„Klątwy, sekrety i skandale. Historia Polski przez dziurkę od klucza” - Sławomir Koper


     Każdy z nas chodził do szkoły, w której nauczano nas historii, z naciskiem na historię naszego kraju. Nie była ona łatwa. Polacy zawsze stawiali na martyrologię i robienie z nas Chrystusa Narodów. Tak, tak, lubimy robić z siebie męczenników, tych, którzy zawsze mieli pod górę. Ale w przeciągu tych setek lat zapomnieliśmy, że nie samymi wojnami człowiek żyje, a jeśli już trzeba o nich rozmawiać, to zapomina się, jakie skandale mogły też je wywołać. Takie smaczki znajdziemy w książce Sławomira Kopra pt. „Klątwy, sekrety i skandale. Historia Polski przez dziurkę od klucza”.
"Wprawdzie Poniatowski praktycznie do końca życia zachował słabość do Katarzyny II, wiedział jednak, że już nigdy nie będą kochankami. Nie tracił zatem czasu i po powrocie do kraju nawiązał romans z Elżbietą Czartoryską."
     Co zatem dojrzymy spoglądając przez tę tytułową dziurkę od klucza, hę? Otóż przede wszystkim trochę skandalicznych smaczków. Cóż jak nie sekrety wzbudzają w nas tyle różnych emocji? Zapraszam zatem na „przygodę”, w której dowiemy się, jakie miłosne porażki przeżył Władysław Jagiełło. Czy potop szwedzki miał coś wspólnego z porwaniem żony podkanclerza Hieronima Radziejowskiego? Jak przeżycia miłosne Napoleona z panią Walewską wpłynęły na politykę. I co było przyczyną śmierci Eugenii Lewickiej, domniemanej kochanki Józefa Piłsudskiego? A tak poza tym dorzućmy do tego jeszcze seksoholizm, choroby weneryczne, władza, pieniądze, dzieci z nieprawego łoża. Zapomniałabym o klątwach i jeszcze większej ilości zainteresowania łożnicami poszczególnych person istotnych dla naszego kraju.
"Kwestia płci Stanisławy Walesiewiczówny była podnoszona praktycznie przy każdej spawie związanej z wątpliwościami co do płci sportowców."
    Autor odrobił pracę domową i prześledził dość dokładnie źródła historyczne. Do opowiadanych historii dorzucił opis tła historycznego i prawa obyczajowego w Średniowieczu. Stara się też doszukiwać, co mogło wtedy gorszyć ludzi. Wiecie, szukanie kto odkrył wtedy viagrę, kto był homoseksualistą. Ogólnie wiele tematów jest stricte łóżkowych, wszak seks zawsze był tabu w naszym kraju. Chciała to trochę zmienić Michalina Wisłocka i moim zdaniem nieco jej się to udało. Nie to jest jednak tematem naszej recenzji.
     Sama tematyka jest jak najbardziej ciekawa, ale niestety mamy tu do czynienia z odgrzewanym kotletem. Nie jest to wina autora, ale po prostu poruszanego tematu. Bo chociaż na lekcjach w szkole nie porusza się takich tematów, to motyw skandali, zwłaszcza tych seksualnych, był już wielokrotnie w literaturze poruszany. Pomijając ten jeden aspekt, książka jest napisana bardzo przystępnym i lekkim językiem. Dzięki dodanym ilustracjom czyta się szybko i przyjemnie. Autor podkreśla, że wybór postaci i wydarzeń jest czysto subiektywny, co w pełni rozumiem. Biorąc pod uwagę szerokie ramy czasowe trudno byłoby opisać wszystkie istotne postaci. Jest jednak jedna rzecz, której mi brakuje w tej książce – bibliografia. Czytając pozycję historyczną oczekiwałabym jednak potwierdzenia zawartych w niej faktów.
"Oskarżono ją o rzucanie klątw na swoich przeciwników, przyzywanie chorób i kontakty z diabłem. Do tego miała spowodować jeszcze śmierć dziecka byłego narzeczonego i zamordować z pomocą sił nieczystych pastora  i furianta z Marianowa. Ostatecznie postawiono jej ponad 70 zarzutów."
     Muszę przyznać, że sama książka była ciekawa, ale miałam jednak przesyt, jeśli chodzi o wątki seksualne. Tak naprawdę nigdy nie interesowało mnie to, kto z kim sypia i dlaczego, ale ze względu na temat tabu rozumiem, dlaczego jest to takie popularne. Niemniej jednak jest to dość frustrujące, że autorzy, którzy chcą opisać ciekawe smaczki, skupiają się tylko na sprawach genitalnych. Ogólnie rzecz biorąc, polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom niestandardowej historii Polski. Traktowałabym to jednak bardziej jako ciekawostkę, niż w stu procentach potwierdzone fakty. Jeśli wcześniej nie czytałeś żadnej książki, która omawiałaby tematykę łóżkową, warto wybrać właśnie tę. Dlaczego? Bo jest dobra jak każda inna poruszająca właśnie te tematy.

Ocena 6/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo wydawnictwu Fronda.
Anna Bąk

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. no właśnie nie czytałam książek o takiej tematyce, a skoro ta jest napisana lekkim żartobliwym językiem to jestem jej ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim wypadku bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń