"Jeden mały krok do szczęśliwego życia" - Yvonne Dolan

Każdy z nas chce wieść szczęśliwe życie, ale nie każdy o te szczęście walczy. Na co dzień przeżywamy życiowe dramaty, dlatego ciężko jest niekiedy spojrzeć na świat z pełnym optymizmem i nadzieją na lepsze jutro. Jedno jest pewne - bez zmiany i kroku naprzód nie poprawimy swojej egzystencji. Ale co zrobić, by właśnie ten krok wykonać? Jak się przełamać, by spełnić wszystkie nasze skrywane pragnienia i poprawić swój dobrobyt? Yvonne Dolan w swej nowej książce, pt. "Jeden mały krok do szczęśliwego życia" prezentuje nam szereg porad i "przepisów" na to, aby odzyskać życie, za którym skrycie każdy tęskni.

Trzeba przyznać, że książka jest naprawdę bardzo spójna i ułożona. Oznacza to, że autorka nie zarzuca nas tysiącem przemyśleń i wskazówek na raz. Wszystko jest uporządkowane tak, aby każdy mógł "przejść" przez tę książkę etapami i znalazł, w którymś z rozdziałów swój problem i spróbował odnieść się do zalecanych ćwiczeń. 

Na samym początku Yvonne Dolan chce, byśmy zgłębili tajniki Prawdziwego Ja, gdyż gdzieś po drodze w życiu na pewno się zatraciliśmy, więc na starcie należy zrozumieć potrzeby swojego ducha i ciała. Dobrze, że pisarka rozpoczyna książkę wyjaśnieniami, czyli instruuje czytelnika, jak powinien korzystać z tej książki, by przypadkiem ten nie zniechęcił się na starcie, i żeby zdał sobie sprawę na starcie, z czym będzie się zmagał. To naprawdę przydatne, bo wiemy, czego się spodziewać i nie musimy pochłonąć całej książki na raz. Należy się nią delektować i rozpoczynać rozdział, gdy będziemy na to mentalnie gotowi.

Gdy już poznamy siebie i swoje wewnętrzne potrzeby, przechodzimy do meritum książki, która składa się z czterech części i podporządkowanym im rozdziałom. Dzięki nim czytelnik może oddać refleksji wszystkie szczegóły ze swojego życia, łącznie z tym, co nas otacza. Po kolei zostaniemy uświadamiani, jak ważne jest nawet wnętrze, w którym mieszkamy, a także ożywienie w miejscu pracy. Trzeba będzie uporać się z widmem przeszłości i zadbać o to, by móc dobrze radzić sobie w czasie "czarnej godziny" i znaleźć czas, gdy go nie ma.

Istotne w tej książce jest również to, że autorka opiera swe słowa na prawdziwych wydarzeniach ze swojego i cudzego życia. Jest ona bowiem psychoterapeutką i wspomina o swoich pacjentach i tym, z czym oni się borykali, ale przy tym opowiada, jak wyzbyli się uciążliwego problemu i na co należy zwrócić uwagę. Oczywiście operuje tylko imionami i krótkimi historiami, a nas, czytelników traktuje jak swoich pacjentów, dlatego też w książce, na każdym kroku napotkać można wiele ćwiczeń, o których wspomnę w następnym akapicie. 

Ćwiczenia zawarte w książce trzeba potraktować poważnie, jeśli chce się, by ten poradnik wniósł w nasze życie to, czego od niego oczekujemy. Jest ich na tyle dużo, byśmy mogli wybrać takie, które odpowiada nam najbardziej. Oczywiście możemy wykonać nawet wszystkie, ale nie oszukujmy się, nikt z nas nie ma tyle czasu, by całe dnie poświęcać ćwiczeniom na "nowe życie". Autorka proponuje, by wykonywać chociaż jedno tygodniowo przez co najmniej godzinę i już wtedy można uzyskać malutkie rezultaty. Wymagają one jednak poświęcenia i tego, aby potraktować poważnie wykonywaną czynność. Wsłuchanie się w potrzeby własnego Ja, jest tutaj niezwykle istotne.

To, do czego mogę mieć jakiekolwiek zastrzeżenia to właśnie język. Czasami ciężko jest cokolwiek zrozumieć poprzez rozbudowane mocno zdania i przemyślenia autorki, które są dość często trudne do zrozumienia. Jednakże czyta się ją przyjemnie i z nadzieją, a to jest istotny punkt. Muszę przyznać, że niektóre rozważania autorki nie przypadły mi zbytnio do gustu, ale to nieliczne przypadki. Myślę też, że każdy się z czymś nie zgodzi, to tylko kwestia gustu i tego, jak my patrzymy na świat. 

Pozycja ta niezmierni mnie zaskoczyła przede wszystkim pieczołowitością i interesującymi rozwiązaniami problemów, które teoretycznie wydają się proste i banalne, ale tak naprawdę nikt nie zaprząta sobie nimi głowy na co dzień. Pozwoliła mi zrozumieć, czego tak naprawdę chcę od życia i jak dążyć do tego, by cokolwiek zmienić i nie tkwić w martwym punkcie. Wbrew pozorom zmiany wcale nie są takie proste i nie tak łatwo jest zrezygnować z tego, co mamy, choć utrudnia nam dobre życie. 

Zachęcam do jej przeczytania tych, którzy znudzeni są szarą rzeczywistością i chcą swe życie jakoś "ubarwić", a także tych zmagających się z akceptacją siebie i problemami z otoczeniem. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, jestem tego pewna!

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Czarna Owca
Paulina M.




    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

2 komentarze:

  1. Aż miło poczytać takie recenzje i z wielką chęcią rzucę okiem na tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń