"Herezja miłości 2" - Ena Moriyama 18+


Drugi tom mangi Eny Moriyamy pt. „Herezja miłości” jak najbardziej trzyma poziom pierwszej części. Ten jakże pikantny romans wciągnął mnie niesamowicie, zwłaszcza, że wydawnictwo Waneko wydaje naprawdę ciekawe rzeczy. Znów jednak przestrzegę, że komiks jest przeznaczony dla osób pełnoletnich. Tym razem autorka dostarcza nam kilku nowych bohaterów i parę zaskakujących zwrotów akcji.
Dwudziestoletnia Yoshino, będąc dzieckiem, podpisała z demonem cyrograf. Za każde spełnione życzenie miała płacić Belialowi, bo takie jest jego imię, określoną cenę. Łącząca ich relacja jest niezwykle intensywna i staje się taka coraz bardziej. Demon pożąda jej ciała bardziej niż duszy, w swoich pieszczotach zapędza się coraz dalej. Jaka jest reakcja dziewczyny? Otóż drugi tom mangi przede wszystkim pokazuje, jakie są motywy Yoshino i czego ona pragnie w życiu. Wie, że z powodu paktu z diabłem nigdy nie założy prawdziwej rodziny, o której tak bardzo marzy. Chciałaby pójść do ślubu, założyć białą suknię i poczuć się kochaną, sama kochać. Poznała chłopaka, który jest nią zainteresowany, nawet fantazjowała, czy może on byłby dobrym kandydatem na męża. A Belial jest piekielnie zazdrosny. Decyduje się ukarać chłopaka, który ośmielił się pocałować jego oblubienicę. Do czego posunie się demon? Co uczyni Yoshino, by ratować kolegę? I kogo, tak naprawdę, kocha dziewczyna? Dlaczego Szatan, sam król piekieł, odwiedza Beliala, a aniołowie schodzą na Ziemię? To wszystko i jeszcze więcej w drugim tomie „Herezji miłości”.

Manga jest narysowana niesamowitą kreską, co wspominałam w pierwszej recenzji. Uwielbiam ten styl, dlatego nie mogłam się od niej oderwać. Gdyby nie fakt, że muszę pracować, by moje koty mogły godnie żyć, przeczytałabym wszystkie trzy epizody jednego dnia. Szef jednak nie patrzy przychylnie, gdy w pracy zajmuję się nie tym, co trzeba J Tym razem otrzymałam także większą dawkę pikantnych kadrów, ale tak jak poprzednio nie dostajemy pełnych aktów. Nie mniej jednak, jak mawia klasyk, będzie pan zadowolony.

Ena Moriyama jest konsekwentna w prowadzeniu fabuły. Dostarcza nam emocji w każdym kolejnym rozdziale, potrafi sprawić, że będziemy darzyć bohaterów sympatią. Nie ma, bowiem, żadnej postaci, której nie da się w jakiś sposób nie lubić. I po raz kolejny autorka serwuje nam garść prawd życiowych, takich jak to, że każda decyzja wiąże się z konsekwencjami lub będzie wymagała odpowiedniej zapłaty. Bo przecież w życiu nie ma nic za darmo. Tylko od nas zależy, czy jesteśmy gotowi na poświęcenie, by chronić przyjaciół.

Ta ciekawa i pikantna manga jest godna polecenia każdemu, kto ma ochotę na oderwanie się od rzeczywistości i przeżycie pełnego uniesień romansu, zakończonego swojego rodzaju suspensem. Aniołowie, demony, a w tle nieprzemijająca miłość, oddanie i pożądanie. Ponieważ mam w sobie sporo z romantyka (nie mogę się do tego przyznawać, bo jeszcze mąż się dowie), z wielką przyjemnością zagłębiłam się w tą historię. Trochę zakazana, trochę niespodziewana. Jeśli więc macie ochotę na tego typu historię, bardzo serdecznie zapraszam do lektury!


Ocena 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo wydawnictwu WANEKO.
Anna Bąk
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz