"Odwyk" - Adam Widerski

Raczej rzadko sięgam po kryminały, ale tym razem się skusiłam. I nie żałuję, ponieważ Odwyk to naprawdę dobrze napisana książka.


Łódzcy policjanci prowadzą śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa jednego z uczestników terapii odwykowej w klinice leczenia uzależnień. Sprawa jest bardzo tajemnicza i widać, że sprawca zbrodni chce im coś przekazać. Na miejscu przestępstwa znajduje się mnóstwo ukrytych znaków. Pierwsze podejrzenie pada na jednego z pacjentów, który zaraz po odkryciu zwłok ucieka. Okazuje się, że to dopiero początek i ofiar będzie dużo więcej. Kto jest zabójcą i co chce osiągnąć? Jaki jest związek pomiędzy nim a komisarzem Piotrem Krzyskim, który prowadzi śledztwo? Kolejne elementy śledztwa pokazują, jak szczegółowy plan ma zabójca i kto jest jego prawdziwym celem. Zabija osoby uzależnione od alkoholu i narkotyków oraz ludzi związanych z narkobiznesem, ale tak naprawdę jest to tylko droga do osiągnięcia rzeczywistego celu. 

Ogromną zaletą powieści jest dynamiczne tempo i ciekawa fabuła. Książkę czyta się bardzo szybko i nie można się od niej oderwać. Jedyne momenty, kiedy ciężko było mi czytać tę książkę to te, kiedy autor opisuje dzieciństwo Piotra. Przykro było czytać o tym, jak wiele zła spotkało chłopca. Wiadomo jednak, że ta historia musiała się pojawić i jest ona kluczowa dla wydarzeń opisanych w powieści. Co do reszty nie mam zarzutów. 

W książce wyłapałam kilka błędów językowych i kilka literówek, jednak nie wpływają one na ocenę powieści. Choć może jedna rzecz nieco mnie rozbawiła:
- Rozważmy wszystkie hipotezy. Sprawdźcie miejski monitoring, wypytajcie ludzi na przystankach, motorniczych i kierowców autobusów, którzy wczoraj pełnili służbę. Przepytajcie również sąsiadów podejrzanego - polecił prokurator.
Zawsze myślałam, że motorniczy i kierowcy autobusów po prostu pracują, a okazuje się, że jest to zawód z misją. Pełnić służbę, to brzmi dumnie. 

Adam Widerski bardzo dokładnie opisał wygląd miasta, w którym rozgrywa się akcja powieści, czyli Łodzi. Ciężko mi się odnieść do tego, czy Łódź rzeczywiście tak wygląda, ponieważ byłam w tym mieście tylko raz i zapamiętałam je jako... wyjątkowo brzydkie. Tymczasem w Odwyku tej brzydoty nie ma, mamy raczej opis układu ulic i znajdujących się przy nich budynków. 

Zaletą jest też kreacja postaci. Bohaterowie są wyraziści, podobnie zostały też opisane relacje między nimi. Widać przyjaźń między policjantami, niechęć z prokuratorem, rodzące się uczucie i przywiązanie. Wszystko do pokazuje psychologiczne tło powieści. Widerski pokazał prawdziwych ludzi, którzy mają uczucia, podobnie jak każdy z nas.

Powieść kończy się w taki sposób, że aż chciałoby się, żeby Widerski napisał kolejny tom. Z resztą autor w Posłowiu puszcza oko do czytelnika i kto wie, może doczekamy się kontynuacji. Jeśli tak, to z pewnością po nią sięgnę.

Biorąc pod uwagę, że Odwyk jest debiutancką powieścią Adama Widerskiego, to należą mu się ogromne brawa. Rzadko można spotkać się z tak obszernym, a przy okazji tak dobrze napisanym debiutem. Książka ma prawie 640 stron, ale śmiało mogę powiedzieć, że na pewno nie odczuje się jej objętości. Czyta się ją jednym tchem i momentami żałowałam, że muszę ją odłożyć i pójść spać. Gdyby nie to, nie przestawałabym czytać. Polecam te powieść każdemu, kto lubi kryminały, a również tym, którzy, podobnie jak ja, nie czytają tego gatunku. Kto wie, może dzięki tej książce przekonam się i też zacznę sięgać po kryminały? Jeśli trafiałabym na takie, jak Odwyk, to czemu nie.

Ocena: 10/10

Justyna Kotys-Jeleńska
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Strasznie chciałabym mieć możliwość przeczytania tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. czaiłam się na tę książkę, bo miała się pojawić na czytam pierwszy. Jednak została wycofana :( jak będę miała kiedyś możliwość na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń