‘’Angielski słówko po słówku. Obrazkowy słownik angielsko-polski” – Ewa Cisowska


Mówi się, że najlepiej zacząć uczyć dziecko języka obcego, gdy jest młode, ponieważ wtedy jest mu dużo łatwiej. Dlatego cieszę się, że powstają książeczki i rodzice mogą z dziećmi zacząć ćwiczyć, kiedy tylko zechcą. Dużą zaletą takich pozycji jest oczywiście ich atrakcyjne wydanie, są kolorowe i przejrzyste. Ich nie ogranicza żadna podstawa programowa, więc ich autorzy mają pełną dowolność.

Dużą zaletą, widoczną na pierwszy rzut oka, jest format tej pozycji. Jest to książka A4, dzięki czemu można mieć pewność, że jej wnętrze jest przejrzyste, a nie zbite i kompletnie nieczytelnie czy odpychające dla odbiorców. Oczywiście wykonanie również zachwyca, ponieważ całość jest wykonana z grubej tektury, więc jest zdecydowanie solidna. Wiadomo, że książki tego typu używa się znacznie częściej niż inne, bo słówka powtarza się póki nie zapadną nam w pamięci. Niektórzy uczą się szybciej, inni wolniej, ale z pewnością książka ta posłuży na bardzo długi czas dzięki temu, że jest po prostu świetnie wykonana, z dobrej jakości materiałów.

Podoba mi się to, że książeczka ta została fajnie podzielona. Każde dwie strony, to inny dział tematyczny, a są one naprawdę przeróżne. Jednak bez wątpienia są to przydatne słowa i na pewno idealne do nauki w początkowej fazie poznawania języka angielskiego. Oczywiście znajdziemy tam chociażby dział ze zwierzętami, kolorami czy liczbami – czyli same podstawy, bo to właśnie od tego rozpoczyna się przygodę z jakimkolwiek językiem. Fajnie też, że autorka wplotła w całość kilka prostych zdań (wraz z tłumaczeniem oczywiście), bo to pozwoli zaznajomić się z językiem, trochę z nim oswoić się i później na pewno będzie znacznie prościej.

Spodobały mi się ilustracje. Ich zadaniem jest przede wszystkim pokazanie, jakiego słówka się będziemy uczyć. Grafika nie jest wybitna, ale spełnia swoje zadanie, ponieważ każde dziecko będzie potrafiło zidentyfikować, co znajduje się na obrazku. Nawet dobrze, że te wszystkie ilustracje nie są zbyt szczegółowe, bo nie absorbują uwagi czytelnika i nie odwracają uwagi od tego co najważniejsze, a mowa tu oczywiście o nauce i poznawaniu nowych słów.

Sama konstrukcja rozdziałów jest również świetna i cieszę się, że całość została zachowana w jednym stylu. Mamy obrazek, słówko po angielsku, zapis jego wymowy oraz tłumaczenie. Można powiedzieć, że to normalny słownik, tylko z obrazkami. Wiadomo, że młoda osoba może sobie nie poradzić samodzielnie z poznawaniem tej książeczki, bo jednak czytanie po polsku, a czytanie po angielsku to dwie różne rzeczy. Myślę, że osobie dorosłej również spodoba się ta pozycja, ponieważ jest interesująca, a dziecko z jej pomocą będzie robiło postępy, co ucieszy rodzica.

Całokształt oczywiście wywarł na mnie dobre wrażenie, ponieważ znajdziemy w tej książce całkiem sporo słownictwa, ale też wszystko w granicach rozsądku. Fajnie, że autorka nie przytłacza i nie zraża dziecka do nauki. Jest wręcz przeciwnie, bo książeczka ta zachęca, jest kolorowa i bardzo przystępna. Warto się w nią zaopatrzyć.

Myślę, że tego typu książki są świetną pomocą naukową, bo dzięki świetnym ilustracją, również zabawiają. Nauka przybiera zupełnie innego wymiaru, nie jest nudna i nie wątpię, że dzieci chętnie będą sięgały po tę książeczkę, nawet z własnej woli. Polecam Wam ten słownik, bo ma w sobie wszystko, co potrzebne, aby zainteresować młodą osobę i skłonić ją do poznawania nowego języka.



Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Publicat

Patrycja Bomba

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz