"Susza" - Jane Harper

„Tu najgorszy jest brak wody. To on doprowadza to miasteczko do szaleństwa”

Czy możesz sobie wyobrazić brak wody? Brak wody, od którego pola zamieniają się w pustynię, zwierzęta padają, a ludzie tracą zmysły, tracą orientację. Susza, która panuje na ich farmach, w domach, nawet na rysunkach dzieci. Susza, która wdziera się do ich serc.W takiej spalonej słońcem australijskiej dolinie dochodzi do niewyobrażalnej tragedii. Luke Hadler zabija swoją żonę, sześcioletniego syna, po czym popełnia samobójstwo, strzelając do siebie z własnej strzelby.

To, jak się okazuje zagadkowe, zabójstwo i niewyjaśniona śmierć sprzed 20 lat, są podstawą tej historii. Jeden dociekliwy młody oficer policji i jeden agent federalny Aron Falk. Pierwszy targany wątpliwościami prowadzi własne prywatne dochodzenie. Drugi bije się z myślami czy zostać i spróbować dotrzeć do prawdy, czy uciec jak najdalej od Kiewarry jak już kiedyś uczynił. Wyjechał daleko, ale nie zdołał uciec od swoich myśli. Gęsta atmosfera małego miasteczka dotkniętego tragedią dwa razy, czyli o dwa razy za dużo, przeklęta susza, która nie oszczędza nikogo nawet tych z kieszeniami wypchanymi po brzegi gotówką, to tutaj powraca Aron Falk do miejsca, które próbował wymazać z pamięci przez ostatnie 20 lat.

Sprawa niewzbudzająca wątpliwości, Luke zastrzelił żonę i syna i popełnił samobójstwo, nikt nie zastanawiał się, czy było inaczej. Jedynie Raco, prowincjonalny policjant, po którym nikt nie spodziewałby się ambicji do odkrycia prawdy. On jeden nie był przekonany czy sprawę zamknięto słusznie, on jeden dostrzegł nieścisłości. Swoimi spostrzeżeniami przekonał Aarona Falka, by razem spróbowali dowiedzieć się, co się tak naprawdę stało. Sami nie wiedząc, czy ma to sens, na fali emocji po pogrzebie, rozmawiają z ludźmi, próbując połączyć ze sobą różne wątki. Dodatkowo Aron musi się zmierzyć z niechęcią całego miasteczka obwiniającego go za śmierć młodej dziewczyny 20 lat wcześniej. Dwaj policjanci odkrywają głęboko skrywane tajemnice, bo któż ich nie ma. Czy zdołają dowiedzieć się, co stało się Karen, Billy’emu, Ellie? A co ważniejsze, kto ich zabił i dlaczego.

„Śmierć rzadko zmienia nasze uczucia wobec danej osoby. A może nawet je wzmacnia”

Pomogą Jedyne przychylne mu osoby: Raco, dawna przyjaciółką Gretchen i dyrektor szkoły Whitlam. Całe miasteczko uważa go za mordercę i daje temu wyraz w bardzo dobitny sposób, jego samochód zostaje zniszczony, wymowne ulotki można spotkać na każdym rogu w całym mieście. Przeszkadzać będzie susza, niechęć mieszkańców i przede wszystkim Przeszłość, która zaślepia głównego bohatera tak bardzo że skupia się właściwie na pewnego rodzaju zemście za konieczność opuszczenia miasta, niesławie, w którą popadł nawet w oczach własnego ojca, a przede wszystkim za śmierć Ellie.

Prócz zaskakujących zwrotów akcji w samym środku fabuły, plusem powieści jest sposób narracji autorki sprawiający, że jest nam równie gorąco, jak bohaterom. Autorka nakreśliła tak wyraźnie sytuację w Kiewarze, że czujemy nie tylko gorący oddech powietrza, który zasusza wszystko, co żywe, ale też napięcie, które w miasteczku sięga zenitu.Susza, brak rządowych dopłat, konieczność oszczędzania wody i troje martwych mieszkańców, w tym małe dziecko. Wszyscy są na skraju szaleństwa, atmosfera napięcia udziela się czytelnikowi, dzięki sugestywnym opisom ludzkich zachowań, a także przyrody wokół Kiewarry, która ginie w palącym słońcu. Uderzyło mnie to, do czego zdolni są ludzie. Nie jest to rzecz nowa, czytamy o tym w prasie, oglądamy w telewizji, jednak zawsze odsuwamy od siebie myśl, że takie tragedie dzieją się nie tylko przypadkowo, ale też z woli człowieka.
Może trochę zbyt oklepany motyw nastoletniej przyjaźni i może trochę za mało pogłębione niektóre motywy zwłaszcza te z przeszłości, może trochę zbyt mało opisane charaktery postaci. Ale po pierwsze, gdyby uczynić to wszystko książka potroiłaby objętość, a po drugie, trzeba to powiedzieć głośno, to jest debiut i jako taki należy go oceniać. Książka bardzo poprawna i skoro nie domyśliłam się w najmniejszym stopniu, jak ta historia faktycznie przebiegała, to uważam ten debiut za bardzo udany.

Może to historia, jakich czytaliście wiele. Paczka czwórki przyjaciół, która rozpada się po tragedii, ale tutaj mamy też historię zamordowanej rodziny, historie tych, którzy pozostali w miasteczku i tych, którzy próbowali uciec do lepszego życia, które okazało się mrzonką. Historia kłamstwa, którego małe ziarno urasta do wielkiego plonu i to bez wody w czasie całkowitej i kompletnej suszy.Jak inaczej mogły się potoczyć losy każdego z nich? Gdybym tylko wiedział, postąpiłbym inaczej, powtarzają sobie.

Historia o tym, że konsekwencje kłamstwa nie ulegają przedawnieniu.


Ocena : 7 / 10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Magdalena SzL

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz