"Wszyscy jesteśmy wyjątkowi" - Katarzyna Baniewicz-Kowalczyk, ilustracje: Ewa Beniak-Haremska


Wśród ludzi zawsze panowały kontrasty i tak zostanie już chyba na zawsze. Nie jesteśmy w stanie zlikwidować tego zjawiska, ale możemy sprawić, aby te różnice nas nie przerażały. Warto pokazywać dzieciom, że nie muszą obawiać się ,,innych". Z drugiej strony, należy uczyć ich rozwagi, ostrożności i trafnego oceniania innych, ponieważ wszędzie czyha na nas niebezpieczeństwo - nawet wśród swoich. Jak więc znaleźć bezpieczny środek i nauczyć dziecka tolerancji i tego, że wszyscy jesteśmy sobie równi, a jednocześnie tego, że świat jest dobry, ale zamieszkują do ludzie mający wolną wolę i część z nich lubi czynić źle? Nie jest to proste zadanie, ale na pewno wykonalne. 

Książeczka ta ma niestandardowy format, ale nie jakiś wielki, więc nadal pozostaje ona poręczna i jednocześnie na tyle duża, aby jej wnętrze nie było ściśnięte i nieczytelne. Oprawa jest gruba oraz z sztywna, więc odporna na niedelikatne traktowanie czy ciągłe użytkowanie. Wnętrze również zostało wykonane z dobrej jakości kartek, dzięki czemu nie będą się rwać, a ilustracje wyglądają na nich jak żywe. 

Bohaterami tej książki są przede wszystkim zwierzęta, które posiadają pewne ludzkie cechy. Autorka pokazała całą masę kontrastów, a takim przykładem, który najbardziej mi się podobał, to taniec nosorożca z mrówką. Oczywiście jest to rzecz absurdalna, ale można w łatwy sposób ją zinterpretować. Może autorka chciała pokazać, że dzieci i dorośli są równi sobie i mogą się bez problemu dogadywać, jeśli oboje będą sobie równi? Taniec tych zwierząt był pełen gracji, nie wydarzyło się żadne nieszczęście chociaż jedno ze zwierząt gabarytowo było kilkadziesiąt razy większe. Nasz wiek czy liczba kilogramów nie mówią o tym, jakimi jesteśmy ludźmi, więc nikogo nie należy oceniać, nie poznając go.

W książce znajduje się kilka historyjek, o różnych zwierzętach. Są one krótkie, więc z pewnością nikogo nie znudzą, są również bardzo prosto napisane, więc łatwo je przeczytać i przyswoić. Gorzej jest ze zrozumieniem ukrytego morału, który poznają pewnie tylko trochę starsi czytelnicy. Takie książki na pewno warto czytać z kimś dorosłym, bo może on zacząć rozmowę na różne tematy i nawiązywać w niej do treści, przekazywać dobre wartości i uczyć czegoś nowego. 

Co do ilustracji, to na początku miałam z nimi mały problem. Z pewnością są ciekawe, klimatyczne, dobrze i szczegółowo wykonane, ale jednocześnie czułam jakiś niepokój i smutek, gdy na nie patrzyłam. Wszystkie zwierzęta miały jakieś smutne miny, na grafikach przeważały kolory ciemne, raczej przydymione i takie mało wesołe. Co do samej oprawy graficznej, nie mam żadnych zastrzeżeń, bo jednak cała książka jest wypełniona obrazami, które pokazują nam bohaterów oraz wydarzenia opisywane w tekście. Całość więc przyciąga wzrok, ale przy późniejszej interpretacji dostrzega się dużo więcej szczegółów. 

Można dostrzec, że na ilustracjach zwierzęta mają sporo ludzkich cech i nawet trochę przypominają nas z wyglądu. Na pewno ten smutek kojarzy mi się mocno z nami - wiecznie ponurymi istotami, które wszędzie widzą zło i cierpienie, a nie dostrzegają dobrych i jasnych stron. Tak chyba zaczęłam sobie tłumaczyć to co zobaczyłam na grafikach i nie wiem ile w tym jest sensu. Czasem bardzo trudno jest zrozumieć, co autor miał na myśli. 

,,Wszyscy jesteśmy wyjątkowi" to książeczka, która pomaga pokazać, że świat jest różnorodny, a my powinniśmy akceptować tę wszechobecną odmienność. Jest ona jednocześnie bardzo fajna, zawiera kilka ciekawych i krótkich historyjek, które zaciekawią każdego czytelnika. Całość dodatkowo dopełniają ilustracje, które wzbudziły we mnie różne uczucia i nie potrafiłam jednoznacznie określić, czy przypadły mi do gustu.



Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina


Patrycja Bomba
    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Z przyjemnością polecę tę książeczkę dalej. ;)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń