została rozwiązana dzięki słownikowi, który znajdował się na końcu każdego rozdziału oraz na końcu całej książki. W tekstach zostały wyróżnione w szarej ramce pojedyncze słowa lub wyrażenia, które odnoszą się typowo do marketingu i reklamy, nie są używane podczas codziennych konwersacji, a z pewnością mogą okazać się niezbędne osobie zajmującej się takimi dziedzinami.

Rozdziały są zbudowane podobnie. Pojawia się w nich trochę tekstu, zadań sprawdzających zrozumienie tego, co przeczytaliśmy, ale też możemy przekonać się na jakim poziomie poznaliśmy słownictwo. Oczywiście istotnym elementem jest również słuchanie czy zadania związane z pisaniem dokumentów, gdzie dostajemy dość szczegółowe instrukcje i wytyczne. Na końcu książki pojawiają się również transkrypcje nagrań, więc bardzo łatwo można doczytać coś, czego nie zrozumieliśmy. Ogólnie podoba mi się właśnie ta różnorodność, ponieważ o ile książka jest zbudowana podobnie i rozdziały różnią się od siebie tematem, tak ćwiczeń jest sporo, ale też nie za dużo. Jednak odpowiednio weryfikują naszą wiedzę i podpowiadają nam, co jeszcze musimy przećwiczyć.

Podoba mi się to, że każdy rozdział dotyczy czegoś innego oraz, że autorki podczas pisania korzystały z przeróżnych źródeł, bardzo profesjonalnych. Przedstawiły najważniejsze sprawy, nie zagłębiały się w coś, co nie ma sensu albo czego nie zrozumie jeszcze niedoświadczony czytelnik.

Na pewno fajnie jest to, że w środku nie znajdziemy bezsensownych zadań z gramatyki. Książka ta jest głównie nastawiona naukę słownictwa, pisania specjalistycznych tekstów i dobrej komunikacji. Poza tym poziom B1-B2 zobowiązuje nas już do posiadania pewnej wiedzy związanej z gramatyką, więc bez sensu zajmować miejsce na kwestie, które nie będą pomocne czytelnikom.

Całość oceniam bardzo dobrze i z pewnością będę jeszcze raz chciała przyjrzeć się tej książce, ale dużo bardziej dokładnie i przeanalizować wszystkie treści. Z pewnością będzie to dla mnie świetne przypomnienie wiedzy, którą zdobyłam w technikum, ale także okazja do nauki języka angielskiego, który trochę u mnie kuleje. Jednak z czystym sercem mogę polecić wszystkim tę książkę, bo jest warta uwagi!


Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Poltext

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz