"Dziewczyna bez makijażu" - Zuzanna Arczyńska

Sięgając po "Dziewczynę bez makijażu" byłam zauroczona opisem. Był tajemniczy i zapowiadał naprawdę ciekawą powieść. I na szczęście nie zawiodłam się i spędziłam z książką przyjemny czas.

Powieść Zuzanny Arczyńskiej jest jedną z tych, które przyjemnie umilają leniwy dzień. Mamy tutaj do czynienia z historią kobiety, która wychowuje czwórkę dzieci, co nie jest łatwe, a finanse jej tego nie ułatwiają. Rodzina jest po prostu bardzo biedna. A na domiar złego jedna z córek z dnia na dzień oznajmia, że wychodzi za mąż, co jest bardzo dziwną i tajemniczą sprawą.

Przede wszystkim podoba mi się język, jakim została napisana książka. Jest lekki i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu książkę sprawnie się czyta i przede wszystkim z zapałem. Autorka ma bardzo wiele pomysłów, dzięki którym fabuła nie jest nudna. Serwuje nam dawkę przeróżnych wydarzeń i zaskakuje zwrotami akcji.

Zaletą książki jest jej realność, bowiem historia przedstawiona w powieść jest taką, która bez wątpienia może wydarzyć się w życiu codziennym. Takie powieści bardzo cenię, bo pozwalają zaczerpnąć czytelnikowi rozwiązania trudnych sytuacji, a także pozwalają postawić się na miejscu ludzi, którzy przeżywają tak trudne wydarzenia w swoim życiu.

Przyznać muszę, że powieść mnie zaskoczyła i przede wszystkim pokazała niesamowitą i wyjątkową historię. Bardzo podobał mi się tajemniczy wątek nagłego ślubu. Podoba się mi, że autorka skupia się na tych ważnych elementach, nie owija w bawełnę i nie przeciąga powieści na siłę. Takie rozwiązania lubię najbardziej!

Zachwycił mnie bieg akcji, bo pędzimy z wydarzeniami i nie ma momentu na wytchnienie, a dzięki temu pochłania się historię w mgnieniu oka. Ani razu nie nudziłam się podczas czytania i za to doceniam "Dziewczynę bez makijażu".

Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do przeczytania tej książki. Gwarantuję, że spędzicie z nią miło czas i będziecie dobrze się bawić.
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze: